38 obserwujących
5989 notek
2068k odsłon
  188   0

Moda na wegetarianizm

Pewna grupa miłośników zwierząt usiłuje swoje upodobania żywieniowe na siłę wprowadzić we wszystkich środowiskach społecznych.

Kuchnia - to cały łańcuch pokarmowy uwarunkowany genetyką. Zgodnie z założeniami Darwina, ewolucja wykształciła różne formy żywych organizmów, które ewoluowały w zależności od warunków, które tym organizmom żywym umożliwiały lub utrudniały ich egzystencję.

W tym przypadku nie można wyłączyć tego, co nazywa się łańcuchem pokarmowym.

Obserwując bardziej dokładnie przyrodę, już bez emocji, jaka ona jest ładna, możemy dostrzec, że jest to bardzo brutalna organizacja regulująca przetrwanie każdego z gatunków.

To, co widać na pierwszy rzut oka - to sposób odżywiania się. Tu jedno zwierzę poluje na inne. Kret, którego w zasadzie nie widzimy, kopie pod powierzchnią ziemi długie korytarze w poszukiwaniu larw i owadów, które żyją w strefie próchnicznej. Miałem okazję widzieć takiego kreta, który w poszukiwaniu łatwego żeru wyszedł na powierzchnię... Widziałem i słyszałem jego zadowolenie, gdy łakomie pożerał wszystkie zwierzątka, które wyczuwał swoim czułym noskiem.

Inaczej jest ze zwierzętami dużymi. Wiele z nich jest roślinożercami i nie jedzą żadnego mięsa. I są zwierzęta drapieżne, które atakują tych bezbronnych roślinożerców. Nie raz widziałem kota pożerającego mysz czy ptaka i widziałem też sroki atakujące innego ptaka zadziobując go na śmierć.

Ale też miałem możliwość wglądu w gniazdo pustułek najpierw składających jaj i wysiadujących je, a później karmiących wykluwające się pisklęta.

Rodzice przylatywali kilka razy na godzinę z myszą lub jaszczurką starannie rozrywanymi, by włożyć je w dzioby pisklęcia. I tu również zdarzało się okrucieństwo wobec własnego potomstwa.

Przy kilku złożonych jajeczkach wykluwanie się piskląt trwało kilka dni. Te pierwsze zdążyły urosnąć na tyle, by żreć bez opamiętania a kiedy wykluło się ostatnie pisklę - miało przy starszych zbyt mało siły, by doprosić się o jedzenie. Umierało w męczarniach z głodu, powoli tracąc siły na podniesienie się.

Czy matka nie widziała tego dziecka ?

Nic podobnego. Na samym początku starannie je karmiła, ale to pisklę zjadało zdecydowanie mniej niż pozostałe i tak każdy posiłek był dla niego za mały - wszystko zjadały te starsze. Matka często odnajdywała je i delikatnie dotykała dziobem sprawdzając - czy żyje i odlatywała po następną mysz czy jaszczurkę, czasem innego ptaka - bo i taki pokarm widziałem. Wszystko z łapami, sierścią i skrzydłami trafiało w gardła ptaków a to - które nie jadło i ruszało się, było bezpieczne do chwili, gdy nie dawało już oznak życia.

Niestety, nie udało mi się dostrzec zakończenia wylęgu. Jednak odnoszę wrażenie, że to pisklę, gdy już na pewno nie żyło - stawało się pokarmem pozostałych ptaków. Myślę, że instynkt samozachowawczy powodował, że martwe pisklę nie zostało wyrzucone z gniazda, by nie wskazać go innym drapieżnikom.


Ba, w internecie pojawił się film z gniazdem bocianów - gdzie samiec pogonił samicę i wyrzucił z gniazda wszystkie dzieci z jej jaj... chociaż są filmy, gdzie para bocianów przegania intruza poza "swój rewir" goniąc go i uderzając dziobem w locie...

Cóż, przyroda, mimo swojego subtelnego piękna, jest okrutna i nie wykazuje tolerancji dla istot słabszych. To one w pierwszej kolejności padają ofiarą drapieżników i po dokładnym zbadaniu - są odporne na choroby, które osłabiały ich ofiary...


Wracając do człowieka - to jako istota wszystkożerna - zjada i pokarm roślinny, i pokarm pochodzenia zwierzęcego. Był okres, kiedy towarzyszył mu kanibalizm. Zdolność do życia w grupie wykształciła podział pracy w grupie.

Ewolucja (której Darwin nie zaprzeczył) zakłada dostosowanie się organizmów żywych do okoliczności, które towarzyszą tym organizmom. Inteligencja pozwoliła nie tylko na korzystanie z pożywienia dostępnego, ale też zabezpieczenie tego pożywienia na okresy jego braku - co gwarantowało przetrwanie gatunku.

Tak więc - jeżeli z naturalnych potrzeb człowiek jest organizmem korzystającym z pożywienia roślinnego i zwierzęcego - to wszelkie próby administracyjnej zmiany sposobu odżywiania się są skazane na niepowodzenie. 


https://www.salon24.pl/u/karolinanowicka/1238150,kiedy-dobiegnie-konca-okrucienstwo-wobec-zwierzat


Lubię to! Skomentuj23 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale