8 obserwujących
52 notki
34k odsłony
421 odsłon

Kolejny zamach na władzę ustawodawczą

Wykop Skomentuj8

Notka napisana, mniej więcej, miesiąc wcześniej jest dzisiaj wyjątkowo aktualna pod zmienionym tytułem.

A propo tytułu dodam jeszcze wcześniej, ostatni komentarz:

"Konstytucja nie ma znaczenia, prawo nie ma znaczenia, a co za tym idzie nie ma znaczenia sejm, który właśnie przestał stanowić najwyższą władzę ustawodawczą, bo każdą ustawę odrzucić może już nie TK na podstawie konstytucji, ale SN na podstawie przyzwolenia TSUE, po to, żeby władzę nadrzędną zawsze mogli sprawować zdrajcy gotowi Polskę wasalizować. To jest kolejna gigantyczna hucpa postkomunistycznej hołoty politycznej, od czasu prób zrywania sejmu i wywoływania wojny domowej, pod pretekstem nieuchwalenia budżetu w odpowiedniej sali, bo w plenarnej urzędowała banda warchołów. Hucpa niezależnie od tego, czy się nam działania PiS-u podobają, czy nie, bo to suweren może oceniać w wyborach, a sądy mają przestrzegać prawa takiego jakie jest, niezależnie od tego czy im się ono podoba, czy nie. Jak już elyta straci kontrolę w SN, to Prezydent Warszawy zapyta TSUE, czy ma przestrzegać prawa? A ten mu odpowie, że sam ma decydować, bo przecież TK, jak kpiłem w ostatniej notce, jest już dawno faszystowski, albo i może TSUE nawet nie wie o jego istnieniu. Jeżeli na poziomie propagandowym można toczyć spór o to kto wywołał II wojnę, to co za problem na tym poziomie się rozprawić z konstytucją i polskim sejmem. Jak włączysz TVN w ciągu najbliższego półrocza, będziesz wiedział jakie to proste."


A to tamta notka:

18.12. 2019 r.

To miał być komentarz pod notką o sądach, ale zrobił się na tyle duży, że jest z tego notka: 

 

Wie ktoś jeszcze, o co w tym wszystkim chodzi? Początek mamy w czerwcu 2015 r. PO rezygnuje z fałszowania wyborów, bo po eksperymencie 2014 r., PiS zrobił mobilizację dla ich kontrolowania. Wymyślają plan B i idą do jednego z obsadzonych przez siebie kapłanów, żeby stworzył ducha konstytucji. Ten wymyśla, że wspaniałomyślnie oszczędzi trosk sejmowi następnej kadencji, gdyż ten będzie zapracowany i w duchu spełnienia dobrego uczynku, napisze ustawę, która skróci kadencje sędziów TK, żeby sejm VII kadencji mógł wybrać pięciu zamiast trzech sędziów. Niestety dla pisowskich oszołomów cel był jasny. Zapewnienie sobie prawa veta, wobec rządów sejmu VIII kadencji, a w tym celu TK trzeba było mieć w całości, żeby czasem jakaś przyzwoitość nie miała szans odegrać żadnej roli. Prawo nakazywało zaskarżyć ustawę czerwcową do całkowicie przejętego TK, a skutkiem miał być wyrok uznający z duchową wspaniałomyślnością ustawę czerwcową za niekonstytucyjną, ale równie wspaniałomyślnie uznający już zaprzysiężonych sędziów. 

Po tak dokonanym zamachu na władzę ustawodawczą pisowskie rządy miały być tylko kolejnym epizodem i dowodem, że elyta może być tylko jedna. Jednak pisowscy reakcjoniści wymyślili, bez żadnego kur... ducha uchwały unieważniające czerwcowe nominacje do tego bez wiary w peowską przyzwoitość, wszystkie pięć, zamiast dwóch. Ten faszystowski manewr doprowadził do projektowania majdanu, a Schetyna liczył nawet, że Niemcy przyślą milion bojówkarzy. Z kolei dla Mikkego rozwiązaniem była dyktatura wojskowa. Niestety wojsko go zawiodło i teraz już tylko na ruskich liczy, dzięki czemu dowiedzieliśmy się, że w miarę przyzwoity jest Liroy. Plany spaliły na panewce, bo motłoch z blokowisk dostał likwidację śmieciówek, 500 plus i była obawa, że jest gotów naprawdę się bić, a ciamajdańcy byli gotowi bohatersko umierać, ale przecie tylko na niby, aby przywrócić utęsknioną mafiokrację w państwie teoretycznym. 

Jakie to były piękne czasy, kiedy motłoch się modlił, żeby dostać robotę za 5 zł na 1h, a sędziowie nie mieli prawa nie ufać, czy 140-letni dobroczyńcy żyją, kiedy ci im przecież rozdawali kamienice za 20 mld. Jak rozdawali, to żyją choćby duchem, a wszyscy wiemy ile duchy dla prawa znaczą. Jeszcze by tego brakowało, żeby oprócz faszystowskich komisji, jeszcze jakiś sąd dyscyplinarny miał narzucać, komu wolno, a komu nie wolno ufać, w co wierzyć lub z kim można, a z kim nie można rozmawiać przez telefon. Na szczęście sądy bronią nas jeszcze przed totalitaryzmem i wiadomo, że rozmawiać można z każdym, bo faszyści już nie mogą dzwonić, a od dawna jest jasne, że w afekcie można robić lody na szpitalach. 

Pisowscy faszyści tym prawom podstawowym próbowali położyć kres wykorzystując konstytucyjny przepis, że o przechodzeniu sędziów w stan spoczynku decyduje ustawa, z czego się wycofali niby jeżeli chodzi o najwyższą kapłan Gersdorf, ale wykorzystali przejęty pseudo TK do skrócenia kadencji KRS. To akurat było przegięcie zupełnie idiotyczne, bo teraz możemy być pewni, że jak już prawowici sędziowie wrócą do TK, to KRS będzie niekonstytucyjna, choćby dlatego, że jest za mała i przepracowana. Precedens obliczony, na krótką metę, chociaż jak totalniacy wrócą do władzy, to mamy przechlapane tak czy siak. 

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka