Wojtek Wojtek
146
BLOG

Nienawiść... *

Wojtek Wojtek Literatura Obserwuj temat Obserwuj notkę 1

Problem posiadania władzy nad społeczeństwem znany jest od tysiącleci. Nienawiść do określonego człowieka także ma swoje źródło lęku przed utratą władzy.

Felieton Andrzeja Liczmonika publikowany w zbiorze Cnoty i grzechy (2016) być może nie ma wiele wspólnego z obecną sytuacją wyborczej gry, kiedy to odsunięta od władzy grupa nieudaczników czyni wszystko, aby nie dopuścić do utraty swojej pozycji...


Nienawiść*


Zawsze odczuwali ten sam paniczny, chorobliwy strach, gdy spotykali Obcego. Czuli go zresztą nawet wtedy, gdy nie było go w zasięgu ich wzroku. Ten strach sprawiał, że nie mogli zasnąć, nie pozwalał skupić się na codziennej pracy. Prześladował ich przez całą dobę i siedem dni w tygodniu.

Obcy nie odzywał się do nikogo. Niczego nie żądał ani niczym nie groził. Pojawiał się od czasu do czasu na ulicy. Szedł spokojnie, jakby zupełnie nie zwracał uwagi na ludzi, którzy na jego widok przechodzili na drugą stronę ulicy, zamykali okna, kryli się w bramach i zakamarkach podwórek. Chyba nawet nie zdawał sobie sprawy, że wzbudza powszechny lęk. Gdyby wiedział, pewnie starałby się coś zrobić, żeby przekonać swych nowych sąsiadów, że nie mają powodu się go bać. Ale on niczego nie dostrzegał. Zachowywał się po swojemu, naturalnie.

Właśnie to zachowanie było źródłem owej wszechogarniającej paniki, jaką wzbudzał w środowisku, w którym od niedawna przyszło mu przebywać. Był inny. Inaczej wyglądał, inaczej się poruszał, wszystko robił inaczej. Ludzie mieszkający tu od dawna nigdy nie widzieli takiej inności. Nie spodziewali się po Obcym niczego dobrego. Marzyli, żeby zniknął im z oczu raz na zawsze.

Pewnego dnia zebrali się na rynku i po kilkuminutowej naradzie ustalili, że Obcego koniecznie trzeba zabić. Nie mogą dłużej pozwolić, aby bezkarnie wzbudzał w nich strach swoją odmiennością. Tylko, że nikt w pojedynkę nie miał odwagi podjąć się wykonania takiego wyroku. Postanowili w końcu, że następnego dnia każdy z obecnych na tym zebraniu przyniesie ze sobą tyle kamieni, ile zdoła udźwignąć i ukryją się na dachach budynków przy ulicy, którą Obcy przechodził najczęściej. Zaatakuję go z góry, z daleka i niespodziewanie. Wtedy będą czuli się bezpieczni.

Niechciany przybysz pojawił się na mieście o tej samej porze, co zwykle. Szedł spokojnie nie rozglądając się na boki. Przywykł już do tego, że na jego widok ulice stają się dziwnie puste i nawet przez myśl mu nie przeszło, żeby roztrząsać kwestię, dlaczego tak się dzieje.

Gdy pierwszy kamień trafił go w plecy, obejrzał się odruchowo, chcąc sprawdzić, co jest przyczyną tego, że nagle poczuł tak ostry ból między łopatkami. Przy drugim ciosie zrozumiał, że to atak świadomie wymierzony w niego i rzucił się do ucieczki. Jednak trzeci kamień trafił go w głowę i pozbawił przytomności. Na leżącego posypały się następne, mniejsze i większe bryły granitu. Już od dawna się nie ruszał, nie dawał żadnego znaku życia, ale twarde pociski wciąż bezlitośnie sypały się na jego ciało. Ludzie ukryci na dachu nie przestawali rzucać, choć zdawali sobie sprawę, że osiągnęli już cel. Chcieli razem z tymi nieczułymi skalnymi okruchami odrzucić od siebie cały bezgraniczny lęk, który do tej pory paraliżował ich na widok leżącego teraz nieruchomo Obcego. Dopiero gdy skończyła się im amunicja, powstali i wydali z siebie dziki okrzyk triumfu. Poczuli się mocni. Już nigdy żaden obcy nie zakłóci im spokoju. Nie odważy się przekroczyć ich granic. Teraz oni będą budzili lęk. Nie pozbyli się własnego, ale nauczyli się odwracać role.

image

*)    Andrzej Liczmonik, Cnoty i grzechy,  2016,  za zgodą i na prośbę Autora.


Inne artykuły Andrzeja Liczmonika:

https://www.salon24.pl/u/dobrezycie/893864,andrzej-liczmonik-utwory-wybrane


Istnieje możliwość nabycia książek A. Liczmonika, zamówienia: studioinspiracje(at)interia.pl


-------------------------------------------------------------------------------

Jeżeli masz własne teksty i chciałbyś je opublikować, to nic trudnego. Wystarczy zgłosić taką potrzebę, a ja zajmę się kompleksowym opracowaniem przygotowanego tekstu do druku.

studioinspiracje(at)interia.pl



Wojtek
O mnie Wojtek

O mnie świadczą moje słowa...  .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura