31 obserwujących
5410 notek
1922k odsłony
243 odsłony

Pozycja Platformy Obywatelskiej

Wykop Skomentuj2


Dzisiaj już wiemy, że niewielką przewagą około 3% wybory prezydenckie wygrywa Andrzej Duda. Tym samym pozycja Platformy Obywatelskiej jako lidera opozycji pozostaje kwestią umowną.
Warto przypomnieć, że z woli Grzegorza Schetyny PO wystawiła Małgorzatę Kidawę-Błońską jako lidera tej partii na urząd prezydenta państwa. Mimo, że akces w koalicji wyborczej opozycji zgłosiły także i inne partie, także i one wystawiły SWOJEGO kandydata w wyborach na urząd prezydenta państwa. Poza koalicją z PO do udziału w wyborach zgłosiło się też kilku innych kandydatów, ale ich pozycja już z góry miała marginalne znaczenie w tej kampanii.
Przed planowanym terminem wyborów w dniu 10 maja 2020 sondaże przedwyborcze wskazały, że tak naprawdę to wyborcy wcale nie popierają Platformy Obywatelskiej – tym razem pod przewodnictwem Borysa Budki będącego jej przewodniczącym.
 


image

http://p.web-album.org/43/54/4354db54ea11bdcabcf2940181e8bad8a,4,0.jpg


Ilustracja przedstawia popularność grupy kandydatów na urząd prezydenta państwa, gdzie niekwestionowanym liderem jest Andrzej Duda, który ubiega się o reelekcję z poparciem na granicy około 50 % wyborców.
Pozostali kandydaci mają znacznie, znacznie mniej a najwięcej strat odnotowała Małgorzata Kidawa-Błońska – pod koniec kampanii jej poparcie było na poziomie około 4%, chociaż kandydowała z poparciem początkowym na poziomie 30 %. Oznacza to, że PO nie jest postrzegany jako lider opozycji.
Z ciekawym wynikiem tutaj znalazł się Władysław Kosiniak-Kamysz, który nawet był postrzegany jako uczestnik II tury wyborów w walce o urząd prezydenta państwa z urzędującym Andrzejem Dudą…
Ten układ – gdzie wyborcy absolutnie nie popierają Platformy Obywatelskiej – był nie do przyjęcia przez zarząd PO a tym bardziej jej pozycja ogona w rankingu politycznym.
W tej sytuacji zarząd PO wrzaskiem zaprotestował przeciwko „plebiscytowi popularności Andrzeja Dudy” zamiast rzetelnego, politycznego wyłonienia prezydenta RP…
Drogą różnych anarchistycznych działań, także i władz samorządowych niektórych gmin, przeprowadzenie wyborów w dniu 10 maja 2020 stało się trudne pod względem politycznym. Wrzask opozycji – absolutnie nie liczącej się już w społeczeństwie – trzeba było jakoś powstrzymać w taki sposób, aby już wynik wyborów nie był kwestionowany.  Taki manewr może wykonać tylko bardzo doświadczony reżyser sceny politycznej. I nie pomylił się. 
Zagrożenie epidemiologiczne było tutaj tylko tłem rozgrywek. W istocie chodziło o uporządkowanie opozycji w taki sposób, aby przywództwo PO nie budziło już żadnych kontrowersji. Wyłoniono też kandydata z takim poparciem, aby żaden lider koalicyjnych partii opozycyjnych nie miał szans. Widać to wyraźnie w wynikach – najpierw sondaży, ostatecznie w wynikach wyborów.
Małgorzata Kidawa-Błońska „zrezygnowała” na korzyść Rafała Trzaskowskiego a pozostali kandydaci koalicji opozycyjnej albo poparli Rafała Trzaskowskiego jako wspólnego lidera całej tej „opozycji”, albo też na tyle ograniczyli swoją aktywność, aby Rafał Trzaskowski był po prostu bezkonkurencyjny…
I tu trzeba zastanowić się, jaką pozycję w rankingu partii opozycyjnych posiada Platforma Obywatelska.
Jeżeli wrócimy pamięcią do sondaży przedwyborczych z dnia 10 maja 2020, największym poparciem wyborców wykazał się Władysław Kosiniak-Kamysz – około 30%.
Tuż za nim uplasowali się Krzysztof Bosak i Szymon Hołownia z poparciem na poziomie 12 % a poniżej 5 % poparcie uzyskali pozostali koalicjanci.
Z chwilą, gdy Małgorzata Kidawa-Błońska została „podmieniona” na Rafała Trzaskowskiego – rzeczywiście poparcie wspólnego kandydata sięgnęło niemal 50% - ale stało się to absolutnie za zgodą wszystkich kandydatów uczestniczących w wyborach na urząd prezydenta państwa.
W moich szacunkowych ocenach pozycję Platformy Obywatelskiej można ocenić na 5 % dziewięciomilionowej społeczności wyborców II tury. Tu trzeba też pamiętać, że w I turze wynik ten był znacznie niższy, bo na lidera Opozycji głosowało około 7 milionów osób…
W mojej ocenie liderem opozycji może być ktoś z tej trójki – Władysław Kosiniak-Kamysz, Krzysztof Bosak – o ile zechcą narzucić sobie „przywódczą pozycję PO” w osobie Rafała Trzaskowskiego…




Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka