Kiedy przysłowia czyta się między wierszami, mądrością są ... jeśli się ich tak nie z czyta, są pogmatwaną grą słów... W sieci można znaleźć co każde przysłowie znaczy, ale to przeciętnemu rozumowi nie wystarczy...między wierszami zrobiło się za ciasno... Przysłowia pochodzą z obyczajów i historii narodów... mijające pokolenia, lepiej lub gorzej historię znają, bo czytali księgi i książki. W marę upływu czasu historii czytali coraz mniej - powojenni Baby Boomers czytali sporo... pokolenie X miało już telewizję... Millenials/Gen Y wpisali się w Internet... pokolenie Z oraz najmłodsze pokolenie Alfa bierze siły z małoobrazkowej technologii...Pokolenia różnią się podejściem do pracy, technologii i wartości... tak to się mówi.
Jak potwierdza historia - „całe ludzkie życie usłane jest diabłem”... Głosy diabla, to szatańskie wersety; we wszystkich religiach i kulturach masowych świata, uznawane jako wyrazy zła... To głosy diabła, o którym mówi się i pisze że nie istnieje, bo piekła niema... Niektórzy, szczególnie młodzi, powiadają że nie taki diabeł straszny jak go malują; najbardziej roztropni i przytomni na umyśle, na wszelki wypadek, zawsze najpierw dają Bogu świeczka a potem diabłu ogarek...
Ludzie pobożni nie rozumieją że złego diabli nie biorą... Mickiewicz Adam pisał, że ... „diabeł kłamie, tumani, przestrasza” ...(„Piep.zyć Mickiewicza") ... Diabeł odbiera dziewicom cnotę, a rycerzom odwagę... rozgadanym zamyka dzioba, niewidomym mydli oczy, głuchych zamienia w pień... Podobno najgorzej jest kiedy diabeł zacznie rozrabiać w polityce...tak wypowiadają się wszyscy którym polityka zalazła za skórę i którym politykowanie i polityka dały do wiwatu...dotyczy to też polityki rodzinnej... W rodzinach zdarzają się diabły (oni) i diablice (one) nader często ... Mój dobry kolega ze studiów, a potem współpracownik na P.W., nazywany przez nas „Stefankiem” twierdził, że jego żona Kaźka jest diablicą... Coś było na rzeczy, ponieważ. Stefanek zmarł młodo na zawał, a krótko potem Kaźka była znowu zamężna.... Aliści, chodzi o diablice „do spraw specjalnych”, z którymi męskie diabelskie nasienie nie daje sobie rady... Bogate doświadczenia polityczne z historii piekła ukuły powiedzenie, że tam gdzie diabeł nie może tam babę pośle... mówiąc dosadniej - gdy się baba rozpanoszy, to i diabła wypłoszy...Najważniejsze są jednak baby określonej proweniencji i w pewnym wieku... Ludzie starsi wiedzą, że stare baby do porady a młode do uciechy są....
Wikipedia i pożeracze jej treści wiedzą, że polityczne poradnictwo kobiet przez wieki było znacznie ograniczone. Mężczyźni dominowali na scenie politycznej, podejmując decyzje i zajmując kluczowe stanowiska; na szczęście, to się zmieniło i se ne vrati ... Wystarczy włączyć telewizor albo zagłębić się w social media, żeby się napawać liczbą nadobnych kobiet na scenie politycznej, które podejmują decyzję i zajmują kluczowe stanowiska... Jest to temat dumny, który wszyscy na Salonie znają... Występują w Estonii, Islandii, Italii, Meksyku, Wenezueli, Hondurasie, Tanzanii, na Wyspach Tonga ... lista jest dłuższa, ale Polek na niej brak - to się powinno zmienić asap... Wydaje mi się/a może się mylę, że się zmienia... Jeśli się zmienia, każdy na tym forum ulubioną diablicę polityczną powinien mieć - międzynarodową i polską... (Przyznam skrycie, że zaraz po Katarzynie Medycejskiej, moją międzynarodową ulubienicą - diablicą jest Hilary Clinton; co do Polek, kłopoty bym miał... Diablica, nie diablica – moją ulubioną polityczną zdobyczą jest Magdalena Środa, z domu Ciupak.)
Polska, Polską... najważniejsze jest jednak to, że powstaje wolne państwo Europa które będzie miało zbiorczego prezydenta - to czuje się w kościach i mediach; o tym śpiewają jaskółki i kukułki... podobno wrony kraczą też... Ze swojego punktu widzenia i siedzenia, ja kogoś na to stanowisko widzę ... W Europie i w Polsce też, potrzebna jest polityczka zdolna, inteligentna i przystojna.... Musi być biegła w niemieckim i angielskim (w niemieckim lepiej); być w wieku rozgrzanym zmysłami projekcji międzynarodowych zdarzeń i wydarzeń... Powinna być zdolna do wszystkiego, przede wszystkim do zawierania umów z diabłem...
I tu jesteśmy w domu metaforycznych wyborów - "umowa z diabłem poświęca fundamentalne zasady i wartości moralne dla osiągnięcia swoich celów i korzyści, co jest przykrywanych dobrem ludzkości" ... Jeśli ktoś myśli że powiedział bym to o Ursuli van der Linde, grubo by się się pomylił... Ursula jest O.K. - nie tylko prezydentką Europy będzie, ale samego Trumpa Donalda pokona... po prostu, skopie mu tyłek...
Zarzucanie jej że podpisała dwie umowy z diabłem jest grubą przesadą... Ursula udowodniła że o Europę dba... wymawianie jej że tylko o Niemcy i Francję, jest anty-Unijną agitacją którą trzeba zwalczać... O Polskę dba też... udowodnił to jej podpis pod międzynarodową umową Mercosur; ale przede wszystkim, pod umową UE z Indiami, w Delhi... "Polen hoch in Ehren"... Między nami mówiąc - umowa jest też bardzo korzystna dla Indii – niemieckie media donoszą „Indyjska klasa średnia może przesiąść się do Audi”.
Dla Polski najważniejsze jest to, że umowa UE - Indie może pomóc zwiększyć polski eksport do tego kraju, do tej pory osiągający niewielkie rozmiary. Z mediów polskich - „W Indiach głównie kupujemy elektronikę, tekstylia i farmaceutyki ... na liście eksportowanych towarów jest między innymi koks, kauczuk syntetyczny i wódka. Eksport wzrośnie”... Rozmawiałem na temat wódki z jednym tutejszym Polakiem, który nie jest wielkim fanem Polski w UE ... powiedział (między innymi) – "czy nie uważasz że Polakom pozostanie przysłowie - „pij, bracie pij – na starość torba i kij”?... Ten Polak jest stary i wódki nie pije... ja też jestem stary ale piję; rzecz jasna, w sposób umiarkowany...
"Aby przebyć tysiąc mil, trzeba zrobić pierwszy krok” ... „Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób" ... Konfucjusz powiedział - „Nie cel jest ważny, ale droga do celu” ... Od Chińczyków wiele nauczyć się trzeba... od Trumpa nie trzeba, chociaż Trump jest Chińczyk; ale Rusek też...
Gee; zawiłe to i pogmatwane jest, jak wszyscy diabli.... Cały świat swoje przysłowia kocha, w mowie i w piśmie... Jedno polskie przysłowie powiada - „Kto Polskę miłuje gorąco i szczerze, ten czasu nie traci, do pracy się bierze”... Do roboty, Panie i Panowie... pracujcie jak w PRL-u... bez memłania i bez suchości w trzewiach... Polską wódkę pić trzeba (w sposób umiarkowany)...
P.S.
Osobiście, fanem Ursuli van der Linde jestem bardzo... zawsze potrafi się podmalować i przypudrować... bywa urocza i podniecająca... Z oczów jej iskrzy... może jednak diablicą jest?
Żwawy w średnim wieku, sędziwy też. Katolicki ateista, Cutting-edge manipulator należyty. Przyjmuję w środy i czwartki, bez kolejki.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka