19 obserwujących
119 notek
332k odsłony
1009 odsłon

Strajk Kobiet. Ciamajdan 2 - nowa siła czy sprytny pomysł na biznes?

Wykop Skomentuj6

To, co obserwujemy ostatnio w polskiej polityce, do złudzenia przypomina wydarzenia sprzed czterech lat, tyle że teraz są one o wiele bardziej brutalne i wulgarne. Opozycji marzy się przejęcie władzy – jej politycy mają nadzieję, że pomoże im ulica i zagranica. Narzędziem jest fundacja Marty Lempart, która ma związki z politykami opozycji.

Celowo napisałam o politykach, bo chyba nikt nie ma dziś wątpliwości, że za tzw. strajkiem kobiet i podgrzewaniem nastrojów stoją właśnie partyjni działacze wspomagani przez sprzyjające im media. Wystarczy prześledzić, kto chadzał w pochodach barbarii, kto zagrzewał do ataków na domy i mieszkania „wrogów”, kto wykreował przywódców lewackiej rewolty i kto wreszcie wspiera bierność policji.

Lewactwo na swoich salonach

Marta Lempart, której prymitywizm bije po oczach, znalazła się w centrum uwagi lewicowych mediów. Jest przedstawiana jako rebeliantka w „Newsweeku” czy „Gazecie Wyborczej”. Dzięki użyciu Photoshopa jej wizerunek jest zmieniany do tego stopnia, że trudno uświadomić sobie, że to ta sama osoba, która z przekleństwami na ustach miota się po ulicach.

Kreuje się także na ofiarę – ostatnio udzieliła wywiadu niemieckiemu tygodnikowi „Die Zeit”, mówiąc w nim, że jest zastraszana. „Dostaję dziennie ok. 300 gróźb – telefonicznych, w formie ­SMS-ów lub e-maili oraz listownych. Wyprowadziłam się ze swojego domu, ponieważ mój adres został opublikowany i nie byłam tam bezpieczna. Od dwóch tygodni nie byłam w swoim mieszkaniu” – stwierdziła Lempart, nie mówiąc ani słowem, że Ogólnopolski Strajk Kobiet (OSK), którym kieruje, masowo upublicznia prywatne adresy swoich przeciwników. 

Przywódczyni OSK trafiła na salony, których nie obchodzą jej mętne działania w biznesie. Najważniejszy jest cel, a jest on tylko jeden: jak najszybciej odsunąć PiS od władzy. Dlatego uruchamiane są mechanizmy, które już znamy; wracają one w przerysowanej formie po to, by jeszcze bardziej pogłębić już istniejące podziały w naszym społeczeństwie.

Biznes na emocjach?

Ogólnopolski Strajk Kobiet jest finansowany przez tych, dla których ostatnie wybory prezydenckie okazały się jednym wielkim rozczarowaniem. Żartem jest stwierdzenie, że pieniądze, które wpłynęły na konto publicznej zbiórki uruchomionej przez OSK, pochodzą – jak napisano w celu zrzutki – od „wkurzonych kobiet i wspierających je rozumnych mężczyzn”. Większość wpłat jest anonimowa lub pojawiają się przy nich fikcyjne dane, np. Reimu Hakurei – to jedna z głównych postaci serii gier „Touhou”. Śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że wpłacającymi są „sieroty po Tusku”, czyli zwolennicy totalnej opozycji, którym marzy się powrót ich idola na białym koniu lub wykreowanie jakiegokolwiek przywódcy, który zmieniłby układ sił w polityce.

Czy takim przywódcą może się okazać Marta Lempart? Już wiadomo, że nie, tym bardziej że niektórzy politycy opozycji zdecydowanie się do niej dystansują.

Warto przypomnieć, że 7 maja 2019 r., przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, została zarejestrowana Fundacja „Ogólnopolski Strajk Kobiet” z siedzibą we Wrocławiu, a jej prezesem została Marta Lempart, o czym niedawno pisałam w „Gazecie Polskiej”. Jak czytamy na stronie internetowej aktualnej zbiórki, „centrala strajku była i jest we Wrocławiu, tam, gdzie 25 września Marta Lempart wezwała do strajku”, czyli tam, gdzie mieści się siedziba fundacji Marty Lempart. Dotychczas na konto OSK wpłynęło blisko 1,5 mln zł, ale gdzie te pieniądze trafią finalnie, nie do końca wiadomo.

Przypomina to jako żywo działalność Mateusza Kijowskiego czy zrzutkę na „auto dla Seby” – chodziło o kierowcę fiata cinquecento, który spowodował wypadek z udziałem rządowego samochodu premier Beaty Szydło. Kreowany na ofiarę reżimu PiS stał się pretekstem do uruchomienia zbiórki publicznej. Zebrano ponad 150 tys. zł, ale ta kwota została zdefraudowana.

Niezależnie od prowadzenia zbiórki publicznej Fundacja „Ogólnopolski Strajk Kobiet” uruchomiła konto do wpłat darowizn na tzw. strajk kobiet. Nie wspomina się jednak, że jest to prywatna fundacja Lempart, która jest prezesem fundacji, jej partnerka zaś (Lempart jest lesbijką) Natalia Pancewicz sprawuje funkcję wiceprezesa zarządu.

Ambicje polityczne

Platforma Obywatelska oficjalnie dystansuje się do Marty Lempart, ale są to wyłącznie pozory. Zarząd krajowy Platformy Obywatelskiej w swoim stanowisku wsparł Ogólnopolski Strajk Kobiet. – Nie można zastępować sumienia Kodeksem karnym, a polskie kobiety nie mogą być zakładnikami gry politycznej – mówiła Ewa Kopacz podczas konferencji w Sejmie, na której wystąpiły także: Małgorzata Kidawa-Błońska, Izabela Leszczyna, Beata Małecka-Libera, Gabriela Lenartowicz i Monika Wielichowska.

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo