elementy programu
Ściąga dla partii politycznych
13 obserwujących
803 notki
209k odsłon
  108   1

Co z tą Unią? Gdzie wspólny rynek?

Pamiętam czasy wolności i rozwoju - czasy przed rządami Kwaśniewskiego i Millera - czasy przed wejściem do Unii. Pamiętam wolnorynkowe ceny zmieniające się sezonowo, np. tanie banany, tanie hiszpańskie pomidory (te prawdziwe, którymi Hiszpanie się obrzucają podczas jednego ze świąt), drogie papierosy importowane z USA. Po wejściu do Unii wolny rynek oczywiście został szybko zlikwidowany, ale to nikogo nie zaskoczyło - po wejściu do Unii Celnej tego się spodziewaliśmy... 

... ale jednak niedokładnie tego. Banany, papierosy, cukier trzcinowy, ryż... ogólnie towary spoza UE miały podrożeć lub zostać zakazane, ale dlaczego zniknął import hiszpańskich pomidorów? Dlaczego nie można kupić hiszpańskich konserw rybnych? Dlaczego nie można kupić fety z Grecji? Dlaczego nie ma już tradycyjnego czosnku - tego białego, który się nie psuł. Od kilku lat każda niemal główka czosnku jest częściowo zepsuta, a dostępny czosnek nie przypomina tego tradycyjnego przeciwko wampirom. Dlaczego nie importujemy z Bułgarii taniej papryki w sezonie? Takie pytania można mnożyć, ale mam też pytania innego rodzaju.

Dlaczego banki przestały wypłacać odsetki od oszczędności? Nadal udzielają kredytów i biorą naturalnie odsetki. Dlaczego więc nie płacą odsetek, kiedy to my im dajemy pieniądze? Dlaczego nie ma na rynku uczciwych banków, tylko sami złodzieje? Oczywiście, banki muszą zarabiać, ale dawniej było to robione przyzwoicie: bank pożyczał od klienta pieniądze i płacił mu np. 2% odsetek, i pożyczał te pieniądze klientom, i brał od nich np. 15% odsetek. Teraz banki nie płacą odsetek klientom i biorą od nich np. 10% odsetek. Efekt tego widzimy sami - ludzie mniej oszczędzają i więcej wydają, mimo że płace nie rosną, mamy wzrost inflacji - odsetki od kredytów znów rosną... ale nadal nie dostajemy odsetek od oszczędności. Czy zakazano bankom konkurencji? A może to banki rządzą Europą...

Dlaczego nasze tradycyjne polskie masło nie może już nazywać się "masłem"? Co z tego, że tradycyjne masło niemieckie miało o kilka % więcej tłuszczu. Jak mogliśmy się zgodzić na to, żeby polskie masło nie miało prawa nazywać się "masłem"?! Dlaczego nie wolno już nam używać tradycyjnej nazwy "masło śmietankowe"? Komu to przeszkadzało?

Dlaczego Polska musi prosić Unię o zgodę na obniżenie podatków?

Dlaczego Unia nie ma prawa kontrolować wydatków, które finansuje. Chodzi mi o płatników netto, którzy nie mają prawa wysłać swoich inspektorów, aby brali udział w odbiorach jakościowych projektów przez siebie finansowanych? To zjawisko też wyjaśnia domysł, że Unią rządzą bankierzy, ale w takim razie dlaczego blokują handel wewnątrzunijny?

Chyba za daleko odpłynąłem, a chciałem spytać o wolny handel. Gdzie są handlowcy, którzy chcą zarobić?



Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka