39 obserwujących
6025 notek
2076k odsłon
  104   0

wentyl bezpieczeństwa...

Każde urządzenie, które służy do uzyskiwania wysokiego ciśnienia, jest wyposażone w tzw. zawór bezpieczeństwa. Jest to specjalnie wykonany otwór w korpusie zbiornika wysokiego ciśnienia zamknięty zaworem otwieranym samoczynnie w chwili, gdy ciśnienie w zbiorniku przekroczy dopuszczalne ciśnienie.

Taki zawór można zobaczyć na przykład w urządzeniach do parzenia kawy, szczególnie tych najmniejszych. A w instrukcji obsługi jest wyraźnie napisane, żeby naczynie wypełniać nie wyżej, niż widoczny zawór bezpieczeństwa.

Jeżeli ktoś korzysta z szybkowara, to rónież i one mają taki specjalny zawór, który zamyka się samoczynnie, gdy tylko w naczyniu powstanie odpowiednio wysokie ciśnienie. Od tej chwili szybkowara nie da się otworzyć. Trzeba dodać, że jeżeli ciśnienie pary przekroczy wartość określoną przez producenta, zawór bezpieczeństwa samoczynnie upuści pewną ilość pary wodnej, aby uniemożliwić eksplozję urządzenia. Po zmniejszeniu ciśnienia pary zawód znowu zamknie się automatycznie.

A po zakończeniu gotowania trzeba odczekać jakiś czas, aż schłodzona para wodna na tyle zmniejszy swoje ciśnienie, że uda się ten garnek otworzyć.


Podobnie jest z instalacjami przemysłowymi. Tam również znajduje się taki zawór, który upuści część zgromadzonego gazu w sytuacji, gdy jego ciśnienie mogłoby zagrozić eksplozją sieci. W przypadku wydobywczych sieci gazowych także stosuje się taki zawór, często też nazywany "świecą". Jego zadaniem jest zmniejszenie ciśnienia do właściwego poziomu a upuszczany gaz spala się w powietrzu w postaci takiej "świecy"...


I tu dochodzimy do przypadku tajemniczej eksplozji przewodów gazowych ułożonych na dnie Bałtyku.

Zakładam, że przy zamkniętym zaworze w Niemczech dokonano zasilenia gazem tej rury w Rosji. W wyniku wzrostu ciśnienia samoczynnie doszło do rozszczelnienia rury z gazem właśnie na takim zaworze bezpieczeństwa.

Jeżeli chodzi o gaz przesyłany taką rurą - to z natury jest to gaz palny. W przypadku eksplozji wywołanej materiałem wybuchowym powinien on zapalić się i w tej postaci pojawić się na powierzchni.

Z materiału udostępnionego w mediach widać, że mamy do czynienia jedynie z "bąbelkowaniem" - co sugeruje fakt zadziałania zaworu ciśnieniowego.

A czy to było działanie zamierzone - tego nie wiem. Zakładam, że rosjanie świadomie zwiększyli ciśnienie w rurociągach, aby wywołać ten właśnie efekt. A przy braku odbioru gazu po stronie niemieckiej ciśnienie wzrosło na tyle, że odblokowało mechanizmy uwalniające nadmiar ciśnienia w rurze - aby nie doszło do jej mechanicznego rozładowania...



Teraz nie pozostaje nic innego, jak tylko zaczekać na potwierdzenie mojej dedukcji śledczej. Ważne, żeby Olaf nie był zbyt twardym negocjatorem... I chyba o to chodziło...

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale