Z artykułu dowiesz się:
- Ile wyniosło przeciętne wynagrodzenie brutto i netto we wrześniu 2026 roku
- Jak dane o płacach wypadły w zestawieniu z prognozami ekspertów
- O ile skurczyło się przeciętne zatrudnienie w polskich firmach
- Jak średnia płaca różni się od mediany zarobków w gospodarce
Portfele Polaków puchną wolniej niż zakładano
Opublikowane we wtorek dane GUS wskazują na dalszy wzrost wynagrodzeń w polskich przedsiębiorstwach. Kwota 9266,48 zł brutto oznacza, że pracownik zatrudniony na standardowej umowie o pracę otrzymuje na rękę około 6646 zł netto. To kwota przybliżona, odnosząca się do podanej średniej brutto i standardowego rodzaju umowy; indywidualna wypłata zależy od sytuacji pracownika.
W skali roku przeciętna płaca zwiększyła się o 5,9 proc. Wynik ten okazał się jednak niższy od oczekiwań ekonomistów: konsensus rynkowy zakładał we wrześniu wzrost wynagrodzeń o 6,1 proc. rok do roku. Różnica między prognozą a odczytem wyniosła 0,2 punktu procentowego. Urząd statystyczny podsumował te wskaźniki w oficjalnym komunikacie.
– Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw we wrześniu 2026 r. było nominalnie wyższe o 0,1 proc. niż w sierpniu br. i o 5,9 proc. wyższe w porównaniu z wrześniem 2025 r. – poinformował GUS.
We wrześniu przeciętna pensja była więc wyższa niż w sierpniu, gdy wynosiła 9259,54 zł brutto. Miesięczna zmiana była niewielka, ale wynik roczny pokazuje, że wynagrodzenia pozostawały i tak ogółem wyższe niż przed rokiem.
Redukcje etatów w sektorze przedsiębiorstw
Dane o płacach nie były jedyną informacją GUS dotyczącą rynku pracy. W omawianym miesiącu przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadło o 0,8 proc. rok do roku. W tym przypadku odczyt był zgodny z wcześniejszym konsensusem rynkowym analityków.
Z danych GUS wynika, że w ujęciu miesięcznym zatrudnienie zmniejszyło się o 0,1 proc. w porównaniu z sierpniem. Statystyki pokazują, że w tym miesiącu w badanych firmach pracowało 6,4 mln osób w przeliczeniu na pełne etaty. Podobną tendencję obserwowano już w poprzednich miesiącach – według danych GUS, w sierpniu przeciętne zatrudnienie w ujęciu rocznym również zanotowało spadek o 0,8 proc. Wówczas miesięczna zmiana wyniosła minus 0,2 proc. Wrześniowy spadek w porównaniu z sierpniem był mniejszy.
GUS bada całość zarobków
Wielu pracowników zadaje sobie pytanie, skąd biorą się tak wysokie kwoty w comiesięcznych komunikatach urzędu. Prezentowana przez GUS statystyka przeciętnego wynagrodzenia uwzględnia nie tylko podstawową pensję, ale także premie, nagrody, wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych oraz odprawy emerytalne. Wypłaty te wpływają na wysokość średniej, dlatego nie musi ona odpowiadać regularnej pensji podstawowej.
Ważne jest przyjrzenie się samej grupie objętej comiesięcznym badaniem. Statystyki te biorą pod uwagę wyłącznie podmioty z określonych rodzajów działalności, w których pracuje co najmniej 10 osób. Dane pomijają m.in. jednoosobowe działalności gospodarcze, pracowników sfery budżetowej oraz małe firmy zatrudniające mniej niż 10 osób. Wyników nie należy więc traktować jako pełnego obrazu zarobków każdej osoby pracującej w Polsce. W mniejszych podmiotach realia płacowe mogą wyglądać inaczej, a na koszty pracy wpływają także zmiany wysokości płacy minimalnej. Rządowy projekt rozporządzenia opublikowany we wrześniu przewidywał, że od stycznia 2027 roku najniższa krajowa wzrośnie do 4950 zł brutto.
Średnia płaca a rzeczywistość
Średnia płaca w dużych i średnich firmach bywa myląca, ponieważ wysokie zarobki części pracowników podnoszą wynik. Inny obraz pokazuje mediana – kwota dzieląca osoby objęte zestawieniem na dwie równe grupy: zarabiających mniej i zarabiających więcej. Z danych GUS za kwiecień wynika, że mediana wynagrodzeń w gospodarce narodowej wyniosła 7695,00 zł brutto.
Połowa zatrudnionych w kraju zarabiała zatem powyżej tej kwoty, a druga połowa poniżej. Z kolei przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w kwietniu ukształtowało się na poziomie 9651,59 zł brutto, co również wynika z danych GUS.
Według GUS skala nierówności jest widoczna także w rozkładzie płac w gospodarce narodowej za kwiecień. Aż 10 proc. najmniej zarabiających osób otrzymało wtedy wynagrodzenie w wysokości co najwyżej 4806 zł. Jednocześnie 10 proc. najlepiej opłacanych pracowników mogło liczyć na pensje wynoszące co najmniej 14926,00 zł.
Fot. East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (3)