31 obserwujących
5443 notki
1935k odsłon
216 odsłon

Krajobraz po Budce...

Wykop Skomentuj4

Polska scena polityczna ciągle zmienia się jak w kalejdoskopie. Szczególnie zmienia się względem popularności Prawa i Sprawiedliwości. O ile poparcie w społeczeństwie sięga około 40% dla PiS w rozumieniu Zjednoczonej prawicy, to wartość całej "oPOzycji" można ocenić wartością na poziomie 20%, z zastrzeżeniem, że udział w tej "oPOzycji" Platformy obywatelskiej w porywach dochodzi do niemal 30%.

Ten stan oznacza ciągły spadek notowań polityków PO na korzyść drobniejszych partii politycznych, które pojawiają się i znikają, gdy tylko pojawi się tam jakaś znana postać z czasów koalicji PO-PSL.

Ostatnio wiele mówi się o nowym tworze politycznym pod szyldem Rafała Trzaskowskiego. Oznaczałoby to zanik PO - z czym pewna grupa zwolenników tej partii nie bardzo chce pogodzić się. I nie dziwi mnie to, bo - na podstawie ogólnych wyników wyborów - kandydaci zarówno PiS (jako Zjednoczona Prawica) jak i PO (jako lider strony opozycyjnej) uzyskują w miarę podobne udziały w podziale mandatów.

W mojej ocenie ten fakt jest dowodem, że nie ma w Polsce partii złych ludzi a związanie z daną opcją jest skutkiem bardziej przypadku niż świadomego wyboru politycznego. Problem oceny politycznej partii znajduje się w zarządzie tych partii politycznych. Tu należałoby przypomnieć casus Unii Wolności i AWS - gdy Akcja Wyborcza Solidarność zdobyła większość w parlamencie, błyskawicznie zarząd AWS przystąpił do ścisłej współpracy z zarządem Unii Wolności - co nie wyszło tej koalicji na dobre. Był ogromny rozdźwięk między członkami AWS tworzącymi lokalne koła struktur terenowych a przewodniczącymi tych kół - którzy bardziej narzucali poglądy Warszawy członkom kół mimo odmiennego stanowiska szeregowych członków kół AWS w terenie.

Nic więc dziwnego, że poddanie się zarządu AWS naciskom ze strony działaczy UW spowodowało brak poparcia AWS w kolejnych wyborach.

Teraz jest podobnie. Jedyną partią polityczną, gdzie jest w miarę stabilna ocena członków szeregowych i zarządu partii, jest Prawo i Sprawiedliwość. Wymagania wiążące się z umową koalicyjną w ramach Zjednoczonej Prawicy są tutaj respektowane przez wszystkie strony tej koalicji.

Inaczej jednak jest w przypadku opozycji. Tworzy ją kilka ugrupowań politycznych, z których żadne nie jest w stanie samodzielnie wejść w skład parlamentu. Dopiero w ramach koalicji występującej wspólnie te partyjki są w stanie zapewnić mandat parlamentarzysty swym członkom. I tu zaczyna się problem, bowiem zmienna jest liczebność tych Partii. PO tworzy zgrane zespoły w dużych ośrodkach przemysłowych i akademickich. Jednak na pozostałym obszarze, gdzie nie ma dużych przedsiębiorstw przemysłowych, lokalne społeczności są zrzeszone w PSL. Można wręcz dostrzec, że dość duży udział osobowy należy w tej koalicji do PSL, ale znacznie bardziej i skuteczniej są zorganizowane struktury PO.  W tym składzie jest też SLD, który nie cieszy się zaufaniem społecznym, ale skupia pewne środowiska powiązane układami jeszcze z okresu PRL. Te środowiska mają swoją własną politykę, a nie mogą stworzyć dostatecznie licznej grupy w parlamencie, by przeforsować swoją linię polityczną.

Na zakończenie warto też przypomnieć o lokalnych inicjatywach politycznych, które obecnie reprezentują Szymon Hołownia i Krzysztof Bosak. Z zasady są to indywidualności zdolne stworzyć zespół w miarę liczny w skali kraju i dzięki temu uzyskać poparcie. Są to jednak bardzo łakome kąski dla większych partii politycznych i na dłuższą metę los takich efemeryd jest przesądzony. Przekonamy się o tym już za trzy lata, kiedy rozpocznie się nowa kampania wyborcza do parlamentu. Albo stare polityczne wygi znajdą się wśród kandydatów do parlamentu z list tych właśnie partii, albo lider takiej partii będzie kandydował z listy którejś z większych koterii politycznych, która dzisiaj walczy o przetrwanie. Mam tu na myśli głównie opozycyjną koalicję, chociaż duża część społeczeństwa chciałaby widzieć rozpad nie tylko Zjednoczonej prawicy, ale partii Prawo i Sprawiedliwość w szczególności.


A co z Borysem Budką ?

Cóż, politycy wywodzący się z Unii Wolności i tworzący politykę PO nie mogą Borysowi Budce darować osiągnięcia w postaci wspólnego głosowania partii opozycyjnych nad aktem stworzonym pod patronatem PiS... (patrz, ustawa o wynagrodzeniu polityków z sierpnia 2020).


Zobacz też:

https://fakty.interia.pl/polska/news-pis-numerem-jeden-dwa-nowe-ruchy-w-sejmie-sondaz-dla-dgp-i-r,nId,4694638




Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka