33 obserwujących
5666 notek
1993k odsłony
  127   0

ekologia wkracza na miejskie zieleńce


Coraz częściej na miejskich trawnikach pojawia się tabliczka z informacją, że dany trawnik jest objęty "koszeniem ekologicznym". W poszukiwaniu wyjaśnienia tego trendu znalazłem, informację, że "ekologiczne koszenie" zmierza w kierunku ograniczenia częstotliwości koszenia. Wskazuje się, że częste koszenie trawy ogranicza rozwój organizmów żyjących w środowisku łąkowym. Ograniczenie częstotliwości koszenia miałoby pozwolić tym organizmom na zachowanie cyklu rozwojowego na terenach zieleńców miejskich...

Obawiam się, że tu bardziej chodzi do obniżenia kosztu pielęgnacji zieleńców miejskich. Koszenie trawnika wykonują firmy zatrudniające pracowników i posiadające odpowiedni sprzęt. Ten sprzęt jest przystosowany do cięcia trawy trawnikowej a nie trawy łąkowej. Poza tym - patrząc pod kątem eksploatacji łąki na terenach rolnych - trawę kosi się tuż  przed wykłoszeniem, bowiem trawy mają swój własny system rozmnażania. Trawy w okresie wiosennym starają się wypuścić jak najwięcej liści - które dzięki zawartemu w nich chlorofilowi - asymilują dwutlenek węgla z atmosfery i pod wpływem światła słonecznego wytwarzają niezbędne roślinie substancje potrzebne do budowy jej systemu korzeniowego a następnie wypuszczenia źdźbła z kłosem jako bazy dla kłosa z nasionami. Po uzyskaniu dojrzałości nasion roślina macierzysta wysycha i zamiera. W tej postaci nie ma ona już gospodarczego znaczenia w hodowli zwierząt i staje się substancją organiczną zasilającą kolejne pokolenia roślin.

Patrząc znacznie szerzej - trawa w swojej masie stanowi środowisko dla życia innych organizmów - owadów, ptaków oraz mniejszych zwierząt. Trawa dzięki swej masie tworzy naturalne zasoby masy organicznej stanowiącej bazę pokarmową nie tylko roślin, ale także innych organizmów żywych - tworząc kompleksowy łańcuch pokarmowy.

W przypadku obszarów zurbanizowanych względy estetyczne wprowadzają pewien ład polegający na "usuwaniu odpadów" - co w przypadku terenów zielonych może spowodować drastyczne przerwanie ciągłości łańcucha pokarmowego. Niskie strzyżenie trawników powoduje ubożenie środowiska naturalnego w cały ekosystem wpływający na rozwój roślin i zwierząt. Kolejnym etapem destrukcji jest ubożenie tych terenów z uwagi na usuwanie organizmów ubumarłych - które w naturalny sposób tworzą warunki rozwoju i zapewnienia pokarmu dla nowych pokoleń organizmów żywych.

Jednym z negatywnych przykładów jest na przykład bardzo mała wysokość trawników miejskich. Zarządcy nieruchomości oczekują od firmy pielęgnującej trawniki koszenia tuż przy samej ziemi - co miałoby ograniczyć liczbę koszeń w okresie wegetacji roślin. Ponieważ ma to miejsce w okresie letnim - trawa "wygolona" przy samej ziemi nie tworzy już środowiska przyjaznego organizmom żywym a i sama trawa - a właściwie jej system korzeniowy - ulega wypaleniu słonecznym żarem. W okresach bezdeszczowych następuje zwiększone parowanie wody z głębszych warstw gleby - co powoduje zasolenie wyższych warstw gleby oraz jej stepowienie.

Teoretycznie wydłużenie okresu koszenia nie spełnia tu swej roli, ponieważ koszenie następuje z reguły już po wykłoszeniu się trwa i praktycznie jej wyschnięciu a dokoszenie przy samej ziemi nie daje ochrony innym organizmom.

Prawidłowo trawę powinno kosić się w takim okresie, aby ścinać nie więcej, niż 1/3 wysokości liścia. Wtedy trawy nie kłoszą się, ale sama trawa może wytworzyć więcej liści (rozkrzewia się), być bardziej gęsta i nawet ochronić glebę przed przesuszeniem. Wyższa trawa w całym okresie wegetacji może służyć jako schronienie innych organizmów łąkowych i cieszyć oko swoją zielenią.

Takie działanie wiąże się z utrzymaniem maszyn na odpowiednim poziomie funkcjonowania - noże kosiarek muszą być ostre, by ścinać liście bez rozbijania ich w miejscu uderzenia ostrza w liść...


Wiele osób wręcz "oczekuje" koszenia trawy na jeden do dwóch centymetrów wysokości liścia. Jest to możliwe - ale w tym przypadku trzeba robić to na tyle często, by część ścinana nie przekraczała tych dwóch centymetrów - wtedy samo koszenie musi być wykonywane z częstotliwością raz na tydzień i w okresie upałów - powinno być więcej czasu dla trawy, by mogła zachować więcej wody.

Poza tym - po dłuższym czasie takiej pielęgnacji - trzeba wykonać i nawożenie gleby, i areację - czyli napowietrzanie górnej warstwy gleby poprzez nacinanie powierzchni trawnika na głębokość kilku centymetrów. Dzięki temu woda łatwiej przenika do korzeni a te - naturalnie stymulowane - odrastają w przyspieszonym tempie.

Nie można też zapominać o nawadnianiu trawnika w okresach suszy a także trzeba rośliny zasilić - albo nawozami mineralnymi, albo rozścielając dobrze przerobiony kompost w okresie jesienno-zimowym. Trzeba też usuwać chwasty trwałe, które potrafią zniszczyć efekt starannie wyprowadzonego trawnika.



https://laka.org.pl/laka-kwietna/o-szkodliwosci-koszenia/

https://zielonyogrodek.pl/ogrod/trawniki/7537-ekologiczna-pielegnacja-trawnika





Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości