Nakaz wystawiania choinek w domach i sklepach, wieszanie krzyży w klasach, salach gimnastycznych i piwnicach, zastąpienie wszystkich świąt państwowych świętami katolickimi - powinno być pierwszym krokiem na drodze stworzenia prawdziwej demokracji i katolickiego państwa narodu polskoiego. tolerancji". Ale, żeby rzeczywiście przywrócić przestrzeni publicznej chrześcijański charakter trzeba odważnie iść dalej.
Na potrzeby katolizatorów stworzyłam całą listę rzeczy, którymi powinni się oni, jak najszybciej zająć.
1. Po pierwsze powinni jak najszybciej doprowadzić do usunięcia wszystkich świeckich świąt lub pseudoreligijnych np. dzień zmarłych z kalendarzy państwowych. Przemianowanie to bowiem za mało, od razu bowiem wiadomo (a to może obrażać czyjeś uczucia religijne), że dzień św. Józefa to zamaskowane komunistyczne święto pierwszego maja.
2. Nakazać wolne w niedzielę, bowiem to odsyła nas do chrześcijańskiego dnia zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Ludzie muszą czcić dzień święty. Dobrze byłoby także wprowadzić obowiązek chodzenia do kościoła. Urzędnicy kościelni powinni sprawdzać listy obecności. Niesfornym winni wlepiać mandaty.
3. Trzeba by również wprowadzić rok liturgiczny do kalendarza: wszystkie uroczystości, święta, wspomnienia, posty – powinny być obowiązkowo w kalendarzu zaznaczone. Kalendarze nie spełniające tego warunku będą przez Kościół konfiskowane i palone. Każdy musi przynajmniej trzy razy w tygodniu uczestnić uroczystości, święcie, wspomnieniu lub w mszy.
5. Myślę, że wojujący katolizatorzy powinni także szybko zmienić kalendarz i wprowadzić liczenie lat od stworzenia świata przez Boga, a także zakazać głoszenia koncepcji ewolucj.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)