W XIX wieku i do września 1939 roku niemal w każdej miejscowości działał jakiś klub łączący pokolenia. Często były to towarzystwa śpiewacze lub chóry, były towarzystwa gimnastyczne gromadzące młodzież oraz osoby starsze w celu propagowania zdrowego trybu życia. Były także związki organizujące społeczność w licznych stowarzyszeniach o charakterze religijnym.
Nic zatem dziwnego, że było zapotrzebowanie także i na literaturę. Tu wspomnę, że osobami inspirującymi środowisko bardzo często byli drukarze. Poza drukowaniem czasopism i lokalnych gazet, często wydawali własnym staraniem książki, na które było zapotrzebowanie. W tamtym czasie popularnym środkiem dystrybucji była prenumerata, często kilku różnych tytułów.
Nic zatem dziwnego, że to sami wydawcy zabiegali o pozyskiwanie poczytnych autorów, często płacili im zaliczki, aby oni mogli tworzyć swoje dzieła. Tu przykładem może być popularna wśród młodzieży książka o przygodach Koziołka Matołka z Pacanowa - która powstała dopiero po fizycznym przymuszeniu Autora przez wydawcę do ukończenia zamówionego dzieła...
Jednym z tamtego czasu twórców był Sienkiewicz. Utrzymywał się z honorariów, a że miał rękę do tworzonych tekstów, to był autorem poszukiwanym. Jednym z prozaicznych sposobów na życie było "drukowanie powieści w odcinkach"... Ten zabieg skutkował ogromnym zainteresowaniem prenumeratorów, którzy chcieli przeczytać każdy następny i następny odcinek.
Zdarzało się także, że po jakimś czasie drukowania powieści w odcinkach wydawano je już w wersji książkowej...
O ile kiedyś pasjonowano się poznawaniem innych krajów oraz historii Polski, współcześnie pasjonujemy się wątkami sensacyjnymi, a Sienkiewicz nadal jest "w modzie"...
https://www.youtube.com/watch?v=4Y3xu0Tjq_I
Sejmowy Potop!
A że sensacja goni sensację - będzie o czym pisać...
https://www.youtube.com/watch?v=41qBCJGv1Uk


Komentarze
Pokaż komentarze