reklama
reklama
aminofoam aminofoam
514
BLOG

GREEN ILLUSIONS -brudne strony czystej energii

aminofoam aminofoam Gospodarka Obserwuj notkę 2

 

Książka Ozzie Zehnera „Green illusions” / w podtytule -brudne sekrety czystej energii/ w racjonalnym  tonie gasi entuzjazm wyznawców kościoła zielonej energii. Różne sektory tzw. czystej energii np. panele słoneczne , wiatraki , biopaliwa charakteryzowane jako ekologiczne ,zero-emisyjne , przyjazne dla klimatu w rzeczywistości dają poważne środowiskowe obciążenie. Panele i wiatraki charakteryzują się b. dużą emisją /zapotrzebowaniem na energię/ w fazie inwestycyjnej jak i po zakończonej żywotności urządzeń. Wytwarzana czysta energia nie jest tania , trwała , łatwa w przechowywaniu, transporcie , trudno zamienialna. Produkcji biopaliw towarzyszy tzw. kontrybucja podatkowa to jest oddziaływanie na zwyżkę cen żywności. Czysta energia nie może zastąpić paliw kopalnych ,może być ich uzupełnieniem. W pewnych przypadkach inwestycja w odnawialną energię /renewable/ może być decyzją ekstremalni nielogiczną. Zehner w kilkunastu rozdziałach analizuje kolejno różne dziedziny dotyczące wytwarzania „czystej energii” . Autor nie jest ani za ani przeciw stara się natomiast zmienić sposób myślenia , zracjonalizować postrzeganie „zielonych marzeń”. W końcowym wniosku twierdzi , że faktyczne powstrzymanie negatywnego wpływu na środowisko działalności człowieka można uzyskać jedynie na drodze zmniejszenia konsumpcji jak i podniesienia cen energii.  Współczesny kryzys nie dotyczy energii ale konsumpcji.

W nawiązaniu do tematu można przedstawić amerykańską zieloną ścieżkę .              Powtarzam za Maxem Kolonko.” Otóż w 2007r. w Kalifornii panowie od golfa wsparli finansowo elekcję Obamy. Nowy prezydent odwdzięczył się wprowadzając pakiet stymulacyjny do paneli słonecznych w które panowie zainwestowali. Firmy produkujące panele przez kilka lat dynamicznie się rozwijały ale tania chińska konkurencja jak i własna nadprodukcja spowodowały drastyczne obniżenie cen ogniw fotowoltaicznych i bankructwo kilkunastu firm z branży , między inn. firmy Solyndra. Panowie od golfa którzy zarobili już swoje pieniądze stwierdzili , nas to już nie interesuje , teraz inwestujmy w gaz.” Jak widać zielony amerykański dream podlega ciągłym biznesowym weryfikacją.

Aktualna sytuacja klimatyczna gdy arktyczny wir zmroził połowę amerykańskiego kontynentu zdaje się spełniać ekologiczny sen o powstrzymaniu globalnego ocieplenia. W tle statek badawczy Akademik Szokalski na którego pokładzie byli także ekolodzy amerykańscy badający topniejące lody Arktyki , o ironio , został uwięziony na dwa miesiące w masywie lodowym. Również aktywiści prowadzący walkę ze zmianami klimatycznymi  będą wkrótce usatysfakcjonowani. Zima amerykańska ma odpuścić a w Europie cyrkulacja afrykańska zostanie zastąpiona powiewem zimy od Archangielska . Dość tych ekstremów. Walka ze zmianami klimatycznymi prowadzona zza hebanowych biurek jest niezwykle ekologiczna , efektywna i popłatna.   

W odróżnieniu od USA, gdzie zielone i gazowe trendy w ramach dynamicznego biznesu szybko się  dzieją to na terenie Europy,   entuzjastyczna wizja zielonej przyszłości i ratowania klimatu wciąż dominuje nad energetycznymi realiami .Dyrektywa pakietu klimatycznego       3 x20 w perspektywie 2020r. jak i podwojone ambicje na rok 2030 - przymusza naszych decydentów do niezbyt racjonalnych zachowań.    W jakim miejscu jesteśmy tej planowej, programowej gospodarki UE? A kto to wie , na papierze może to wyglądać różnie? Jak na krajowym podwórku np. wyliczyć wzrost efektywności  , co z ustawą OZE która wciąż nie może ujrzeć światła dziennego z prostej przyczyny- braku kasy na dotacje , przy rosnącej dziurze budżetowej.  Meandry współspalania , klęska CCS /zatrzymana inwestycja w Bełchatowie- wyrzucone w błoto ok. 200mln zł i 200mln euro/, kombinacje z systemem dotacji – zamiana kolorowych certyfikatów na aukcje. itd.

Podstawowe kierunki OZE panele słoneczne i wiatraki działają zależnie od warunków pogodowych , bardzo często w czasie najwyższego zapotrzebowania nie pracują , np. wiatraki przy wietrze 80km/h są zatrzymywane a efektywność paneli zimą jest mizerna.    Wraz z inwestycjami w OZE powinna być systemowo rozwijana energetyka konwencjonalna jak i sieci przesyłowe. Energetyka węglowa jest konieczna jako bufor dla drogiej zielonej energii charakteryzującej się dodatkowo znaczną fluktuacją mocy.

W ramach modnego klucza – gospodarki zrównoważonej której wszyscy pragną, także entuzjaści zielonej gospodarki , należy zachować umiar w inwestycjach „ wiatrowo- słonecznych” aby nie stwarzać zagrożeń w systemie energetycznym ale także ekonomicznym kraju. Podporządkowywanie się unijnym pakietom klimatycznym może paradoksalnie prowadzić do energetycznej gospodarki niezrównoważonej i obniżania efektywności czyli grzebania intencji zielonych programistów.

W sylwestra 2013 rząd przyjął informacje „Z realizacji polityki energetycznej Polski do 2030r.”    W ramach wsparcia UE -Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko- podpisano 19 umów na kwotę 226mln dotyczących efektywności /wysokosprawne wytwarzanie energii/ oraz 49 umów dla OZE w wysokości 1,2 mld zł. Poza tym podano informacje o 4 nowych koncesjach na gaz łupkowy, termoizolacji budynków, konsultacjach nowej ustawy OZE , kampanii  informacyjnej- poznaj atom. W rzeczywistości wygląda to na zdecydowaną przewagę kombinacyjnej polityki nad realnym bilansowaniem potrzeb energetycznych kraju . Całkowity brak odniesienia do inwestycji w nowe bloki węglowe w której to newralgicznej kwestii sektor energetyczny wraz z rządem znalazł się  w stanie letargu./może w obawie przed  ikonami Greenpeace np. w osobie T. Demiańczuka/

Sąsiedzkie uwikłanie z polityką klimatyczną Niemiec skłania także do spojrzenia na ich energetyczne hołubce. Niemcy to światowy lider OZE mający ponadto w planach likwidacje elektrowni atomowych. Produkcja zielonej energii przekroczyła poziom 20% a dotacje do tych systemów w 2013r. wyniosły ponad 20mld euro. Wysokie wsparcie OZE pognębiło energetykę konwencjonalną a szczególności zagroziło bankructwami elektrowni gazowych. Jak mówią , Niemcy to naród pragmatyczny ,budzi się więc z klimatycznego snu windującego w górę ceny prądu , zamierza ograniczyć wsparcie dla OZE jak również  w kontraście z polskim podejściem dynamicznie inwestuje w bloki węglowe.

A teraz trochę spekulacji. Niemcy pomimo racjonalizacji zielonych grantów nie  zamierzają zwalniać z OZE ,  przecież słupki procentowe zielonej energii powinny iść w górę, ambicje klimatyczne wciąż rosną .Sprzyjać temu będzie nowy rząd z socjalistyczną wkładką /SPD/, która otrzymuje trzy ministerialne ,bardzo mocne karty : Min. Gospodarki i Energetyki ,  Min.Spraw zagranicznych i Min. Pracy. A  więc socjal a w tle niemiecki  zielony przemysł dający wiele miejsc pracy który musi się przecież kręcić. Lewicowe spojrzenie skłania do ratowania świata i naprawy klimatu a wiec ktoś ten zielony ,energetyczny wózek musi  pociągnąć ; a zatem zieloni proletariusze łączcie się! Jeśl ktoś miałby jakieś zielone wątpliwości to zielona perswazja Min. Spraw Zagranicznych na sąsiednie kondominia wmanewrowane w unijne pakiety 3x20, powinna zaowocowąć nową zieloną dynamiką?                                

aminofoam
O mnie aminofoam

Niepokorny dążący do zrozumienia konstrukcji energetycznej naszej planety i przekazu dla młodych indoktrynowanych przez zielonych neomarksistów

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Gospodarka