!
1 obserwujący
39 notek
6242 odsłony
91 odsłon

"Stolen Childhood" czyli « Skradzione dzieciństwo »

Wykop Skomentuj1

Kilka miesiecy temu Steven Bennett, angielski dziennikarz z Austrii,  wydał książkę pt "Stolen Childhood" czyli « Skradzione dzieciństwo » (wstęp do książki napisał norweski prawnik, były członek Europejskiej Komisji Praw Człowieka Gro Hillestad Thune).
Opisuje on w niej historie rodzin, którym norweska administracja (tj tzw urząd Barnevernet) odebrał dzieci. Często sa to przypadki niezwykle dramatyczne, jak np ten rodziny Evy Michalákovej (Czechy) czy rodziny rumunsko-norweskiej Bodnariu (Rumunia), kończące sie nierzadko samobójstwem któregoś z rodziców (a było takich co najmniej kilkanaście jeśli nie kilkadziesiąt)… Przypadki naprawdę « wołające do Nieba o pomstę », gdy odbiera się z jakiegoś powodu małe dziecko czy niemowlaka, utrudnia się albo wręcz uniemożliwia kontakt z nim jego biologicznym rodzicom by wreszcie po jakimś długim oczasie definitywnie odmówić jego oddania pod pretekstem, że przecież utraciło ono ostatecznie wszelką więź z prawdziwymi rodzicielami…

Głośno było niedawno o dr Sławomirze Kowalskim, polskim konsulu w Oslo który aktywnie wspierał zagrożone przez Branevernet polskie rodziny i który został za to przez rząd norweski zmuszony do opuszczenia kraju…O ile wiadomo był to jedyny przypadek w historii gdy Norwegia uznała za « persona non grata » jakiegokolwiek obcego dyplomate ! Nawet przedstawicieli najkrwawszych, najbardziej dyktatorskich reżmów traktowano lepiej… W ten sposób nasz konsul – któremu nie brakowało poparcia (a nawet wyróżnień czy nagród) i w samym norweskim społeczeństwie - przeszedł chwalebnie do historii dyplomacji! To ładna karta naszej współczesnej historii. Za to bez porównania dużo mniej rozglosu zyskala Adrianna Warchoł, inny polski konsul w Oslo którą minister spraw zagranicznych Sikorski pod naciskiem Norwegów odwołał ze stanowiska za wypowiedź w której przyrównała Barnevernet do Hitlerjugend!
Rozgłos zyskała też sprawa pewnej Norweżki i jej córki które uzyskały  w Polsce azyl po tym, jak Barnevernet zagroził matce odebraniem dziecka  (jescze przed jego urodzeniem!).
Detektyw prywatny Krzysztof Rutkowski (nazywany w Norwegii « Polskim Rambo ») kilka razy interwieniował w Norwegi  « porywając » tj uwalniając, na zlecenie prawdziwych rodziców rzecz jasna ich utracone dzieci (jednym przypadku chodziło o urodzonego w Rosji chłopca który sam zwrocił sie do detektywa o pomoc gdy jego prośby do norweskiej krolowej i do samego Wladimira Putina nie dały rezultatu. Podobno w tym wypadku ów detektyw elegancko zrezygnował z honoraium !)

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale