enha enha
377
BLOG

Skandaliczna prowokacja wyborcza.

enha enha Polityka Obserwuj notkę 0

 Wielu juz sie grzeje,bo wkrotce sezon wyborczy.Politycy,dziennikarze,komentatorzy juz sa,mowiac jezykiem sportu,w bezposrednim przygotowaniu startowym.Takze blogerzy salonu i salonowi blogerzy przepowiadaja kto,z kim i gdzie.Rzucily mi sie w oczy teksty o HGW,Dutkiewiczu,Gowinie,Majchrowskim,o prognozach ktora partia gdzie i ile zyska,a gdzie straci.Ktos cieszyl sie z porozumienia PiS,SP,PR,inny ktos martwil ,ze sie nie zeszli Socjaldemokracja i Ruch,choc rownoczesnie dowodzil,ze tak jednak chcialy i ze to wzmocni te dwie partie,co bedzie z korzyscia dla ich swietlanej przyszlosci.

 

Nie o szansach chce pisac,nie bede wieszczyl w tym tekscie,kto wygra,kto przegra,kto zyska,kto straci.

Na czym polega moja prowokacja?Otoz proponuje radykalna zmiane prawa wyborczego.Radykalizm polega na tym,by na jakis czas odbierac prawa wyborcze.Komu?Przeciez teraz kazdy kto ukonczyl 18 lat moze i nie ma ograniczonych badz odebranych praw obywatelskich moze glosowac,rowniez moze kandydowac w wyborach,tu istnieje granica wieku,roznie to jest w roznych wyborach.

 

Odebrac prawo kandydowania i glosowania!!!Powiecie,absurd,horrendum,tego nigdzie nie ma.Prawo jest prawem i w demokracji nikt go nie moze nikomu zabrac.W zasadzie tak.Jak jednak spowodowac,zeby obywatele glosowali,zeby wybierali,zeby nie uciekali od odpowiedzialnosci.Nie wybierajac nie biora aktywnego udzialu w zyciu politycznym,a wiec nie poczuwaja sie do wspolnoty narodowej i spolecznej.Skoro tak to po co im prawa wyborcze?

 

Proponuje by kazdy kto trzy razy pod rzad nie glosowal w wyborach samorzadowych,parlamentarnych,prezydenckich tracil na przyklad na piec lat prawo kandydowania i glosowania w wyborach.Po co utrzymywac fikcje,tak zenujaca frekwencje jak na przyklad w wyborach europejskich,frekwencja cos kolo 24%.Jestesmy w ogonie Europy.W wyborach krajowych jest lepiej,ale tez slabo.Szczegolnie jesli chodzi o wybory uzupelniajace,lokalne referenda.Wkrotce bo 7 wrzesnia wybory w trzech okregach do Senatu,nie sadze by przekroczono granice 20%.Znowu machniemy reka,no bo tak jest,bo taka uroda,ale nic konkretnego w tej sprawie nie zrobimy,bo sie nie da.Taka forma czasowego wykluczenia moglaby nas zdopingowac do mocniejszego udzialu,a jesli nie to przestalibysmy tolerowac fikcje i czekac na lepsza frekwencje,ktora sama sie nie zrobi.Obywatelska perswazja poniosla kleske,gdyby jednak sasiadowi grozila wyborcza ekspulsja toby,chocby po to zeby nie wytykano go palcami,o siodmej rano popedzil oddac glos w komisji wyborczej.Oprocz aspektu obywatelskiego,politycznego jest tez calkiem inny,praktyczny.

 

Tak,kasa misiu,kasa.W wyborach do PE bylo okolo 27 000 obwodowych komisji wyborczych,pewnie zawsze tyle jest.Uprawnionych sa miliony,tych notorycznie nie glosuacych pewnie tez milion lub kilka.Gdyby nie uwzgledniac ich na listach to ich sporzadzenie,druk,rozwiezienie,sprawdzenie byloby szybsze i tansze,tak samo przeliczenie glsow,sporzadzenie protokolow itd.W ogole mogloby byc mniej komisji,a jesli komisje nie sa w gminnych lokalach to gmina musi je wynajac i za to zaplacic.Musi tez zaplacic czlonkom komisji,a PKW komisarzom wyborczym na roznych szczeblach.Podano,ze czlonkowie obwodowych komisji wyborczych otrzymaja ponad stuprocentowe podwyzki,a przeciez,jak rozumiem nie tylko oni,pelnomocnicy wyborczy na roznych szczeblach tez.Gdyby chocby w kazdej komisji wyborczej byl o jeden czlonek,ze wzgledu na nizsza ilosc wyborcow,mniej to juz bylyby oszczednosci.

 

Ktos powie:XXI wiek,demokracja,pomysl od czapy,nie wracajmy do sredniowiecza.Wyborcy,takze ci notorycznie nie glosujacy,maja pretensje do politykow,ze ci nie spelniaja wymagan,i to czesto jest prawda.To jednak nie dziala w jedna strone,nie spelniaja wymagan,bo wielu na nich nie naciska na przyklad poprzez udzial w wyborach ,by je spelniali.A wiec powinno sie tez wymagac od wyborcow,bez nich demokracja wiednie,zamula sie,buksuje w miejscu.I chocby nieglosujacy twierdzili,ze czynia tak,by nie wspierac korupcji czy nepotyzmu to w istocie wlasnie to czynia,brak udzialu jest przeciwskuteczny,nieobecni nie maja racji.Jesli nie da sie tego wytlumaczyc marchewka,to trzeba sprobowac uzyc kija,moze on sie sprawdzi.

 

Dlaczego mamy placic tak wysokie spolecznie i finansowo koszty wyborow skoro i tak wiemy,ze polowa nie wezmie w nich udzialu.Jesli sprawe zostawimy tak jak jest,a zostawimy to poniesiemy wydatkiw wyborach:

1.Uzupelniajace do senatu.

2.Wybory samorzadowe

3II tura wyborow wojtow,burmistrzow,prezydentow miast,na pewno w wielu miejscach.

4Wybory prezydenckie,byc moze tez w dwoch turach.

5.Wybory parlamentarne.

6 Zawsze tez sa rozne lokalne wybory,referenda.

 

Demokracja jest dla wszystkich,co zrobic jednak by wszyscy chcieli z niej korzystac,bo ona kosztuje,za darmo nie jest.Pieniadze mozna zaoszczedzic w procesie wyborczym,byle sie nie przestraszyc demagogii,ze to nie uchodzi.

enha
O mnie enha

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka