elig elig
1158
BLOG

Zbigniew Ziobro, rozłam w PiS, a tajne wiezienia CIA

elig elig Polityka Obserwuj notkę 33

     W dzisiejszym numerze "Najwyższego Czasu" jest artykuł Leszka Szymowskiego  "Kluczowa rozgrywka" /"NCz!" nr 46(1121), 12.11.2011/.  Ma on następujący podtytuł: "Jeśli Zbigniew Ziobro doprowadzi do rozbicia PiS, będzie mógł liczyć na polityczną karierę u boku Donalda Tuska.  Jeśli przegra, będzie miał bardzo poważne kłopoty z prawem.  Były minister sprawiedliwości nie gra o przyszłość PiS, lecz o własne bezpieczeństwo.".

  Mocne zarzuty, prawda?  Pod koniec artykułu jest jeszcze ciekawiej:  "latem tego roku do Ziobry zgłosił się emerytowany oficer służb specjalnych i powołując się na rząd Tuska złożył mu "propozycję nie do odrzucenia": śledztwo w sprawie tajnych więzień CIA nie zostanie zakończone, wniosek o uchylenie immunitetu nie zostanie wysłany, a Ziobro nie pójdzie siedzieć, o ile we własnej partii doprowadzi do detronizacji Jarosława Kaczyńskiego - jedynego polityka, którego może się obawiać Donald Tusk (...) Determinacja, jaką wykazał ostatnio Ziobro w rozbijaniu struktur własnej partii, wskazuje na to, że "propozycję nie do odrzucenia" potraktował śmiertelnie poważnie.  Tym razem nie gra bowiem o stanowiska ani apanaże .Gra o życie.".
  Czym,  według Szymowskiego, szantażowany jest Ziobro?  Otóż 1 grudnia 2005 Roman Giertych wysłał do koordynatora tajnych służb, Zbigniewa Wassermana, pismo sugerujące, iż powinien on zawiadomić prokuraturę o tym, że funkcjonariusze Agencji Wywiadu stosują tortury wobec podejrzanych o działalność terrorystyczną [więźniów CIA].  Wasserman wezwał Ziobrę i Kaczmarka, przekazał im pismo Giertycha i poprosił by prokuratura zajęła się sprawą.  Ziobro nie nadał jednak sprawie biegu, a obecnie twierdzi, że pismo takie w ogóle do niego nie dotarło.  W aktach śledztwa Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie znajduje się uwierzytelniona kopia pisma Giertycha z odręczną adnotacją "Zapoznałem się" i podpisem Zbigniewa Ziobry.
  W roku 2008 sprawa tajnych więzień trafiła do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie.  Jednym z oskarżonych miał być Zbigniew Ziobro, który miał odpowiadać za niedopełnienie obowiązków, czyli niepowiadomienie prokuratury.  Szymowski pisze: "Jak dowiedzieliśmy się w źródłach zbliżonych do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, a aktach śledztwa znajduje się nakaz zatrzymania Zbigniewa Ziobry oraz przygotowany w trybie ściśle tajnym wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.".  W maju 2011 prokurator Jerzy Mierzejewski zamierzał wysłać do Europarlamentu wniosek o uchylenie immunitetu Ziobry, który miał usłyszeć zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych z związku z torturowaniem jeńców wojennych /art. 231 kk/.  Możliwa jest tez surowsza kwalifikacja czynu Ziobry.  W zależności od niej grozi za to od 3 do 25 lat /sygnatura akt sprawy V ds.37/09 /  Ziobro miał też nie dopuścić do przesłuchania Giertycha w sprawie "afery gruntowej", bo bał się, iż ujawni on sprawę tych więźniów i więzień. 
  Hipoteza Szymowskiego, iż prawdziwą przyczyna rozłamu w PiS jest szantaż brzmi prawdopodobnie.  Nie wyjaśnia jednak roli Kurskiego i Cymańskiego w całej sprawie.  To Ziobro miał coś na sumieniu, a nie oni.  Czyżby dawali mu się wodzić za nos?  Nie chce mi się w to wierzyć.  Szantaż mógł być tylko jednym z elementów całej sprawy.
 
   Namawiam do czytania moich blogopism.  Linki - /TUTAJ/
elig
O mnie elig

stara, tłusta, goła i wesoła (http://naszeblogi.pl/blog/196) (http://niepoprawni.pl/blog/6206)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (33)

Inne tematy w dziale Polityka