Na tle afery na tle seksualnym pojawiła się kolejna zagadka. Rozmawiając z okazji przypadkowego spotkania znajomego, z którym znamy się jeszcze z przedszkola, nie omieszkałem podzielić się moimi uwagami na tle głośnej afery z Kotliny Kłodzkiej, bo już wykracza ona poza granice Kłodzka.
Mój znajomy nie znał tematu i zainteresował się nim. Przy okazji podzielił się ze mną przekonaniem, że osoby oglądające TV Republika są raczej "oszołomami"... Zaciekawiony kego poglądami zapytałem wprost - czy chociaż raz obejrzał program tej stacji...
Okazuje się, że jego przekonanie, że "tego" nie da się oglądać pochodzi z opinii innych mediów - które on przyjął za ocenę własną bez konieczności sprawdzenia. Ponieważ ma do mnie osobistą sympatię, bo jesteśmy działkowcami tego samego ROD, był bardzo zdziwiony, że preferuję akurat tę niepoważną opozycję (znaczy się PiS, bo o konfederacji to już nie ma w ogóle co mówić).
W którymś momencie, jako argument koronny, zwrócił uwagę, że przez tyle lat rządzenia PiS nie dopatrzył się żadnego zarzutu pod adresem Donalda Tuska, by wręczyć mu jakikolwiek akt oskarżenia...
No właśnie. Jak to stało się, że Donald Tusk po swojej kadencji nie doczekał się żadnego poważnego zarzutu ze strony Prawa i Sprawiedliwości za jego - "niby to afery" - ot, zagwozdka...
https://www.youtube.com/watch?v=geUnMVddPvg



Komentarze
Pokaż komentarze