30 obserwujących
5174 notki
1849k odsłon
170 odsłon

Echa oferty wyborczej PiS

Wykop Skomentuj3

Za nami bardzo interesująca kampania wyborcza. Właściwie tylko Zjednoczona Prawica - powszechnie postrzegana jako "PiS" - nie ukrywała swych planów powyborczych. Ich realizacja w praktyce oznaczała poparcie dla koalicji kierowanej przez Jarosława Kaczyńskiego - bo opozycyjni kandydaci nie oferowali nic ponad usunięcie PiS od władzy.

Jedną z ofert programowych polityków Prawa i Sprawiedliwości było podniesienie poziomu życia polskiego społeczeństwa. Obojętne, jak nazwać czasy sprzed roku 1990, większość społeczeństwa nie miała problemów o charakterze bytowym i kto chciał, ten pracę miał. Pracę, chociaż z wynagrodzeniem bywało już nieco inaczej.

Po roku 1990 władzę przejęli ludzie od Lecha Wałęsy, potocznie uważani za "Solidarność".

Zanim jednak społeczeństwo połapało się o co chodzi, większość polskich państwowych przedsiębiorstw została zlikwidowana. Majątek całego społeczeństwa przestał istnieć, chociaż nagle wszystko stało się "prywatne" a ludzie utrzymujący się z pracy własnych rąk stracili miejsce pracy a nowego już nie było...

Przez te lata politycznej walki część polityków stała się wyrobnikami na zamówienie "wielkiego kapitału" a społeczeństwo zostało przymuszone do migracji zarobkowej.

Ofertą programową partii Prawo i Sprawiedliwość i w konsekwencji kilku różnych partii politycznych stała się odbudowa państwa, odbudowa podstawy materialnej polskiego społeczeństwa. Jedną z propozycji wyborczych na następne okresy była deklaracja podniesienia minimalnego wynagrodzenia za pracę.

I efekty są już zauważalne. Przedsiębiorcy oferują zatrudnienie z wynagrodzeniem - powiedzmy sobie wprost - minimalnym, określonym ustawą...

"Za komuny" jedynym praktycznie pracodawcą były przedsiębiorstwa państwowe i Rada Ministrów określała warunki zatrudnienia pracowników. W tych przedsiębiorstwach obowiązywały regulaminy płacowe, systematycznie podwyższano wynagrodzenie - wszystkim zatrudnionym - a pracownikom przysługiwały dodatki do wynagrodzenia w zależności od czasu pracy, który dany pracownik już miał wypracowany. Fakt, wynagrodzenia nie były wysokie, ale systematycznie wprowadzane podwyżki wynagrodzenia były faktem.

Od czasu przejęcia władzy w Polsce przez "liberałów" zlikwidowano cały sytem państwowy i zwolniono pracodawców od świadczeń na rzecz pracowników. Wieloletnie umowy o pracę ustąpiły miejsca umowom na bardzo krótkie okresy zatrudnienia, bardzo dalekie od przywilejów gwarantowanych pracownikom na podstawie umowy o pracę na okres bezterminowy.

Jednak istniała możliwość wypowiedzenia pracy - zarówno przedsiębiorcy, jak i pracownikowi na mniej więcej porównywalnych zasadach. Teraz okres umowy sięga nie więcej, niż do trzech lat a pracownik pracuje na warunkach ustalonych w chwili zawarcia umowy o pracę - czyli z wynagrodzeniem "brutto" spełniającym "minimum określone ustawą". Tymczasem prominentni pracownicy umocowani politycznie uzyskują apanaże wielokrotnie przekraczające tak zwaną "średnią krajową"...

W kampanii wyborczej lider Prawa i Sprawiedliwości zadeklarował program podniesienia minimalnego ustawowego wynagrodzenia. Wiąże się to z ogromnymi pracami legislacyjnymi, z koniecznością przeliczeń ceny produktów i usług i skutkami w postaci wyższych cen ... ale tu należy pamiętać o niewidzialnej ręce "wolnego rynku". Na pewno nie zadziała on ad hoc - ale ja już dostrzegam efekty tej deklaracji.

Oferty zatrudnienia nowych pracowników wiążą się z wynagrodzeniem deklarowanym na poziomie 26oo złotych miesięcznie. I nie jest to koniec. Pracodawcy już zmieniają zatrudnionym pracownikom umowy podnosząc im stawki do poziomu przekraczającego  - niewiele, ale jednak, 2600 zł brutto.

Pesymiści mogą obawiać się, że ta powszechna podwyżka spowoduje podniesienie cen detalicznych. No cóż, z czegoś trzeba wziąć środki na podwyżkę dla osób zatrudnionych. Ale to nie podniesienie stawki wynagrodzenia jet motorem przychodu. Trzeba zwiększyć wydajność pracy a także docenić kwalifikacje osób zatrudnionych.

Jeżeli dzisiaj w warsztacie samochodowym zatrudnia się byłych pracowników budowlanych, bo wykwalifikowani mechanicy samochodowi cenią się dosyć wysoko - to owszem, proste prace przy samochodzie może wykonać przeszkolony pracownik. Jednak poważniejszą naprawę taki warsztat już nie wykona...

Wzrastają także oferty wynagrodzenia dla pracowników w pracach sezonowych, w pracach dorywczych... a to jest już ciekawszą ofertą bez konieczności wyjazdu do pracy poza Polską.

No, tam dla pracowników ogólnobudowlanych oferta zatrudnienia sięga 10-12 tysięcy złotych miesięcznie - co przy krajowym 2600 wygląda dużo inaczej. Ale mamy do czynienia nie z jednorazową podwyżką, ale z systemem ustawowej zmiany najniższego wynagrodzenia.

Skoro przedsiębiorcy potrafią dobrze wynagradzać potrzebnych pracowników, to lada dzień zrozumieją, że ustawowe minimum nie wiąże się z maksymalnymi stawkami dla pracowników. A ci będą podnosić swoje umiejętności, aby zasługiwać na szacunek u pracodawcy.

A zmiana cen rynkowych jest trwałą gwarancją rentowności produkcji - bo każdy producent jest związany z miejscem produkcji i z rynkiem, który obsługuje. A niska cena podobnego badziewia o niskiej cenie już raz wygasiła naszą rodzimą gospodarkę. Polityka PiS jest nadzieją na jej odbudowę.




Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka