Kompromitacja polskiego państwa czy twarde prawo? Dziewięć lat temu wrocławska policja zajęła komputery, programy i projekty należące do firmy Alucon (pisałem o tym pierwszy raz tutaj). Po pięciu latach sąd umorzył proces ws. rzekomego wykorzystywania pirackiego oprogramowania w spółce, której właścicielem był polski przedsiębiorca z USA. Kiedy Mitch Noculazażądał zwrotu zabezpieczonego sprzętu okazało się, że ten zaginął w ... policyjnym depozycie.Prokuraturze nie udało się ustalić jak to się stało, że komputery i płyty cd wyparowały z magazynu komisariatu na Krzykach. Policja zaproponowała ... 700 złotych odszkodowania. Biznesmen wkurzył się i pozwał do sądu skarb państwa. Zażądał niemal 1,5 miliona złotych odszkodowania.
Przez cały proces kibicowałem Noculi i liczyłem, że dostanie wysokie odszkodowanie, że polskie państwo wyjdzie jednak z twarzą z tej kompromitującej sytuacji. Dzisiaj po wyroku mam jednak świadomość, że przedsiębiorca dostał od sądu niewiele, ale ze swojej winy. Wrocławski sąd przyznał odszkodowanie w wysokości 1220 złotych plus ustawowe odsetki od 2007 roku.
Wyrok uzasadniała sędzia Jolanta Burdukiewicz Krawczyk.
Po kolei wyjaśniała dlaczego odszkodowanie jest tak małe.
Szczegóły czytaj na 5Władzy.
99
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (4)