Wkrotce wybory samorzadowe.Jak je wygrac mimo wyraznego spadku poparcia?PO znalazla na to sposob,otoz proponuje,zacheca ludzi znanych,powazanych o ustalonej pozycji i prestizu do startu w wyborach pod jej auspicjami.Bezposrednio z listy PO badz z jej poparciem.Przebiega to tak i tak jest pompowane przez zaprzyjaznione media jakoby to Platforma robila zaproszonym laske a tymczasem jest odwrotnie.
Zaczeto od wielkiego dzwonu,od osoby ktora powinna zrobic wrazenie i pociagnac do takiego postepowania innych.Rafal Dutkiewicz mial byc lokomotywa,ktora pociagnie pozostalych.Postac znana,cieszaca sie opinia swietnego fachowca mial skutecznie zyrowac wiarygodnosc tej transakcji.Dutkiewicz z radoscia przystal na poparcie PO,bo choc w loalnych wyborach nie jest mu ono specjalnie potrzebne,to zamarzyl sobie,ze PO w zamian katapultuje go kiedys do udzialu w polityce krajowej.Polityk stal sie realista,zrozumial,ze sam nie spelni swoich juz nie tylko politycznie lokalnych ambicji.Proby wyplyniecia na szersze wody w postaci projektow POLSKA XXI i Obywatele do senatu spelzly na niczym.
Moim zdaniem Dutkiewicz jeszcze raz sie przeliczy,PO nie bedzie trampolina do wielkiej kariery,a juz opuszcza go wielu lojalnych wspolpracownikow.Jesli prezydent Wroclawia wygra to bedzie musial mianowac nie tych magistrackich urzednikow ktorych chcialby,ale tych ktorych wyznaczy partia.
Pomysl jednak ciagle jest forsowany i bylby moze skuteczny jeszcze rok,dwa temu.Dzisiaj moze to byc pocalunek smierci dla kandydatow.Dlatego wielu do ktorych zwraca sie PO milczy ,wysyla sygnaly,by im niczego nie proponowac badz po prostu odmawia.Jesli juz nawet na Dolnym Slasku ludzie nie chca isc za pewnym kandydatem ,bo ten porozumial sie z PO to nie inaczej musi byc w innych regionach.
Na przyklad w Krakowie,w ktorym Platforma nie miala prezydenta,ale w Radzie Miasta posiadala wiekszosc i doszla z Majchrowskim do porozumienia.Tu nie zlozono mu nawet propozycji poparcia,bo wiadomo,ze bylaby ona groteskowa,gdyz nie otrzebuje on zadnego poparcia.Wrecz odwrotnie,krakowska PO potrzebuje poparcia,ona znajduje sie w trudnej,zeby nie powiedziec beznadziejnej sytuacji.Miasto,srodowisko wydawaloby sie idealne dla Platformy,wieloletnie wplywy na zycie polityczne miasta,szerokie kadry,a teraz brak kandydata.Mimo poszukiwan,propozycji nikt powazny ani z samej partii ani krakowskich autorytetow nie kwapil sie zostac kandydatem na prezydenta Krakowa.Nie bedzie tez pewnie tloku,nie tylko w Krakowie,na listach kandydatow do rady miasta.Jeszcze nie tak dawno ludzie "tratowali sie",by na takiej liscie byc.Dzis trzymaja sie juz na dystans,gdziez sie rozplynely te tabuny zawodnikow startujach z list PO.
Tak dzieje sie w calym kraju,bo politycy PO wszedzie szukaja osob z autorytetem,by moc oglosic po zdobyciu przez nich mandatow wygralismy i rzadzimy.
Ta hucpa jednak juz nie dziala,a w kazdym razie nie dziala w takim rozmiarze o jakim mysleli pomyslodawcy,szalu nie ma,choc wydawaloby,ze taka postac jak Dutkiewicz uwiarygodni idee,ktora skopiuje sie gdzieindziej,a kandydaci z entuzjazmem przyjma patronat PO.
Sprawa Dutkiewicza okazuje sie byc przeciwskuteczna,bo metoda nie odpali,nie w tym czasie,zly timing.Lepiej,skuteczniej startowac pod wlasnym nazwiskiem,z lokalnego stowarzyszenia badz nawet innej partii niz byc kojarzonym z Platforma.Takich czasow dozylismy,a jeszcze nie tak dawno nie do pomyslenia.
Nie mam zludzen,ten sposob na wygranie wyborow,na wyjecie goracych ziemniakow z ogniska nie wlasnymi rekami,bedzie kontynuowany i na pewno ktos sie do PO dolaczy,ale to juz musztarda po obiedzie.A Dutkiewicz nic nie zyska.



Komentarze
Pokaż komentarze (18)