Rozważania Głupca
Wprawdzie myślenie nie boli, ale w Polsce bycie człowiekiem myślącym samodzielnie, to wyzwanie godne herosów.
21 obserwujących
369 notek
261k odsłon
191 odsłon

Quo vadis Polsko?!

Bez komentarza. Fot. Google A.I.S.
Bez komentarza. Fot. Google A.I.S.
Wykop Skomentuj1

Dzień 12 lipca 2020 roku będzie sądnym dniem dla Polski.
W tym dniu Polacy zadecydują, czy chcą powrotu PRL
.

        Swego czasu klasyk powiedział:
„Demokracja jest najgorszym z możliwych modelem wyłaniania władzy. Niestety, niczego lepszego jeszcze nie wynaleziono”.
A istota problemu sprowadza się do tego, że głos osobnika ułomnego lub gnuśnego na rozumie jest tyle samo wart w urnie co głos zatroskanego o los państwa i narodu mędrca.
Jak łatwo wydedukować, liczba osobników ułomnych poznawczo znacząco przekracza liczbę jednostek świadomych skutków konkretnej decyzji, bo blisko 90 % społeczeństwa, w tym również Polaków, NIE ZADAJE SOBIE TRUDU aby przeanalizować skutki dawania wiary hochsztaplerom lub władzoholikom, bezrozumnie dając się prowadzić demagogom, niczym przysłowiowe stado baranów na rzeź prowadzone.
        12 lipca Anno Domini 2020 roku
Polacy więc wezmą udział nie w rozumnych wyborach Prezydenta Rp, ale w wulgarnym referendum, które ustanowi, czy gensekowi Kaczyńskiemu uda się zaordynować Polakom bolszewicki styl rządzenia państwem, nazwijmy go dyktaturą kaczystowsko-klerykalną, czy jego dyktatorskie zapędy znajdą tamę w postaci prezydenta, któremu nie będzie już mógł rozkazywać co i jak szybko  ma robić.
        W tym miejscu Zorro nie ma najmniejszego zamiaru opowiadać się za KTÓRYMKOLWIEK z kandydatów, bo prywatnie uważa, że OBAJ nie są wystarczająco kompetentni aby sprzątać plac przed Pałacem Namiestnikowskim, a co dopiero sprawować w Polsce jakikolwiek urząd!
Sorry panowie, ale to dla Was nie ten poziom poziom!
Trzeba też wziąć pod uwagę, że nawet najordynarniejsza propaganda sukcesu nie uchroni Polski przed poważnym załamaniem gospodarczym, jakie nastąpi NIEUCHRONNIE na początku jesieni, a wszystko na to wskazuje, że gensek Kaczyński polecił premierowi Morawieckiemu wkroczyć na zabójczą dla gospodarki ścieżkę niekontrolowanego socjalu, dokładnie taką, jaka doprowadziła do bankructwa ekipę Gierka!
Na razie właściciele geszeftów łykają rządowe subwencje, więc jeszcze nie rośnie lawinowo bezrobocie,
ale duże zagraniczne koncerny JUŻ PRZYSTĄPIŁY do metodycznej redukcji zatrudnienia w Polsce,
o minimum 25%, przenosząc odebrane Polakom i polskiej gospodarce etaty i pożytki do swoich krajów macierzystych, bo tam też maja kryzys i widmo protestów.
Pikanterii problemu dodaje fakt, że te koncerny mają lokalizacje w specjalnych strefach ekonomicznych, co oznacza, że w praktyce nie płacą podatków od budynków i gruntów, a jedynym pożytkiem dla gmin jest podatek dochodowy od szeregowych pracowników, połączony z mocą nabywczą ich zarobków.
Ale kiedy na rynku zabraknie tych 25% zarobków, rodzimi przedsiębiorcy nie będą mieli zbytu na swoje produkty, a sparaliżowane koronawirusem zagraniczne rynki zbytu też nie poprawią sytuacji,
więc ryzyko tąpnięcia na rynku pracy jesienią jest bardzo prawdopodobne!
                        Na koniec warianty rozwoju sytuacji w Polsce po zwycięstwie dowolnego kandydata.
Zwycięstwo Andrzeja Dudy spowoduje KONTYNUACJĘ „jazdy bez trzymanki” przy rozdawaniu Polakom, kolejnych obfitych porcji kiełbasy wyborczej, CO MUSI DOPROWADZIĆ DO GALOPUJĄCEJ DROŻYZNY, a co gorsza do totalnego zburzenia mozolnie tworzonej hierarchii  płac, co z kolei wręcz morduje motywację do pracy osób lepiej wyszkolonych! Już dziś z całym szacunkiem, sprzątaczka zarabia często ledwie o 200 zł miesięcznie mniej od pracownika wykwalifikowanego, a osobie pobierającej zasiłek 500+ na trójkę dzieci PO PROSTU NIE OPŁACA SIĘ podejmować regularnej pracy zarobkowej, nawet w niepełnym wymiarze godzin!
Niestety, oznaczać też będzie POSTĘPUJĄCE PARTYJNIACTWO I KLERYKALIZACJĘ życia codziennego oraz dominację w nauczaniu religijnych dogmatów nad aktualnym stanem wiedzy, czyli dalsze utrwalanie znanego ze średniowiecza Ciemnogrodu.
  Zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego daje nadzieję na powstrzymanie agresywnej ekspansji kaczyzmu radiomaryjnego i to jedyny pozytywny symptom z takiego wyniku wyborów!
Zdaniem Zorra, szanse na to, że z tak mocno podeptanym narcystycznym ego genseka Kaczyńskiego będzie możliwa JAKAKOLWIEK KONSTRUKTYWNA WSPÓŁPRACA pomiędzy Kancelaria Prezydenta Rp, a rządem, czy Sejmem oscylują wokół zera, natomiast PRAWIE PEWNE JEST TO, ŻE DOJDZIE DO KONFRONTACJI.
Bo dotknięty patologicznym władzoholizmem  gensek Kaczyński, wzorem bolszewickich liderów partyjnych, jest niereformowalny i głuchy na jakiekolwiek racjonalne argumenty.
Dla niego sensem życia jest od dziesięcioleci  motanie prymitywnych intryg i manipulowanie uzależnionymi od siebie marionetkami, którymi obsadza wszelkie dostępne stanowiska decyzyjne.

        Konkludując,
w najbliższą niedzielę Polacy dokonają klasycznego wyboru pomiędzy dżuma, a cholerą!
Za co należy winić opozycję, która przez 5 lat nie była w stanie wykreować żadnego lidera. Postawienie na mdlą i bezbarwną Kidawę-Błońską okazało się kolejną klęską sitwy Aferałów, podobnie jak kompromitacją zakończyło się stawianie na polityczny folklor w osobie „chłopaki” Biedronia przez sitwę ze Stowarzyszenia Ordynacka. Rafał Trzaskowski stal się klasycznym kandydatem z panicznej łapanki i trzeba przyznać, pozostali kandydaci „mogą mu biegać po piwo”.
Wybór Andrzeja Dudy oznacza kontynuację sterowania Polską przez wyalienowanego autokratę „z tylnego siedzenia”, połączone z jeszcze nachalniejszą propagandą wzorowaną na najgorszych nazistowskich lub bolszewickich wzorcach i niestety, coraz więcej „sukcesów” podobnych do tych w Stadninie w Janowie Podlaskim
oraz pogłębiającą się izolacje Polski w Unii, ale za to coraz więcej serwilistycznej uległości wobec USA i coraz ordynarniejszej polityce imperialnej tego chylącego się ku upadkowi supermocarstwa.
Wybór Rafała Trzaskowskiego oznaczać będzie początkowo wściekłość wśród radiomaryjnego Ciemnogrodu, podsycanego z kościelnych ambon, ale daje w dłuższej perspektywie nadzieje na stopniowe wygaszenie wojny polsko-polskiej.
No cóż.
Pierwowzór modelu państwa, do którego dąży gensek Kaczyński, czyli PRL, prosperował tak długo, jak długo mógł liczyć na materialne wsparcie towarzyszy internacjonalistów z Kremla.
W przypadku protektoratu imperialistów z USA, tak długie wsparcie tanim gazem lub ropą nie wchodzi w grę!
O czym należy pamiętać, oddając głos na Andrzeja Dudę. Bo ten wybór i to w sensie stricte, może Polaków BARDZO DROGO KOSZTOWAĆ, już od tegorocznej jesieni.

Co do okazania było. Amen.
Zorro

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka