Dziadek Paździerzak Dziadek Paździerzak
293
BLOG

WIRUS „EL PRESIDENTE” POWRACA

Dziadek Paździerzak Dziadek Paździerzak Polityka Obserwuj notkę 1

PRZEGLĄD TYGODNIA DZIADKA PAŹDZIERZAKA

Podczas piątkowej konferencji Europy Plus okazało się, że filipiński wirus zaatakował ponownie. Nie należy jednak popadać w przesadną panikę, bo ofiara wirusa jest wciąż ta sama. W związku z zagrożeniem epidemiologicznym opinia publiczna podzieliła się na dwa obozy. Pierwszy, złożony z pisowskich lizusów i pisowskich pismaków, podkreśla znaczenie alkoholu w etiologii tajemniczej choroby byłego prezydenta. Drugi, składający się głównie z eurodeputowanych in-spe Europy Plus, zapewnia, że Aleksandrowi Kwaśniewskiemu nic nie dolegało, a tak w ogóle to brzydzi się on alkoholem. Zaświadczają o tym takie autorytety, jak Ryszard Kalisz, Robert Kwiatkowski, a nawet sam wice-Palikot Andrzej Rozenek. Z kolei Jan Hartman stwierdził, iż spędził dwie godziny w odległości dwóch metrów od Aleksandra Kwaśniewskiego i może uroczyście zapewnić, że były prezydent był trzeźwy na niemowlę. Nie wiem, jak było naprawdę, ale przypuszczam, że perspektywa spędzenia dwóch godzin w odległości dwóch metrów od Jana Hartmana to dobry powód, aby się napić.

***

Jak donosi Sueddeutsche Zeitung, Jarosław Kaczyński „nie rezygnuje z roli obrażonego uparciucha”. Można domniemywać, że według gazety Kaczyński nadal jest obrażony z powodu Smoleńska. A uparciuchem jest dlatego, że wciąż uparcie żyje, choć przecież miał lecieć tym samym samolotem co brat. No i jak tu się dziwić irytacji niemieckich dziennikarzy?

http://www.rp.pl/artykul/28,998925-Niemiecka-prasa--Kaczynski-nie-rezygnuje-z-roli-obrazonego-uparciucha.html

***

Leszek Miller wypomniał Palikotowi, że 10 kwietnia demonstracyjnie wznosił toast szampanem, zamiast tak jak Miller odwiedzić groby kolegów, którzy zginęli w Smoleńsku. Tym jednym zdaniem stary – nowy szef SLD zaprezentował się jako całkiem porządny człowiek. Oczywiście w porównaniu z Palikotem.

Nie jestem tak naiwny, by sądzić, że Miller nagle sporządniał. Nie zmienił się, jest taki, jaki był. To nasza rzeczywistość się zmieniła, ze złej na dużo gorszą. Miller jest jak czarny charakter z filmów o superbohaterach – w pierwszej części przerażał, w sequelu – jak Joker w porównaniu z Two Face czy innym człowiekiem – zagadką - jest już niemal swojski i sympatyczny.

***

Koledzy Dominika Tarasa z Wielkiej Brytanii uczcili śmierć Margaret Thatcher radosnym happeningiem. Z niezrozumiałych powodów zatrzymano dziewięć osób. Prawdopodobnie londyńscy policjanci nie czytają Gazety Wyborczej i nie wiedzą, że zaaresztowali fajnobrytoli .

***

Minęła trzeci rocznica katastrofy smoleńskiej. W lipcu minie natomiast równo 70 lat od katastrofy w Gibraltarze, w której zginął premier i Naczelny Wódz generał Władysław Sikorski. Obie tragedie są wyjaśnione mniej więcej w równym stopniu. Dokumenty dotyczące katastrofy liberatora są wciąż utajnione przez rząd brytyjski. Z kolei nasz rząd sugeruje, iż dokumenty dotyczące katastrofy tupolewa zamknąłby chętnie w archiwach na pięćdziesiąt do stu lat. Dziwnym trafem nie zwiększa to stopnia zaufania do oficjalnych wyjaśnień przyczyn tragedii w Smoleńsku.

http://m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,13634080,NSA__Tusk_nie_musi_udostepniac_notatek_z_rozmow_z.html

 

"Już dawno nie widziałem dziadka, aż wczoraj w wystawowej szybie odbicie czyjeś; radość rzadka, toż to Paździerzak, ani chybi: łysina, wąs i bródka ta. Nie, nie Paździerzak to, to ja." "Dziadek Paździerzak" - słowa Jeremi Przybora, muzyka Jerzy Wasowski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka