87 obserwujących
3202 notki
1830k odsłon
528 odsłon

Zły znak dla PiS

Wykop Skomentuj21

   Pojawił on się wczoraj [20.10.2020] w postaci przegranego przez PiS głosowania w Sejmie. Nie było ono jakoś szczególnie ważne, dotyczyło tylko przesunięcia o jeden dzień debaty na temat ustaw o walce z pandemią. PiS przegrało, bo aż 28 jego posłów nie pojawiło się w Sejmie. O ile wiem - był to pierwszy taki przypadek od 2015 roku. Co wiecej działacze Zjednoczonej Prawicy usiłują przerzucić odpowiedzialność za własną nieudolność na opozycję, oskarżając tę ostatnią o blokowanie walki z epidemią [patrz {TUTAJ(link is external)} i {TUTAJ(link is external)}].

  Tylko Marcin Horała miał odwagę przyznać, że: "Musimy uderzyć się w piersi, zabrakło czujności" {TUTAJ(link is external)}. W imieniu opozycji wypowiedział się Włodzimierz Czarzasty z lewicy {TUTAJ(link is external)}:

  "Politycy PiS przegrali głosowanie i odroczono obrady ws. ustaw dotyczących przeciwdziałania COVID-19. Włodzimierz Czarzasty uznał, że PiS nie może "zgłaszać bubli" i "przepychać ich kolanem". (...)

 To jest powiedzenie: nie możecie jak zwykle zgłaszać najważniejszych ustaw 10 godzin przed głosowaniem. Nie możecie zgłaszać bubli 49-stronicowych i przepychać ich kolanem - powiedział podczas konferencji Włodzimierz Czarzasty.

W Sejmie przyjęto wniosek szefa klubu KO Cezarego Tomczyka o odroczenie obrad, tak by posłowie mogli zapoznać się z projektem PiS ws. przeciwdziałania sytuacjom kryzysowym związanym z COVID-19.

Zdaniem Czarzastego opozycji chodziło o pokazanie PiS-owi, że "można inaczej". - My mamy bardzo wiele uwag do tej ustawy (…). Dosyć tego bałaganu, burdelu polegającego na wnoszeniu ustaw na 3 godziny przed głosowaniem - stwierdził.".

  W odpowiedzi na to niektórzy działacze PiS zaczęli na poważnie dowodzić, iż trzy godziny powinny wystarczyć na przeczytanie 49 stron ustawy. To było po prostu żenujące. Takie podejście PiS powoduję, że przez Sejm przepycha się takie gnioty jak "piątka dla zwierząt" Kaczyńskiego. Doprowadza to zwolenników PiS do szału. Dowodem na to może być dzisiejsza notka Matki Kurki {Piotra Wielguckiego] {TUTAJ(link is external)}. Pisze on m.in.:

  " Od siedmiu miesięcy w PiS i w rządzie mamy postępującą degrengoladę, nie zadyszkę, nie zmęczenie materiału i nie kryzys, ale dokładnie degrengoladę. Ludzie często używają słów, których znaczenia nie rozumieją, a ponieważ wiem, że wielu przedstawicieli władzy i PiS czyta moje felietony, to małe wyjaśnienie. Degrengolada to nie jest zwykły upadek, tylko upadek moralny i tak w tej chwili wygląda upadły obóz rządzący.".

  Kończy swój tekst następująco:

  "Nie interesuje mnie taka wersja PiS i taka wersja rządu z premierem Tuskiem 2.0, która zajmuje się gnojeniem Polaków, dlatego zostaje w domu, bo do tej degrengolady nie przyłożę palca.".

  Ja nie posunęłabym się aż tak daleko, ale i mnie zachowanie się PiS zaczyna coraz mocniej denerwować.

Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka