elementy programu
Ściąga dla partii politycznych
11 obserwujących
694 notki
190k odsłon
  477   0

Dla kogo wycinamy lasy? Komu zawdzięczamy nowe lasy?

Ludzkość wciąż wycina lasy, niszcząc życie na naszej planecie, i niszcząc nasze zdrowie. Lasy wycinają głównie dzikusy w Amazonii, na Borneo i w Afryce. Oczywiście są też miejsca, gdzie tworzymy nowe lasy w miejsce dawnych lasów, zniszczonych przez naszych barbarzyńskich przodków. My - ludzie cywilizowani - rozumiemy, że lasy trzeba rozwijać, a nie zwijać - sadzić trzeba więcej drzew niż wycinać. To my - ludzie światli z Europy i Ameryki północnej - sadzimy nowe lasy dla ratowania naszej planety.

Dlaczego więc dzikusy nie naśladują nas i wycinają swoje lasy? Dlaczego my - ludzie światli i cywilizowani - nie pomagamy im, nie namawiamy, nie zachęcamy? Odpowiedź jest prosta. Bo nasze rządy - tak, te rządy, które my - ludzie cywilizowani - wybraliśmy sobie na naszych władców - te nasze rządy zmuszają dzikusów do wycinania lasów. Tak naprawdę, ci ludzie, o których myślimy "dzikusy" są od nas lepszymi ludźmi - są niewinnymi ofiarami naszej polityki. Istnieją dwa główne powody, dla których UE zmusza biednych dzikusów do wycinania lasów:

1. Produkcja pasz dla coraz większych stad zwierząt hodowlanych. W Europie jest mało terenów rolniczych, więc zmuszamy dzikusów z Afryki, Azji i Ameryki południowej, do wycinania ich lasów i uprawiania zbóż z przeznaczeniem na pasze dla zwierząt hodowlanych.

2. Produkcja biopaliwa. W Europie skorumpowani biurokraci produkują biopaliwo z surowców dostarczanych przez biednych dzikusów. UE zmusza dzikusów do wycinania lasów i uprawiania na tych ziemiach roślin dostarczających surowca do produkcji biopaliwa. A najbardziej absurdalne jest to, że ta produkcja przynosi straty - aby wyprodukować 10 litrów biopaliwa trzeba najpierw spalić dodatkowo  około 15 litrów ropy. W innych notkach dokładnie wyjaśniałem nie raz, dlaczego producentom paliw się opłaca  produkcja biopaliwa i kto pokrywa koszty tego marnotrawstwa. Zachęcam do lektury, kto jeszcze tego nie rozumie. Tutaj przypomnę więc tylko o ubocznych skutkach produkcji biopaliwa:

--- wzrost wydobycia ropy, gazu i węgla, a więc wzrost zanieczyszczenia powietrza.

--- klęski głodu, które pod koniec XX w. zniknęły, ale od kiedy w Unii biopaliwo stało się modne, klęski głodu powróciły do dzikich krajów, które przestały produkować żywność i przestawiły się na produkcję surowca biopaliwowego.

Dla kogo więc wycinamy lasy w tropikach? Dla tych, którzy jedzą za dużo mięsa i dla tych, którzy zostali skorumpowani przez niszczycielski przemysł biopaliwowy. A więc wiemy, kto jest winien - winni są cywilizowani, światli mieszkańcy Europy, którzy zmuszają dzikusów do rezygnacji z uprawiania żywności, aby uprawiali surowce na pasze i biopaliwa. Jeśli ktoś nie rozumie, w jaki sposób zmuszamy dzikusów do takiego samobójstwa, to wyjaśnię w osobnym komentarzu. Tutaj tylko wskażę winnego - Wspólna Polityka Rolna i Unia Celna.

Komu więc zawdzięczamy to, że możemy sadzić nowe lasy? Dlaczego część ziemi jest wolna od zakusów hodowców i producentów biopaliw? Dlaczego nie wszędzie wciskają się rolnicy-niszczyciele, czyli producenci pasz? Odpowiedź jest prosta. Nowe lasy zawdzięczamy wegetarianom i im podobnym ludziom jedzącym mało mięsa - ludziom świadomym tego, że wycinanie lasów to samobójstwo ludzkości.

Aby wytworzyć żywność dla wegetarianina potrzeba ponad 10 razy mniej ziemi, niż jest konieczne do wytworzenia mięsa tej samej wartości odżywczej. Wyobraźmy sobie miasto Zielone, w którym żyje 1000 wegetarian. Miasto to otoczone jest sadami i ogrodami, gdzie mieszkańcy miasta uprawiają sobie żywność dla siebie.. Wystarcza im do tego 100 działek - każda 1 ha - razem 1 km2. Na takiej działce 1 ha rosną sobie drzewa owocowe, warzywa na wolnym powietrzu i w inspektach, ktoś ma działkę z rzepakiem na olej, ktoś inny ze słonecznikiem... - szczegóły nie są ważne, ważne jest oszacowanie, jakie daje nam fizyka i chemia. Takie miasto wegetarian potrzebuje 10 razy mniej ziemi, niż tak samo liczne miasto mięsożerców. 

Niedaleko jest miasto Czerwone, w którym żyje 1000 mięsożerców. Aby mogli się wyżywić muszą oni uprawiać 10 km2 ziemi na zboża, z których wytwarzają paszę dla swoich zwierząt hodowlanych. Miasto Czerwone jest otoczone polami wielkości 10 km2.

Porównajmy to z miastem Zielonym, które otoczone jest przez 1 km2 sadów i ogrodów... plus 9 km2 lasu do spacerowania, zbierania grzybów, jagód... Teraz już chyba każdy rozumie, komu zawdzięczamy istnienie lasów


Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości