Wadza im. (nadana)13 grudnia donosi, że wydała list gończy za politykiem PiS, który unika odpowiedzialności za swoje kanty...

I gdy tak oglądam te dzienniki telewizyjne co kilkanaście minut, to mam wrażenie oglądania kabaretu Jana Pietrzaka z lat 80. XX w., kiedy to satyryk nie skłamał ani jednym słowem i recytował zatwierdzony mu tekst w postaci nadanej przez centralny organ kontroli publikacji, prasy i widowisk... a my pękaliśmy ze śmiechu z działań ministrów. No fakt, wtedy to posłów do telewizji nie wpuszczano. Posłów wybierało się wrzucając kartkę wyborczą do urny na wszelki wypadek bez wchodzenia do kabiny umieszczonej w lokalu wyborczym. Tak na wszelki wypadek.
No i atmosfera była jakaś taka odświętna. I wszyscy na oficjalnych spotkaniach POP poszczególnych szczebli na wszelki wypadek nie otwierali buzi, aby nie podpaść, bo wtedy - wiadomo - nie było warto podpadać waadzy. A ta rżnęła głupa słuchając przemówienia I sekretarza danego szczebla, od tego z podstawowej organizacji partyjnej poprzez zakładową, powiatową czy wojewódzką kończąc na przemówieniach I sekretarza PZPR.
Warto przypomnieć, że stałym punktem rozpoczynającym ważne uroczystości państwowe było przemówienie I sekretarza KC KPZR, Leonida Breżniewa...
https://www.youtube.com/watch?v=AHxPJszZVJo


Komentarze
Pokaż komentarze