95 obserwujących
3505 notek
1991k odsłon
  320   2

Przesławne lanie

   To określenie, pochodzące od Jaroslava Haszka {TUTAJ(link is external)} wyjątkowo pasuje do ukraińskiej kontrofensywy, rozpoczętej kilka dni temu. Dziś [11.08.2022] mogliśmy przeczytać w Salonie24:

  "Rosyjskie wojska w panice. Błyskawiczne postępy ukraińskiej armii przerażają orków

Ukraińska kontrofensywa w obwodzie charkowskim załamuje oś rosyjskich wojsk na północy Donbasu. W ciągu ostatnich pięciu dni Ukraińcy wyzwolili więcej terytorium, niż Rosja zajęła od kwietnia – ocenia amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW). (...)

W analizie sytuacji na sobotę 10 września think tank podkreśla, że Rosjanie nie wykonują kontrolowanego odwrotu, lecz pospiesznie uciekają z południowo-wschodniej części obwodu charkowskiego, starając się uniknąć okrążenia w okolicach Iziumu. (...) Ukraińcy najpewniej odbiją to miasto w ciągu najbliższych 48 godzin, o ile jeszcze tego nie dokonali – ocenia ISW.

Zdobycze sił ukraińskich nie ograniczają się jednak do okolic Iziumu. Pojawiły się doniesienia o przejęciu przez nie w sobotę kontroli nad miejscowością Wełykyj Burłuk, co oznaczałoby, że są już 15 kilometrów od granicy państwowej. (...) „Siły ukraińskie przebiły się w niektórych miejscach nawet na 70 kilometrów w głąb rosyjskich linii i przejęły ponad 3 tys. kilometrów kwadratowych terytorium w ciągu ostatnich pięciu dni od 6 września – to więcej terytorium niż siły rosyjskie zajęły we wszystkich swoich operacjach od kwietnia” – podkreśla ISW." {TUTAJ(link is external)}.

  Ta informacja była oparta o dane z wczoraj. Według dzisiejszej relacji portalu Wp.pl {TUTAJ(link is external)}:

  "W niedzielę po południu wyzwolono wieś Kozacha Lopan, która znajduje się około 5 km od granicy z Federacją Rosyjską na północy obwodu charkowskiego. Wieś została zajęta w pierwszych godzinach pełnej inwazji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. (...) Ukraińskie kanały wojenne publikują zdjęcia żołnierzy we wsi Hoptiwka, gdzie znajdował się punkt kontrolny na granicy z Rosją. Do Hoptiwki miał wkroczyć 130. batalion Wojsk Obrony Terytorialnej, który przekazał informacje o wyzwoleniu wsi.".

  Wynikałoby z tego, że Ukraińcy pokonali już te 50 km, jakie dzieliły ich od granicy. Bloger Tezeusz napisał {TUTAJ}:

  "Odciętych zostało kilkanaście tysięcy Rosjan. Jak wskazuje prof. Grochmalski - teren "kotła iziumskiego" jest zamknięty przez szeroką rzekę Siewierskij Doniec, od południa linią frontu pod Iziumem, od wschodu rzeką Oskil.

Rosjanie próbują wyjść z potrzasku, jednak trudno spodziewać się sukcesu. Rosyjskie siły w kotle pod Iziumem, jak zauważa prof. Piotr Grochmalski, pozbawione są wsparcia logistycznego, a bez dostaw amunicji nie będą w stanie długo walczyć. Kluczowe okazało się tutaj przecięcie przez Ukrainę głównego systemu dostaw prowadzącego od granicy rosyjskiej przez tzw. węzeł kupiański.

Doradca Zełenskiego opowiedział też o sytuacji w Chersoniu. Przekazał, że w tym mieście znajduje się około 20 tys. rosyjskich żołnierzy. „Bez wsparcia logistycznego i amunicji ta grupa szybko się rozsypie. Na razie nie są odcięci całkowicie od zaopatrzenia, ale otrzymują dziennie zaledwie jedną trzecią niezbędnych towarów, zmniejszają się zapasy amunicji i żywności. Nastroje tam są już bardzo kiepskie, przez pierwsze cztery dni naszej kontrofensywy zginęło i zostało rannych 1,5 tys. rosyjskich żołnierzy” – twierdzi Arestowycz.".

  Powagę sytuacji zauważają też rosyjscy publicyści. W skrajnie prorosyjskim portalu Nowyekran.com Joanna M. Wiórkiewicz zamieściła artykuł opublikowany w dniu wczorajszym,tzn. w sobotę 10 września, o najnowszym rozwoju sytuacji na froncie donieckim autorstwa rosyjskiego publicysty Sergieja Marżeckiego. {TUTAJ(link is external)}:

  "-Opuszczamy Bałakleję, Kupińsk, Izyum, - notował wypowiedzi ohicerów rosyjskich , których poznał w ciłgu półtora miesiąca w Izyum i którzy są prawdziwymi przedstawicielami chwalebnej armii rosyjskiej.

Wtórował mu korespondent wojskowy Jurij Kotenok:

-Izyum jest opuszczone. Wojska rosyjskie wycofują się za Oskołę. Jest też informacja o opuszczeniu Liman. Według innych doniesień, walki o miasto trwają.

Korespondent wojenny VGTRK Jewgienij Poddubny powiedział, że decyzja została spowodowana fatalną sytuacją na froncie:

Otoczenie rosyjskiego zgrupowania w Izyum byłoby katastrofą. Decyzja o wycofaniu się z wojskowego punktu widzenia była absolutnie słuszna w obecnych popieprzonych okolicznościach. Podkreślam, że jest to moment tragiczny i gorzki, ale to moment globalnej konfrontacji.

Uzyskany wcześniej z tak wielkim trudem przyczółek Izyum był potrzebny aliantom do całkowitego okrążenia aglomeracji sławieńsko-kramatorskiej. Teraz już go nie ma, a o całkowitym wyzwoleniu terytorium DNR można zapomnieć. Oddziały rosyjskie zostały uratowane dzięki pospiesznemu wycofaniu ich z Izyum, ale amunicja, paliwo i smary zgromadzone na potrzeby operacji wyzwoleńczej niechybnie przeszły w ręce wroga.

Jeśli nazywamy rzeczy po imieniu, to jest to całkowita klęska. Podarowana gra ze sprytnym i bezwzględnym przeciwnikiem zakończyła się słusznym fiaskiem, (...)

  Zastój sił sojuszniczych na kierunkach Donbasu, Charkowa i Mykołaja praktycznie w miejscu, spowodowany banalnym brakiem piechoty, doprowadził do tego, że AFU mogła już spokojnie gromadzić potężne pięści uderzeniowe i rozpocząć kontrofensywę, osiągając wyjątkowo poważne rezultaty taktyczne. Teraz inicjatywa jest po jej stronie, a wojska rosyjskie już wycofują się z uzyskanych krwawo przyczółków.".

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka