To zdjęcie nie mówi w zasadzie nic. Ot, jakieś gadające głowy...

Mnie zastanawia, dlaczego minister kompromituje swojego szefa ? Jak już powszechnie wiadomo, wydano nakaz aresztowania, potocznie - "list gończy" - za politykiem opozycji, który też przebywa poza granicami Polski. I ten minister kpi sobie z tego aktu wagi państwowej.
Na "liście gończym" publikowanym wszędzie, gdzie się da, napisano o powiadomieniu niezwłocznym właściwych służb o miejscu pobytu poszukiwanego. Takie zdarzenie miało, ale zakończyło się wystawieniem mandatu za "zakłócanie" pracy urzędu.
Minister od (nie)sprawiedliwości wyjaśnił, że Obywatele powinni podawać informacje Policji nieznane a nie te, o których władze już wiedzą...
I tutaj konia z rzędem - temu - kto wie, jakie informacje posiadają już służby państwowe...
No cóż, takich polityków wybraliśmy, którzy tak naprawdę sami nie mają pojęcia, jakie są ich obowiązki. Przy tych "specjalistach" spod znaku ośmiu gwiazdek POSZUKIWANY jest ... chyba geniuszem, bo znał swoje obowiązki, znał prawo i wiedział, jakie zadania powinna wykonywać administracja państwowa zobowiązana do pilnowania przestrzegania porządku publicznego...
No cóż, taki mamy chyba klimat...
https://www.youtube.com/watch?v=GbUHEB8VSWo


Komentarze
Pokaż komentarze (2)