Od pewnego czasu mówi się o konieczności powiązania finansowania unijnego z przestrzeganiem norm prawnych. Budzi to zastrzeżenia, bo o jakie normy prawne tutaj chodzi ?
A gdyby tak zwrócić uwagę na przestrzeganie regulacji prawnych w zakresie deklarowanego wykorzystania funduszy uzyskiwanych z UE ?
Okazuje się, że chodzi tutaj o przestrzeganie zasady celowości finansowania ze środków UE - dalsze finansowanie inwestycji miałoby być uzależnione od realizacji celu wskazanego we wniosku o dofinansowanie... Tu mamy problem defraudacji uzyskanych środków. W sytuacji, jeżeli nastąpi stwierdzenie, że środki pozyskane z UE nie zostały wykorzystane zgodnie z wnioskiem o dofinansowanie, że zostały spożytkowane w sposób sprzeczny z deklaracją - wtedy następowałoby wstrzymanie dalszej dotacji celowej...
Wygląda na to, że ktoś dopatrzył się w rygorach wykorzystywania przyznanych środków kontroli nad ich defraudacją - czyli wykorzystaniem na cele inne, aniżeli wcześniej deklarowano zapotrzebowanie...
Dla mnie sprawa jest prosta - jeżeli instytucja finansowana ze środków unijnych zdefrauduje przekazane jej pieniądze - w przypadku kontroli może ogłosić, że jest prześladowana społecznie lub politycznie - wtedy wstrzymanie finansowania z UE miałoby wymusić łagodniejsze potraktowanie tego, kto te pieniądze zdefraudował... czyli złodziej domaga się gwarancji bezkarności !
Inne tematy w dziale Polityka