Patrzone z Kanady
Dał nam przykład Bonaparte jak zwyciȩżać mamy... "If you start to take Vienna, take Vienna"- Bonaparte
8 obserwujących
308 notek
185k odsłon
  524   0

Płaca minimalna w USA mocno do góry, plusy dodatnie plusy ujemne.

Właśnie dziś USA doczekały się dnia sprawiedliwości społecznej i od dziś mniej zarabiający ludzie pracy w USA będą musieli być płaceni obowiązkowo USD15 na godzinę, minimum.

W Kanadzie też mieliśmy ruch w kierunku CAN$15 na godzinę i miało być to wprowadzone stopniowo, ale na szczęście do władzy doszedł w między czasie inny rząd bardziej konserwatywny, no i zatrzymał ten wzrost płacy minimalnej na $14/godz. i tak trwa już jakiś czas. Ten wzrost płacy minimalnej w zasadzie nie podobał się żadnemu z małych przedsiębiorców. No bo tak dla przykładu przy powiedzmy $12/godz., oferując pracownikowi $15 można było go zmotywować i wybrać lepszego, dziś trzeba dać CAN$20 albo i więcej, a i tak do pracy nie chcą przychodzić.

Kiedy przyjechałem do Kanady trochę byłem w szoku że płaca minimalna jest tu inna niż w Europie, sporo niższa, szybko jednak się zorientowałem że nie jest to wcale tak źle, jako że pracy za minimum socjalne prawie nikt nie wykonuje, całe życie i była to po prostu praca dla studentów, młodych ludzi wchodzących na rynek pracy którzy potem w szybki sposób awansowali albo w tym miejscu albo przechodząc do innej pracy. Tym samym awans finansowy był raczej kierunkiem oczywistym i opłacało się dobrze pracować, być po prostu dobrym, wydajnym, miłym i opłacało się dokształcać.

Szczególnie doceniłem to w mojej sytuacji, gdzie faktycznie zacząłem od płacy minimum jako że nie przywiozłem z Polski żadnego doświadczenia zawodowego. Po kilka miesiącach wynegocjowałem 30% podwyżki, a po roku opuściłem firmę i poszedłem do innej, tam, gdzie zapłacili mi 2.5 razy więcej plus wszystkie możliwe dodatki takie jak darmowy dentysta, długie wakacje, plan emerytalny opłacany przez firmę itd. Itp.

Po kilku latach przeniosłem się do jeszcze innej firmy, gdzie znów potroiłem zarobki i znalazłem się w grupie elitarnych pracowników dużej firmy, tak pod względem zarobków, samorealizowania się i po prostu miałem pracę wymarzoną która pochłaniała mnie dzień i noc … no bo to było tzw. Prawdziwy „work-personal life balance” sytuacja.

Ponowny szok przeżyłem podczas mojej pierwszej podróży do Europy Zachodniej z Kanady kiedy to zauważyłem na stanowiskach płacy minimalnej pełno ludzi będących w wieku mocno dojrzałym, kobiety i mężczyzn w wieku 45-50 lat i powyżej. Czy to naprawde jest takie dobre?

Nie będę rozprawiał na temat czy system „wysokiej” płacy minimalnej jest lepszy od systemu tej niskiej, sterowanej przez rynek, myślę że przykład z mojego życia mówi sam za siebie.


Lubię to! Skomentuj23 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka