36 obserwujących
5702 notki
2005k odsłon
  156   0

wybieranie RPO

Dzisiaj mogliśmy zobaczyć dyskusję "starszych i mądrzejszych" nad starannym wybraniem Rzecznika Praw Obywatelskich. Widać nad wyraz wyraźnie rozbieżność między teorią demokracji a zawłaszczenie władzy przez lokalne "elyty" polityczne. Okazuje się, że manipulując pojęciem "większości" można doskonale rozmydlić temat i   nie podjąć żadnej merytorycznej dyskusji.

Pomijając wszelkie okoliczności, na miejscu pani senator Lidii Staroń, złożyłbym rezygnację z mandatu senatora RP tylko dlatego, że ocena pracy i osoby pani senator jest tak negatywna, że nie powinna ona zasiadać w tak dostojnym gronie.


Nie wszystkich przemówień w senacie wysłuchałem, ale to - co dane mi było słyszeć pod adresem pani senator - wystarczy, by już więcej do tych ludzi nie wracać. Nie dochodzę, czy zarzuty były prawdziwe czy też tylko naciągane - w mojej ocenie - wobec tak krytycznych ocen wobec siebie - nie byłbym w stanie kontynuować z oceniającymi mnie dalszej współpracy.

Jeżeli były to tylko pomówienia - to wobec ich skali i tendencyjności sytuacja jest nad wyraz nieprzyjemna. Ale - jeżeli są to rzetelnie sprawdzone informacje - to osoba z takimi zarzutami nie powinna pełnić obowiązków senatora. A że były to tylko dyskusje w sejmie, słowne oskarżenia i słowne deklaracje - to nie ma znaczenia podstawa rezygnacji pani senator ze stanowiska.

Ja nigdy nie dopuściłbym się sytuacji, by być w taki sposób oskarżonym a w braku możliwości obrony - pozostaje już tylko wycofać się z tego gremium albo też złożyć pozew sądowy wobec osób dopuszczających się występowania z oskarżeniami.


Tyle, że ta sytuacja mnie nie dotyczy. Nie jestem osobą publiczną. Tu warto powołać się na słowa przewodniczącego Borysa Budki - który nie raz oskarżał polityków Zjednoczonej Prawicy a w szczególności polityków Prawa i Sprawiedliwości o różne niegodziwości. I cisza. Ani nikt nie pozwał Budki o znieważenie, ani też publiczne oskarżenia Budki nie wpłynęły na dymisję osób winnych zarzucanych im czynów.

Z Lidią Staroń sytuacja wygląda podobnie - ogromnie długa lista przewinień uniemożliwiających na objęcie urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich i żadnego - przynajmniej na razie - aktu oskarżenia o poświadczenie nieprawdy.

Czy tak ma wyglądać polska polityka ?



https://www.rp.pl/Polityka/306149911-Wywiad-ktorego-nie-bylo-czyli-w-Matrixie-z-Lidia-Staron.html


Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka