UE chcąc w tym wojennym czasie pomóc Ukraińskiemu rolnictwu ,zamiast otwierać granicę
miał proste wyjście . Wykupić całą oferowana przez Ukrainę produkcję rolną i następnie
ją upłynnić poza rynkiem unijnym .
W ten sposób wilk by był syty i owca cała a tak mamy wojnę rolna na całym terytorium UE.
Korzyści z tego odnosi wyłącznie Rosja .
Nawiasem mówiąc nie ma gwarancji,że z Ukraińskimi produktami rolnymi nie
wpływają też i rosyjskie.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)