77 obserwujących
2942 notki
1623k odsłony
8547 odsłon

Błysk błyskawicy

Wykop Skomentuj186

   Gdy uderza piorun, wszyscy którzy się temu przyglądają, zostają na pewien czas oślepieni - nie widzą niczego innego oprócz błysku błyskawicy. Taka błyskawicą dla polskiej opinii publicznej było spektakularne morderstwo Pawła Adamowicza. Unieważniło ono to, o czym zażarcie dyskutowano jeszcze dzień wcześniej [np. odstrzał dzików]. Efekt oślepienia trwa zresztą do dzisiaj. Nie wzbudziły większego zainteresowania ani aresztowanie Misiewicza i prezesa Lotosu ani taśmy na których nagrano Jarosława Kaczyńskiego. Co było "hitem" wczorajszego dnia [30.01.2019]?

  Po pierwsze - wystąpienie ministra Ziobry w Sejmie. Ujawnił on informacje o mordercy Adamowicza {TUTAJ}. Po drugie wyciek filmu TVN ukazującego sam moment zamachu. Niezalezna.pl napisała o tym {TUTAJ}:

  "Wyciekło nagranie pokazujące całość ataku na Adamowicza. O tych faktach nikt dotąd nie mówił"

  "W mediach społecznościowych od niedawna krąży nagranie pokazujące atak na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Pierwsza część filmu była emitowana już w mediach, ale jego całość była dotąd nieznana. W ostatnich sekundach filmu ewidentnie widać, że prezydent Gdańska był przytomny i z kimś jeszcze rozmawiał i gestykulował. Widać też, że jeden z wbiegających na scenę po ataku ochroniarzy... przypadkowo uderzył ciężko rannego polityka w głowę. Film świadczy również o zadziwiającej bezradności ochrony.(...) Na filmie widać, że po ataku nożownika prezydent Paweł Adamowicz przez długą chwilę siedzi, trzymając się za brzuch. W tym czasie zabójca bezkarnie biega po scenie. Choć samorządowiec jest przytomny, nikt nie udziela mu pomocy ani nie próbuje go osłonić. Co więcej, w 44 sekundzie nagrania na scenę wbiega mężczyzna - prawdopodobnie z ochrony - który z rozpędu przypadkowo uderza Adamowicza w głowę biodrem lub kończyną. (...) Po tym uderzeniu prezydent poprawia okulary. Następnie do Adamowicza podchodzi mężczyzna, z którym prezydent krótko rozmawia, gestykulując przy tym. O tych wszystkich faktach dotąd nie wiedzieliśmy. (...)

  Skąd wyciekło nagranie? Z naszych dotychczasowych ustaleń wynika, że pomorska policja stanowczo zaprzecza, jakoby nagranie wyciekło z policyjnego komisariatu.

Z kolei rzecznik prokuratury zajmującej się sprawą zabójstwa Adamowicza przyznaje, że informacja o wycieku nagrania stanowi nową okoliczność w sprawie, którą weryfikują śledczy.".

  Film, o którym mowa, można zobaczyć {TUTAJ}, {TUTAJ} lub {TUTAJ}. Nie wiadomo, jak długo będzie to możliwe, gdyż TVN stara się usuwać go z sieci. Moim zdaniem jest on ważnym dowodem w sprawie, gdyż pokazuje, że napastnik był sam, działał błyskawicznie oraz zaraz wybiegł na scenę, by triumfować. To istotne, gdyż Stefan W. nie przyznaje się do zabójstwa. Również w swoim wystąpieniu na scenie wcale się do niego nie przyznał. Powiedział tylko "Adamowicz musiał zginąć".

Wykop Skomentuj186
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo