Jest apel do wyborców indagowanych w sprawie preferencji politycznych w wyborach prezydenckich 2020.
Wystarczy, że każdy zapytany o swoje preferencje wyborcze wskaże kandydatkę - tę jedyną kandydatkę w męskim gronie.
Taki socjologiczny zabieg pozwoli na sensowny wynik wyborów na poziomie oczekiwanym przez grupę żądną władzy i skupioną między Budką, też suflera, i jego konkurenta do funkcji szefa partii. A reszta polityków nie ma tu już znaczenia.
Co nie przeszkadza mieć własne zdanie w dniu wyborów.
Tylko taki scenariusz nie będzie niepokoił opozycji przed zagrożeniem epidemiologicznym i nie będzie żadnego problemu z udostępnieniem niczego, co byłoby niezbędne do przeprowadzenia w pełni demokratycznych wyborów już w dniu 10 maja 2020 w sposób bezpośredni, równy i tajny... co na pewno zadowoli tę mniejszość oPOzycyjną...
https://youtu.be/ms8zPOJ7v5U
Inne tematy w dziale Polityka