19 obserwujących
873 notki
1236k odsłon
648 odsłon

Program „Mój prąd” sfinansuje także ładowarki do aut elektrycznych

Panel fotowoltaiczny, pompa ciepła i ładowarka w każdym domu jednorodzinnym - to marzenie ministra Kurtyki.
Panel fotowoltaiczny, pompa ciepła i ładowarka w każdym domu jednorodzinnym - to marzenie ministra Kurtyki.
Wykop Skomentuj15

Resort klimatu zamierza uzupełnić rządowy program „Mój prąd”, zapewniający dopłaty do instalacji fotowoltaicznych, o możliwość finansowania również domowych ładowarek do samochodów elektrycznych – poinformował minister klimatu Michał Kurtyka. 

NFOŚiGW dofinansuje kupno przydomowej ładowarki

Dotychczas w ramach programu "Mój Prąd" można pozyskać dotację w wysokości do 5 tys. zł wyłącznie na zakup i montaż domowej instalacji fotowoltaicznej w przedziale mocy 2-10 kW. Budżet tego programu ma sięgnąć 1 mld zł.  

Michał Kurtyka powiedział, że można zmienić zasady niektórych programów realizowanych przez NFOŚiGW tak, aby poszerzyć grono potencjalnych beneficjentów. 

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało już 27 lipca projekt rozporządzenia ws. rodzajów programów i projektów przeznaczonych do realizacji w ramach Krajowego systemu zielonych inwestycji, który ma pozwolić m.in. sfinansować ładowarki do elektryków z realizowanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej programu promocji fotowoltaiki „Mój Prąd". 

Jak czytamy w uzasadnieniu, nowela wynika z konieczności uzupełnienia programów realizowanych w ramach Krajowego systemu zielonych inwestycji o możliwość zakupu i instalacji w budynkach mieszkalnych ładowarek do samochodów elektrycznych, które będą wykorzystywać energię wytworzoną przez prosumenta. To dofinansowanie objęłoby również do 50 proc. kosztów ładowarki. 


Ważne: Z programu „Mój Prąd” będzie można dofinansować kupno przydomowej ładowarki, która będzie służyć do zasilania prywatnego samochodu elektrycznego – nie może więc być wykorzystywana do celów firmowych ani zarobkowych. 

image

Jeszcze nie wiadomo, czy rozszerzenie programu o możliwość finansowania ładowarek pociągnie za sobą również zwiększenie budżetu „Mojego prądu”. - O tym jeszcze będziemy informować – powiedział. 

Do ministra Kurtyki trafiły postulaty branżowe, by rządowy program dotacji do zakupu samochodów elektrycznych objął też hybrydy plug-in, co powinno przyspieszyć wzrost liczby stacji ładowania. Zaproponowano też poprawę warunków działania instalacji prosumenckich (zwiększenie tzw. współczynnika korekty) oraz rozszerzenie grona uprawnionych do korzystania z programu Mój Prąd o przedsiębiorców, a także zmniejszenie ograniczenia mocy wspieranych w nim instalacji fotowoltaicznych.

- Pracujemy nad tym. Odpowiednie zmiany legislacyjne w rozporządzeniu ministra klimatu, poszerzającym spektrum tematów, które mogą być finansowane z budżetu "Mojego prądu", jest w końcowej fazie prac legislacyjnych – powiedział minister podczas briefingu prasowego w kuluarach Forum Ekonomicznego w Karpaczu. 

Szef resortu klimatu ocenił, że program „Mój prąd” cieszy się dużym zainteresowaniem. - Ponad 140 tys. Polaków złożyło już wnioski w tym programie, czyli z puli 1 mld zł wyczerpaliśmy już ponad 650 mln zł. Myślimy o tym, w którą stronę iść dalej jeśli chodzi o ten program – tłumaczył Kurtyka, zapowiadając, że program nadal będzie łatwy w obsłudze i dostępny dla wszystkich chętnych. 

image
Grafika sporządzona przez Ministerstwo Klimatu z okazji 100 tys. wniosków w programie "Mój Prąd". 

- Mamy świadomość, że jednym z elementów sukcesu programu "Mój prąd" jest łatwość wykorzystania – on jest prosty dla użytkownika. Nie chcielibyśmy tej prostoty utracić, a jednocześnie widzimy to wygrywające "trio" w nowych domach, czyli panel fotowoltaiczny, pompa ciepła i ładowarka, które bardzo dobrze ze sobą współgrają, dobrze się uzupełniają i stanowią dla nas szansę, jeżeli chodzi o rozwój nowych gałęzi przemysłowych – wyjaśnił minister klimatu. 

Przypomniał, że w innym rządowym programie – „Czyste powietrze” – jest możliwość zaaplikowania zarówno o środki na panel fotowoltaiczny, jak i pompę ciepła. - Dlatego myślimy o tym, żeby "Mój prąd" był również tym programem, który byłby wzbogacony przez możliwość zainstalowania ładowarki do samochodu elektrycznego – dodał Kurtyka.

Zgodnie z zapowiedziami Ministra Klimatu, w tym roku na zielone inwestycje zostanie przeznaczone w sumie 10 miliardów złotych, w tym 7,8 mld zł w ramach programów dotacyjnych.

W 2020 roku, gospodarstwa domowe mogą liczyć na 3,13 mld zł – 1,9 mld zł do końca roku w ramach „Czystego Powietrza” i ok. 1 mld zł z programu „Mój Prąd”. Samorządy mogą starać się w sumie o 655 mln zł – 99 mln zł na zielono-niebieskie inwestycje w miastach, 86 mln zł na poprawę efektywności energetycznej w szkołach, 300 mln zł na zakup elektrycznych autobusów i dwustanowiskowych ładowarek do nich. Przedsiębiorcy mogą sięgnąć po środki w wysokości 3,19 mld zł, w tym w wysokości 1 mld zł w ramach zmodyfikowanego programu „Energia plus” i 70 mln zł – na zakup elektrycznych samochodów dostawczych.

Pula w wysokości 791 mln zł zostanie przeznaczona zarówno dla samorządów, jak i firm. Z tej puli 164 mln zł zostanie przeznaczone na budowę i modernizację systemów ciepłowniczych, a 165 mln zł na program budowy stacji ładowania samochodów elektrycznych.

ja

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka