Dzialkowicz Dzialkowicz
36
BLOG

Ogród wymaga czasu i pracy...

Dzialkowicz Dzialkowicz Polityka Obserwuj notkę 0

Ogrody są różne. Jedne są naprawdę piękne i aż chce się tam zajrzeć. Są ogrody pełne owoców i warzyw. Też są godne uwagi.

Są też ogrody zaniedbane, ogrody z przerośniętą trawą, przekrzaczone i aż serce boli patrząc na taki zaniedbany ogródek. 

To są spostrzeżenia ogólne. Ja już mam tyle doświadczenia, że wiem, ile pracy kosztuje utrzymanie ogrodu. To są naprawdę godziny pracy, planowanie, dosiewanie i dosadzanie. Ale każdy z nas funkcjonuje w jakiejś rzeczywistości i jeżeli są problemy - to ogród spada na dalszy plan.

Jest też sposób na rozwiązanie takiego problemu. Wystarczy zwrócić się do specjalisty, który taki ogród uporządkuje. Ale to jest tylko sposób na doprowadzenie ogrodu do porządku. Niezbędne są tutaj stałe umowy z wykonawcą, który sam sprawdzi, co i kiedy trzeba zrobić, powiadomi właściciela o konieczności takiego czy innego zabiegu i otrzyma za swoją pracę stosowne wynagrodzenie. I tutaj dochodzimy do ustalenia - jakie prace możemy powierzyć do wykonania...

I tutaj zaczynają się problemy, bo co najmniej 4 do 6 razy trzeba skosić trawę, zagrabić ją i spryzmować jako kompost. Ale krzewy i drzewa rosną nadal. Czasem trzeba je przerzedzić lub wyciąć - ale jest to już dodatkowe zlecenie.
No i estetyka. W tym przypadku należałoby zająć się pielęgnacją nasadzeń. Ale czym innym jest praca mechanicznym narzędziem typu kosiarka a czym innym jest ręczne pielenie rabaty kwiatowej z usuwaniem zbędnych roślin. 


Jeżeli proste skoszenie takiego ogródka działkowego wymaga co najmniej dwóch, trzech godzin pracy, to pielęgnację rabaty kwiatowej trzeba wykonać i częściej, i dłużej. Tu wynagrodzenie trzeba zwiększyć proporcjonalnie do nakładu czasu pracy - ile ogródków w czasie dnia może wykonawca wykonać, jeżeli są one rozrzucone na terenie dużego miasta i dodatkowo nie można zaparkować samochodu przy stanowisku pracy ?

image

Tutaj mamy przykład takiego zaniedbanego ogrodu. Trawy już wykłosiły się i wylegają tworząc gęsty i zbity dywan trudny do wykoszenia. Poza tym pojawiły się odrosty - które zdecydowanie utrudniają koszenie trawy narzędziem łatwym do zakupu w sklepach wielkopowierzchniowych.


image

To jest to samo miejsce, już po wstępnym wykoszeniu. Ale to nie koniec pracy. Po lewej stronie leżą gałęzie, które ujawniły swoją obecność po wykoszeniu wysokiej trawy. Aby dokosić trawę w miejscu ich składowania, trzeba było wyciągnąć je z trawy i przesunąć w miejsce już wykoszone. 
Widzimy tutaj drzewa otoczone odrostami i je również trzeba uporządkować. To jest pierwszy etap koszenia. Pokos leży na miejscu i trzeba zadecydować - czy grabimy to na kupki świeżo po skoszeniu, czy też pozostawiamy do wyschnięcia i zgrabimy już jako siano.
Kolejnym etapem będzie sprowadzenie maszyny do rozdrobnienia tych gałęzi i zrobić z nich zrębki - do wywiezienia poza ogródek albo do kompostowania na miejscu. Te gałęzie mają różną grubość, a maszyna jest przystosowana tylko do określonej grubości gałęzi. Duże maszyny są ciężkie i trudne do przestawiania na takie małe ogródki. Maszyny mniejsze zmuszają do pozostawienia jakiejś części gałęzi grubszych - te trzeba zagospodarować w inny sposób.   

I po wykonaniu tych czynności trzeba będzie jeszcze raz kilka dni później ponownie wykonać koszenie trawy - już kosiarką do trawy niskiej, z zebraniem do kosza, bo jest tu za dużo masy organicznej do pozostawienia w trybie mulczowania.


Tu przedstawiłem ogrom pracy, którą należy włożyć w uporządkowanie takiego ogrodu. Aby ta praca miała sens, mniej więcej za miesiąc trzeba będzie znowu wykonać kolejne i kolejne koszenie - aż do jesiennego zebrania liści opadających z drzew. A na wiosnę trzeba będzie rozpocząć kolejny sezon  pielęgnacji tego trawnika - czyli skosić 4 do 6 razy w roku.

Koszt tego koszenia w sezonie jest tak wysoki, że starczyłby na kupienie nowej kosiarki, nie kosiarki firmowej, ale w cenie bliskiej ceny promocyjnej...
Ale w takim przypadku pojawiają się nowe problemy - kupienie kosiarki problemu nie stanowi. Ale trzeba do niej przywieźć benzynę, trzeba naostrzyć co kilka koszeń nóż... no i jest problem - gdzie taką kosiarkę trzymać - bo zdarzają się kradzieże. Złodzieje biorą wszystko, co mogą wykorzystać dla siebie albo sprzedać jako złom...
 


Dzialkowicz
O mnie Dzialkowicz

Lubię dobre towarzystwo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka