Wojtek Wojtek
800
BLOG

Tusk, pewniak na urzędzie…

Wojtek Wojtek UE Obserwuj temat Obserwuj notkę 6
 

Tych ponad dwa lata temu, sytuacja stabilności wpływów kanclerz Niemiec w Polsce była tak duża, że mogła ona zdecydować się na ustabilizowanie wewnętrznej sytuacji politycznej na forum UE. Wiadomo, że polityka jest tylko narzędziem gospodarki, aby ta ostatnia miała się dobrze.

Wobec powyższego mianowano lojalnego namiestnika premiera a on sam stanął na czele bardzo ważnego urzędu, który właściwie koordynuje pracę całego już zespołu.

celem szefa Rady Europejskiej jest "działanie w kierunku spójności i konsensu". Dziennikarz zwraca uwagę, że stanowisko Tuska w kwestii uchodźców jest wyważone, ponieważ "okazuje on wyrozumiałość wobec krytyki dotyczącej relokacji migrantów, jak i podkreśla, że granice zewnętrzne Europy muszą być strzeżone". Dodaje, że jeśli rozpoczynający się 7 marca szczyt UE zakończy się w tej kwestii sukcesem, „zasługa ta zostanie przypisana Tuskowi”. [1]

Tenże sam dziennikarz uznał, że przyszłość polityka z Polski zależy już tylko od poparcia rządu państwa, z którego ten polityk polityk przybył na urzędy Rady Europy. Myślę, że znacznie więcej, niż rząd Polski, miała do powiedzenia kanclerz Niemiec, bo kandydat na przewodniczącego aktualnie pełnił funkcję najwyższego organu administracji w Polsce i… sam sobie udzielił błogosławieństwa na awans w strukturach Rady Europy…

Ale już w lipcu 2016 pojawiły się pierwsze głosy o kompromitacji polityki europejskiej:

/…/ Donald Tusk, jak zresztą pan Juncker czy pan Schulz, są postrzegani jako osoby, które nie udźwignęły ciężaru zarządzania Unią Europejską /…/ [2].

Wobec takich ocen tam, „na Zachodzie”, pojawiły się wątpliwości – czy rzeczywiście przyszłość Donalda Tuska na urzędzie w UE jest pewna. Tu Jan Dziedziczak wyjaśnił, że…

/…/ Donald Tusk będzie próbował budować legendę, że to jakiś spisek czy ingerencja PiS-u, jednak z naszych informacji wynika, że jest zupełnie inaczej – wyjaśnił sekretarz stanu w MSZ. – Polski rząd nie podjął jeszcze decyzji, czy opowie się za przedłużeniem Donaldowi Tuskowi misji czy nie. Nie ma sensu, żeby Polska odkrywała karty już teraz /…/

/…/ przykładem nieudanej polityki europejskiej, za którą odpowiedzialni są przywódcy UE, w tym również Donald Tusk, jest wyjście Wielkiej Brytanii z UE, a także możliwość przeprowadzenia referendów w sprawie opuszczenia UE w innych krajach europejskich /…/ [2].

 

W październiku 2016 zawrzało. Jarosław Kaczyński publicznie stwierdził, że przewodniczącym Rady Europejskiej nie może być człowiek budzący kontrowersje w związku z wcześniej pełnioną funkcją premiera. Na tym stwierdzeniu w zasadzie dalsze rozmowy zostały ucięte… [3]

Ujawniono, że kilku znaczących polityków zakończy swoją misję w administracji UE. Taka zmiana w krajach demokratycznych wiąże się z personalną zmianą na wcześniej uzgodnionych stanowiskach. Jest to skutek umowy o obsadzaniu stanowisk przez partie względem siebie opozycyjne.

W tym też przypadku nagłe osłabienie jakiegoś ugrupowania wiąże się ze szczególnym umocnieniem pozycji partii wcześniej nie posiadających znaczenia. Takie sytuacje wiążą się z rozpoczęciem negocjacji w sprawie możliwie najbardziej racjonalnego obsadzenia ważnych stanowisk…

Tak radykalne zmiany w koalicjach mogą wymusić zupełnie nieoczekiwane reakcje i oto nagle kandydatura Donalda Tuska wymyka się spod kontroli polskiego rządu.

Tu w bezpośredniej rywalizacji staną politycy innych państw i do tego w dyskomfortowej sytuacji wyborów nowych władz – zarówno we Francji (czerwiec) jak i w Niemczech (październik). Jak wiadomo, kampania wyborcza niesie także niespodzianki – i tu zaczyna się już poważny problem, bo nie wiadomo, jakie mogą być przetasowania na wyżynach władzy…

Wielu publicystów skłania się przyjmować status quo „persona non grata” obecnego przewodniczącego Rady Europy. Dzisiaj jeszcze nie wiemy, jakie będą wyniki wyborów powszechnych we Francji i w jaki sposób potoczą się losy polityków niemieckich tym bardziej, że to właśnie w Niemczech dojdzie do najpoważniejszej wymiany kadr… albo żadnej wymiany kadr nie będzie… W tej sytuacji kwestia stanowiska rządu Beaty Szydło w sprawie poparcia kandydatury Donalda Tuska jest problemem sztucznym. Trzeba pamiętać, że sam Donald Tusk nigdy nie cieszył się poparciem polskiego rządu przy wyborze go na urząd przewodniczącego Rady Europy.

Jego kandydatura została wniesiona przez kanclerz Niemiec. A rząd polski nie miał do powiedzenia nic, bo Donald Tusk pełnił urząd premiera i… złożył dymisję z tego urzędu…

Wkrótce nastąpiła zmiana polityczna i parlamentarna formacja większościowa została zesłana do roli opozycji… i nadal – jako opozycja – nie przedstawiła żadnego konstruktywnego planu dla Polski…

W tej sytuacji rola Donalda Tuska jest żadna – nawet nie wiadomo, czy nadal jest kandydatem proponowanym przez kanclerz Merkel, bo nigdy nie był kandydatem polskiego rządu – żadnego polskiego rządu, bo nawet premier Ewa Kopacz została powołana na ten urząd w sposób sprzeczny z Konstytucją…

Zasadą jest, że jeżeli premier składa dymisję, należy przeprowadzić parlamentarne wybory powszechne… Tak przecież było w 2007 roku, kiedy premier Jarosław Kaczyński złożył dymisję w sytuacji braku możliwości zarządzania państwem…

Koalicja PO-PSL przestała istnieć w październiku 2015 roku a obie te partie zostały wyeliminowane z udziału w zarządzaniu państwem… Donald Tusk złożył dymisję z urzędu premiera i już jako osoba prywatna, jako kandydat zaproponowany przez kanclerz Niemiec został powołany na urząd … dyrektora zarządzającego salą do wynajęcia…

 

Przełomowym okresem w walce o poparcie dla szefa Rady Europejskiej był styczeń roku 2017, kiedy to do Polski miała przybyć sama kanclerz Niemiec. To właśnie wtedy pojawiły się wątpliwości – czy Donald Tusk nadal jest kandydatem kanclerz Niemiec, bo nigdy nie zabiegał o żadną współpracę z rządem polskim.

Tak naprawdę chodzi o cztery stanowiska w UE – o które teraz rozpoczyna się poważna walka.

 /…/ Poza posadą Tuska są to także stanowiska szefa Komisji Europejskiej, unijnego ministra spraw zagranicznych oraz przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Chadecy i socjaliści, którzy dzielą się tymi posadami, ustalili w 2014 r jasny podział. Chadecy dostali posady szefa Rady Europejskiej dla Tuska oraz przewodniczącego Komisji Europejskiej dla Luksemburczyka Jean-Claude'a Junckera. Socjaliści - posadę szefowej dyplomacji dla Włoszki Federiki Mogherini oraz przewodnictwo Parlamentu Europejskiego dla Niemca Martina Schulza. /…/ [4].

W tej sytuacji dla wielu znawców tematu sprawa jest wiadoma, że Donald Tusk nie jest zainteresowany powrotem do Polski. Tu już nie jest w stanie odebrać przywództwo komukolwiek – Grzegorz Schetyna bardzo dobrze pamięta poniżenie związane z wydaleniem na boczny tor kilka lat temu i nie zrezygnuje z przywództwa partii, bo tylko to jest jego siłą. Podobnie przejęcie urzędu prezydenta Warszawy nie jest dla niego – za dużo jest tam problemów do wyjaśnienia – a co on właściwie wiedział w sprawach dzisiaj rozliczanych przez prokuratorów ?

A polska gospodarka nie istnieje. Trzeba ją odbudowywać, wszyscy pamiętają ogołocenie kasy towarzystw ubezpieczeniowych, próbę likwidacji Lasów Państwowych czy drakoński podatek na spółkę miedziową…

Pobyt Donalda Tuska w Brukseli był pewny do 2019 roku, ale teraz zmiany nastąpiły tak nagle, że nie wiadomo, czy w ogóle UE przetrwa do czerwca 2017 roku… Jesienią dowiemy się o wynikach konfrontacji Merkel i Schulza w ubieganiu się o urząd kanclerza… wyniki wyborów we Francji w połowie roku 2017 także nie będą obojętne na dalszy los tej wspólnoty - a Wielka Brytania podąża już własną drogą…

 

Jak zatem mogą potoczyć się dalsze losy UE ?

Okazuje się, że propozycja polityków Prawa i Sprawiedliwości nie jest żadną wymyśloną teorią. Jest to bardzo przemyślane działanie – bo czas biegnie szybko – dlatego warto przytoczyć cytat „terminarza” na najbliższe miesiące:

/…/ Do 31 maja, czyli końca pierwszej kadencji Tuska, nie dojdzie do żadnych zmian traktatowych. Konieczne będzie więc przedłużenie mandatu byłego polskiego premiera lub znalezienie innego kandydata. Wśród potencjalnych kontrkandydatów Tuska pojawiły się m.in. nazwiska socjaldemokratów – obecnego prezydenta Francji François Hollande’a (chęć kandydowania zdementowały jego służby prasowe) i byłego kanclerza Austrii Wernera Faymanna. Najprawdopodobniej jednak funkcja przewodniczącego RE pozostanie w rękach chadeków, więc Tusk jest naturalnym kandydatem. /…/ [5]

Myślę, że przypomniałem tu aż nadto różnych wypowiedzi publicystów i polityków, aby spojrzeć chłodnym okiem na konflikt między Platformą Obywatelską oraz Prawem i Sprawiedliwością.

Koteria wywodząca się jeszcze z układu „Unii Wolności” – tworu powstałego na bazie skompromitowanej PZPR i zawłaszczenia władzy przez uwłaszczających się „samych swoich” zawładnęła państwem na wiele lat. Układy „okrągłostołowe” z 1990 roku uniemożliwiły dochodzenia praw ogółu polskiego społeczeństwa. Trudno było doprowadzić do skutecznych rozstrzygnięć, skoro w organach władzy zasiadali jej szeregowi urzędnicy z okresu komuny.

Dzisiaj z zażenowaniem dowiadujemy się o szczególnych przypadłościach naszych znajomych, którzy mieli szczęście do wygranych w totolotku dzięki doskonałej obserwacji swego środowiska i uległości na zastraszenie w obawie przed odmową wydania paszportu…

Jakże wielu polityków i członków dawnej „solidarności” było informatorami tylko służb inwigilujących społeczeństwo - a kiedy władza przeszła w ich ręce, nie zawahali się drzeć, ile się da z tej państwowej własności… by teraz szczycić się pozycją liberała…

Myślę, że powinniśmy doczekać powrotu tych wszystkich działaczy związkowych, którym totolotkowe szczęście dopisywało…

Jedynym racjonalnym rozwiązaniem jest wprowadzenie zasady – że członkom rodzin tych szczęściarzy do kilku pokoleń nie będzie powierzać się publicznych stanowisk. Myślę że ustalenie liczby kilku pokoleń nie powinno być tutaj problemem …

 

Z ostatniej chwili:

Decyzją władz polskiego rządu zadecydowano o poparciu dla polskiego kandydata na urząd Przewodniczącego Rady Europejskiej. Uznano, że jest to kandydat gwarantujący bezstronność oraz wysoki poziom merytoryczny [6].

 

 ---------------------------------------------------------------

[1]  Daniel Broessler, "Sueddeutsche Zeitung", Monachium, za: https://www.wprost.pl/532927/Sueddeutsche-Zeitung-Donald-Tusk-zostanie-na-druga-kadencje, marzec 2016.

[2]  Jan Dziedziczak, sekretarz stanu w MSZ, za: https://www.wprost.pl/kraj/10014908/Tusk-bedzie-mial-raczej-male-szanse-by-pozostac-na-stanowisku-szefa-Rady-Europejskiej.html, lipiec 2016.

[3]  Przewodniczącym RE nie powinien być człowiek, wobec którego być może będą stawiane poważne zarzuty, za: http://www.tvp.info/27204467/przewodniczacym-re-nie-powinien-byc-czlowiek-wobec-ktorego-byc-moze-beda-stawiane-powazne-zarzuty,  październik 2016.

[4]  Paweł Kukiz [w]: Rosną szanse Donalda Tuska na pozostanie w Brukseli, za: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/szanse-donalda-tuska-na-zachowanie-posady-w-radzie-europejskiej/ett7ms5, styczeń 2017.

[5]  Czy stanowisko Tuska powinno zniknąć. Niebezpieczna gra PiS, Za: https://oko.press/stanowisko-tuska-powinno-zniknac-niebezpieczna-gra-pis/, luty 2017

[6]  Polskie MSZ wskazało kandydata na stanowisko szefa RE, za: http://fakty.interia.pl/polska/news-polskie-msz-wskazalo-kandydata-na-stanowisko-szefa-re,nId,2363418, marzec 2017


2017 03 03, 18:30, [17 420]

Wojtek
O mnie Wojtek

O mnie świadczą moje słowa...  .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka