Raczej szybko będzie zmiana. bo ta awantura z Ukrainą jest zupełnie bez sensu - dla różnych stron, jak mi się roi.
Za duży bajzel finansowy się zrobi, by Putin to przetrwał.
Kto po nim? Nawalny ?
Grajmy na upadek Putina.
Zawsze pojawia się taka narracja, że następny car będzie gorszy od poprzedniego. Nawalny to też jest niezły nazista, ale już samo to ostatnie doświadczenie wojenne, raczej nie powinno go skłaniać do głupich pomysłów oraz będzie miał więcej otwartych dróg do porozumień (bo Putin już sobie nazbierał zbyt wiele złej karmy).
A jeszcze może być tak, że Putin zbyt się odczepił od 'nowego ładu' i musi być odstrzelony, jak kiedyś Kadafi.
Dowiemy się o tym po kierunku działań następnego prezydenta Rosji.
Pomyślałem jeszcze o relacji Rosja-Chiny: Putin jest już stary i mało elastyczny mentalnie, a z Chinami Rosja za kilka lat będzie miała problem ludnościowy na Dalekim Wschodzie (dużo Chińczyków-mało Rosjan). Potrzebne będą reformy w Rosji - dla rozwoju demograficznego, a do tego trzeba dać jakieś elementy etosu i pracę -czyli możliwości bogacenia się ludzi. Do tego będą potrzebne zmiany mające zewnętrzne znamiona demokracji, a jednocześnie zapewniające centralną kontrolę - czyli jakieś koncepcje sieciocentryczne lub coś takiego. Aby nadać energię do takich zmian potrzebny jest nowy prezydent, z nowym otwarciem - faktycznie to jest im potrzebne już teraz.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)