Wojtek Wojtek
128
BLOG

zaczęło się we wrześniu

Wojtek Wojtek Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 2

Formalnie zaczęło się pierwszego września, siedemnastego jeszcze nikt z tej sytuacji nic nie rozumiał, ale tak naprawdę to wyszło dużo później, że jest to realizacja postanowień sierpniowego paktu podziału Europy. Prawda jest tylko jedna, to z centrum Europy, to z jej środka wyszła myśl o zjednoczeniu Europy i nadaniu jej jedności państwa. Polska z suwerennego państwa stała się Gubernią pod zarządem pewnego Jaśka. Zajął sobie nawet Wawel, najcenniejsze miejsce związane z historią Polski.

Potem życie toczyło się niby normalnie, ale też i sytuacja była nienormalna. Masowo ginęłi ludzie. Coraz więcej sób dowiadywało się o śmierci psób bliskich, kolegów, przyjaciół. I narastała fala emigracji za pracą, najczęściej było to zatrudnienie na polach upranych posiadłości wielkich bauerów.

Ale była też migracja w drugą stronę. Stamtąd już ne było ucieczki a transporty były dobrze zorganizowane. Rok 1940 był bardzo bogaty w masowe migracje na wschód znany z mickiewiczowskich kibitek.

Mmo, że masowy ruch "za pracą" był spory, docierała i korespondencja, a nawet przestawała docierać. Rodziny oddzielone od swoich mężów i ojców starały się dowiedzieć o swoich bliskich, ktorzy podobno trafli do Mandżurii. Dopiero niemieckie komunikaty o odnalezieniu masowych grobów w katyńskich lasach zmieniły orientację. Próbowano powołać międzynarodową komisję Czerwonego Krzyża do wyjaśnienia tej sprawy. Tymczasem szef polskiego rządu na uchodźstwie, gen. Władysław Sikorski popadł w niełaskę polityczną i został przez sojusznicze państwo - które zajęło polskie tereny 17 września 1939 roku tylko dlatego, że naród polski został zdradzony przez ucieczkę polskich władz ze stolicy i rząd zdRadziecki w obronie porzuconej społeczności objął nad nimi swoją opiekę - ten zdRadziecki rząd zakrzyknął o kolaboracji Władysława Sikorskiego i jego rządu londyńskiego oskarżając Rosjan o zamordowanie polskich oficerów, którzy byli zatrzymani w Obozach Carkowa, Starobielska, Miednoje...

Przez długie lata trwały badania, prowadzono ekshumacja w w Londynie wydano nawet książkę poświęconą liście katyńskiej - starannemu opisaniu w języku polskim ujawnionego przez Niemców miejsca martyrologii. Doszło do takiego zawirowania oskarżeń, że nawet Trybunał w Norymberdze nie oskarżył Niemców o tę właśnie zbrodnię.

Wydanie londyńskie po 1945 roku nie trafiło do Polski. Wszystkie przesyłki zagraniczne były skrupulatnie przeszukiwane pod kątem tej publikacji a rodzina otrzymywała jedynie zaświadczenie o zarekwirowaniu niedozwolonej przesyłki zza granicy.

Niewielka ilość tych książek została jednak dostarczona potajemnie do Polski, w moje ręce trafiła w 1964 roku. NIewiele potrafiłem wyczytać, bo było to tuż przed zakończeniem mojego pierwszego roku nauki. Pamiętam, że była to bardzo gruba książka z ogromną ilością fotografii - były to dokumenty odnalezione przy zwłokach znajdujacych się w zbiorowych mogiłach. Były to dokumenty (fotografie, listy, zaświadczenia), które posiadali przy sobie polscy oficerowie internowani po zajęciu Litwy przez ZSRR po 17 września 1939 roku.

Mijały lata, wiedza o prawdzie przenoszona była szeptem z ust do ust, ponieważ groziły surowe kary za szerzenie tej "nieprawdopodobnej histerii". Wielu, którzy mieli coś na ten temat do powiedzenia, znikało na zawsze w tajemniczy sposób. Tak było do wiosny 1980 roku, kiedy społeczeństwo zapytało wprost o owiane tajemnicą miejsce kaźni.

Wydarzenia polityczne na mapie świata doprowadziły do pierestrojki i ujawnienia części prawdy na ten temat. Wreszcie rodziny mogły udać się na miejsce wiecznego spoczynku swoich ojców, dziadków i pradziadków. Spoczywają tam prochy oficerów polskiego wojska oraz funkcjonariuszy poslkiej Policji Państwowej internowani, często podstępnie zwabieni i potajemnie zgładzeni wiosną 1949 roku. I kiedy polski naród upomniał się o swoich obywateli, doszło do kolejnego wydarzenia, ktore miało zdecydowanie zamknąć temat zbrodni "noszącej znamiona ludobójstwa". Tym, któzy nie wiedzą o co chodzi przypomnę, że uchwałą polskich parlamentarzystów przyjęto, że zbrodnia katyńska nosi znamiona ludobójstwa. Przyjęto to kilka lat temu. nic dziwnego, że ceremonia obchodów 70 rocznicy zbrodni ludobójstwa nie doszła do skutku z powodu nieprzybycia delegacji rządowej.

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120608&typ=po&id=po29.txt

 

Wojtek
O mnie Wojtek

O mnie świadczą moje słowa...  .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura