Polska której energetyka w 90% bazuje na węglu kamiennym po podpisaniu pakietu klimatycznego znalazła się w centrum dekarboksylacyjnego tygla. Ministerstwo Środowiska w swych departamentach realizuje kierunkowe cele takie jak ochrona wody , powietrza ,przyrody ; natomiast zaangażowanie w działalność klimatyczną bierze na swe barki sam naczelny – Marcin Korolec min. Środowiska /z wykształcenia historyk , administrator/ który na krajowych i zagranicznych spotkaniach ,konferencjach wykonuje akrobatyczne figury : a to wspiera gospodarkę węglową ,a to blokuje mapę drogową, walczy o przydziały emisyjne ETS ,derogację, transfer jednostek na nowy okres rozliczeniowy itp. Działa niby w interesie Polski ale też globalnej rewolucji klimatycznej. Na klimatyczny wielotysięczny zlot w Katarze /2012/ Korolec zapowiadał misję sprowadzenia na słuszną klimatyczną ścieżkę błądzących oportunistów – Chiny , USA, Kanadę. Chwali się wpływami z handlu pozwoleniami na emisję CO2 jak i osiągnięciami Polski w 30% redukcji emisji CO2 co rzeczywiście wydaje się prawdziwe w związku z likwidacją krajowego przemysłu. Korolec występuje o instalację siedziby Funduszu Klimatycznego z budżetem 100mld.dol. w Warszawie , chociaż przegrywa rywalizację z Koreą. Będąc w Radzie nadzorczej Platformy Zielonego Przemysłu , 13 lipca przegrywa wyścig na stanowisko UNIDO dyrektora generalnego agendy ONZ ds. rozwoju. Kolejne Igrzyska Klimatyczne COP-19 Korolec organizuje na Stadionie Narodowym w Warszawie. Można się tu zadumać czy rzeczywiście uwierzył w swą klimatyczną misję czy tylko pragmatycznie działa w interesie restauratorów i hotelarzy ? A swoją drogą stadion narodowy, deficytowy obiekt wydaje się być kompatybilny z marnotrawną doktryną klimatyczną. Jak zestawić realne osiągnięcia klimatyczne na Narodowym związane z rozsuwaniem dachu z wizją regulacji klimatu globalnego? Ponownie pojawia się propozycja włączenia do systemów redukcji CO2 nieaktywnej części naszego globu /Chin , USA/ gdyż sama Europa nie daje rady bo to tylko 11% emisji . To rodzaj perwersji gdyż dla Polski szczególnie obciążanej klimatycznym sponsoringiem postawa emisyjnych oportunistów wydaje się zbawienna. Z drugiej strony klimatyczny entuzjazm się nasila , do konkursu na logo COP -19 zgłoszono 222 projekty. Jak widać klientów do bicia piany mamy na pęczki.
Organizacje ekologiczne działające w służbie przyrody , zachowania bioróżnorodności , zrównoważonego rozwoju i innych „pro -biotycznych akcjach” coraz więcej energii poświęcają na iluzję , na walkę z globalnym ociepleniem. Krajowe portale internetowe z doktryną klimatyczną w nazwie to : DlaKlimatu , Chrońmyklimat a także Koalicja Klimatyczna . Organizacje ekologiczne wklejane w idee walki z globalnym ociepleniem coraz aktywniej angażują się w zwalczanie emisji CO2. Młode umysły indoktrynowane są przekazem w którym CO2 to trujący gaz pchający ziemię w kierunku katastrofy.
Posiłkując się nazwą organizacji ekologicznej Ziemianarozdrożu można stwierdzić, że ekolodzy w swych klimatycznych zapędach również znaleźli się na rozdrożu . Znając podstawy chemii , biologii , obiegu węgla w przyrodzie musimy uznać , że CO2 to dobroczynny gaz ,to substrat do fotosyntezy i gromadzenia energetycznego węgla w biomasie roślinnej a w tym żywności. W ostatnim stuleciu zawartość CO2 w powietrzu atm. z poziomu 0.03% zbliżyła się do 0.04% / 400ppm/ i niezależnie z czego to wynika nie stanowi to jakiegoś zagrożenia. W naszej , umiarkowanej strefie klimatycznej wzrost temperatury i wzrost stężenia CO2 to możliwość zwiększenia produkcji rolnej oraz produktywności obszarów leśnych. Wraz ze wzrostem stężenia CO2 w powietrzu do poziomu ok. 1000-1200ppm/0.1-0.12%/ wzrasta także wydajność fotosyntezy, czyli poprawia się efektywność procesów wchłaniania gazowego węgla i synteza węglowodanów- materiałów energetycznych niezbędnych do kontynuacji życia na ziemi. Zwalczanie CO2 stoi więc w sprzeczności z unijnym pakietem efektywności energetycznej. Można powiedzieć , że pakiet dotyczy emisji przemysłowych ale nie sposób w pogoni za efektywnością pominąć największą globalną i darmową fabrykę energii jaką stanowi roślinna – zielona okrywa ziemi.
Spójrzmy jeszcze na kwestie klimatyczne , otóż klimat można kontrolować w pomieszczeniach adekwatnym nakładem energii. Do perfekcji parametry klimatyczne rozwiązali Holendrzy w swoich szklarniach./fot/ Optymalizacja temperatur, wilgotności, nawożenia ,podwyższenie koncentracji CO2 do 800-1200ppm/ 2-3x ponad zawartość w powietrzu/oraz wprowadzenie doświetlania w miesiącach zimowych sprawiło, że w całorocznej produkcji pomidorów realny stał się plon 100kg z 1 m2 powierzchni szklarni. Efektywność energetyczną Holendrzy budują na systemie tzw. trigeneracji. Turbiny gazowe wytwarzają ciepło i prąd a CO2 ze spalania gazu wzbogaca atmosferę szklarni. W warunkach zewnętrznych na lokalne mikroklimaty moderująco wpływa przyroda , obszary leśne zatrzymują wilgoć a wodne akweny mogą np. łagodzić przymrozki wiosenne. Należy docenić inicjatywy zalesiania /zazieleniania/ kraju ale budowa bardzo potrzebnych dla naszego kraju- zbiorników retencyjnych zatrzymujących wodę utknęła w martwym punkcie. Rosjanie próbują mierzyć się z lokalnym klimatem przed majowym Dniem Zwycięstwa zwykle rozpędzają chmury nad Moskwą rozpylając kosztem milionów rubli chemiczne mieszanki zawierające jony srebra a przy okazji rozpędzają też opozycyjne demonstracje. cdn.
Ps. W pierwszym dniu COP19 przedstawiciel Filipin w cieniu tragedii ogłasza głodówkę w celu zaktywizowania walki ze zmianami klimatu.Pochylając się nad dramatycznymi wydarzeniami trudno się nie zadziwić cóż to może znaczyć- czy boski Korolec ma odwołać tajfuny V kategorii?



Komentarze
Pokaż komentarze (2)