Emigrant wewnętrzny Emigrant wewnętrzny
184
BLOG

Dwa Głody

Emigrant wewnętrzny Emigrant wewnętrzny Gospodarka Obserwuj notkę 0

 

 Głód wieczny.

 

 Żona znowu kupiła ciastka i cukierki.

Chyba pojadę na ryby.

Zjadłem ziemniaka i pół kotleta na obiad.

Wstałem głodny od stołu.

Tak od roku.

 

Samochód 150 koni dociera do oddalonego o kilometr jeziora.

Jestem ekologiem, tankuje biopaliwo.

Złowione ryby wypuszczam.

Głód jak co dzień.

Zrzuciłem 20 kilogramów.

 

Wiem że muszę cierpieć głód.

Taki rodzaj dożywocia.

Nie poddam się.

Nie zacznę się znowu obżerać

 

 

 

Głód tymczasowy.

 

Susza.

Zboża nie obrodziły.

Ceny skoczyły w górę.

W dodatku przetwarzają na paliwo.

Facet w Europie pojedzie sobie samochodem na ryby.

 

W tamtym roku też chodziłem na ryby ale rzeka wyschła.

500km w górę zbudowali zbiornik retencyjny.

Miasto potrzebuje wody.

Podobno nawadniają pola produkujące biomasę.

 

Pieniądze dawno się skończyły

ale wczoraj udało mi się złapać szczura.

Dałem żonie.

Jest w ciąży.

Ja już od dwóch tygodni nie czuję głodu.

 

Nie poddam się i nie zacznę kraść.

Zresztą teraz już nie ma co.

Musiałbym wcześniej.

Za tydzień ma przyjechać pomoc z czerwonego krzyża.

Może przywiozą zboże.

 

Wczoraj sąsiad umarł na zapalenie płuc.

Był bardzo chudy.

 

 

 

 

 

 

 

Zawiedziony dotychczasowym rozwojem cywilizacji.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka