31 obserwujących
5376 notek
1911k odsłon
300 odsłon

dawni działacze opozycji przeciw PiS

Wykop Skomentuj

Dawni działacze "opozycji" - kim są dzisiaj ?

Dla mnie sprawa jest prosta. Wszystko zaczęło się w grudniu 1970 roku. Wcześniej była wojna, i ta pierwsza, i ta druga... potem wyłapywanie żołnierzy AK, śmierć Stalina i od 1956 roku kolejne lata walki z państwem...

Może jeszcze należy dodać rok 1968 - kiedy to wielu studentów usunięto karnie z uczelni wyższych i wielu nawet i obiecujących studentów i doktorantów przerwało studiowanie oraz porzuciło doktoraty z uwagi na polityczne zawirowania ...

Aż przyszedł grudzień 1970 roku. To właśnie wtedy "Komitet" PZPR podjął decyzję o podniesieniu cen na podstawowe artykuły spożywcze. A społeczeństwo nie miało lekko. Pensje były niskie, nie było mieszkań a problemy z zaopatrzeniem rodziny w żywność były na porządku dziennym. Na wieść o podwyżkach podstawowych artykułów ludność podniosła alarm, bo pensja jednej osoby w rodzinie już dawno przestała wystarczać na utrzymanie rodziny i spora część pań już od połowy lat 60. XX w. podjęła zatrudnienie.

W tamtym czasie nie było szkolnictwa rozumianego dokładnie tak, jak ma to miejsce dzisiaj.  Osoby, które w połowie lat 60. XX w. liczyły więcej, niż 30 lat, urodziły się w latach 1930-1945. W zdecydowanej większości były to osoby nie posiadające wykształcenia na poziomie maturalnym. A i nie posiadały również wykształcenia ukierunkowanego na określony zawód. W latach 60. administracja państwowa położyła duży nacisk na wykształcenie co najmniej średnie i wiele osób - nawet zasłużonych w czasach wojennych - musiało uzupełnić braki czyli dokształcić się do poziomu maturalnego... więc w dużej części te roczniki były zatrudniane na stanowiskach pomocniczych. Dla pań były to prace za ladą w sklepie, może też sprzątaczki pomieszczeń biurowych. Osoby, które już miały jakieś doświadczenie zawodowe na stanowiskach urzędniczych zatrudniano jako magazynierki albo też jako maszynistki biurowe, które przepisywały teksty pisma odręcznego na maszynie do pisania... Tak więc i wynagrodzenie za tę pracę nie było wysokie... A tutaj Prezydium Komitetu Centralnego podjęło decyzję o podniesieniu cen...

Nic więc dziwnego, że pracownicy - zamiast pracować jak dotychczas - zaczęli zbierać się i naradzać - co w tej sytuacji można zrobić...

Szczególnie ważnym wydarzeniem była narada w Stoczni Gdańskiej, po której pracownicy postanowili udać się pod budynek Komitetu Centralnego PZPR z zapytaniem - skąd wziąć środki na utrzymanie rodziny, skoro pensja już nie wystarcza.

Władze, zaalarmowane masowym wyjściem robotników Stoczni, ukryły się za plecami oddziałów milicji obywatelskiej. Doszło do oddania serii strzałów. Kilka osób zostało postrzelonych. Zrobiło się ogromne zamieszanie. Do dzisiaj w zasadzie nie znamy prawdziwej liczby ofiar tego wydarzenia.

Poza tym należy doliczyć nieznaną liczbę osób zatrzymanych przez organa bezpieczeństwa i przesłuchiwanych na okoliczność wywołanych zamieszek. Tu ciągle podnosi się problem winy robotników, którzy mieliby przeciwstawić się poleceniom władz państwowych...

Dalszy bieg wydarzeń był już prosty. Kilka dni później, w Dzienniku Telewizyjnym nadano komunikat o niestosownym zachowaniu się niektórych członków Partii, a w szczególności I Sekretarza PZPR, Władysława Gomułki, który został zastąpiony przez nowego sekretarza tej partii - Edwarda Gierka. Dalszym krokiem było objęcie restrykcjami całego społeczeństwa, które miało miejsce w zaciszu gabinetów urzędników Służby Bezpieczeństwa.

Tam bardzo starannie dochodzono, kto mógł być prowodyrem zajść i buntu przeciwko władzy Partii.

Tyle wiedzy powszechnej, tej znanej ogólnie i w miarę dokładnie. Należy dodać, że społeczeństwo nie pozostało bierne na zastosowane szykany. Powstało wiele grup opozycyjnych, które zabiegały o wyjaśnienie losów osób zaginionych w wyniku działań służb bezpieczeństwa. Potrzebna była pomoc rodzinom, które utraciły jedynego żywiciela - aresztowanego i przesłuchiwanego bez prawa do pomocy prawnej. Jednym z takich ugrupowań był KOR - czyli Komitet Obrony Robotnika.

Organizacja ta powstała w celu obrony osób przetrzymywanych przez "bezpiekę" bez sądu i bez prawa do obrony, przesłuchiwanych często z użyciem fizycznej przemocy.  Była to organizacja utajniona i ścigana przez Urząd Bezpieczeństwa. nie obyło się też bez prowokacji a jedną z takich organizacji był ROPCIO -czyli Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela.

Wiele osób, które doświadczyły kontaktów z ludźmi ze służb bezpieczeństwa, wysuwało hipotezę, że ta organizacja była założona przez urząd bezpieczeństwa w celu rozpracowania ewentualnej opozycji względem władz państwowych. Legendą tamtego ruchu oporu jest Leszek Moczulski, który cieszył się ogromnym autorytetem wśród opozycjonistów.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka