Zaczęło się od "zielonych ludzików" - czyli uzbrojonych osób wałęsających się gromadnie, bez żadnych dystynkcji. Potem doszło do wyprowadzenia armii z koszar, potem przyjechały samochody z pomocą humanitarną, które wywiozły co się dało...
No i potem wiele lat ciszy i spokoju, aż nagle zahuczało, zaświstało i śmiano się z żołnierzy usiłujących kupić paliwo do swoich czołgów... a potem to już było naprawdę gorąco...

https://www.youtube.com/shorts/ZGmnGL9pslM?feature=share
A teraz jest to już bardzo poważny problem. Ale każdy musi zacząć naprawę od samego siebie.


Komentarze
Pokaż komentarze