Od roku zszedłem z analogowego crossa (Davos - stoi i się kurzy) i ujeżdżam e-bike'a (Ridstar H20).

Z wyboru jestem zadowolony, bo to idealny sprzęt dla emeryta, nie trzeba męczyć mięśni, a można robić ambitne górskie trasy po drogach i lasach. Szybko uporałem się z paroma brzęczącymi elementami (błotniki, przedni hamulec) i teraz moje prawie 100kg targa z lekkością i wdziękiem motor 1000W. Co ważne daje się to nosić po schodach (35kg) -byle nie za długich.
I teraz po obejrzeniu wyżej zamieszczonej relacji z targów we Frakfurcie, zaczyna mnie nosić ku czemuś lepszemu.
Ale mam swoje wymagania trochę dziś jeszcze futurystyczne:
Potrzebuję aplikacji online, by skonfigurować sobie rowerek i potem złożyć zamówienie. W rowerku chętnie bym się pozbył przekładni w tylnym kole oraz łańcucha stalowego - na rzecz paska napędowego i przekładni zintegrowanej w piaście pedałów. Reszta może być, jak w moim Ridstar (ciężar całości do 35kg).
I uwaga: nie chcę motoru przy piaście pedałów, dla mnie motor w tylnym kole jest -ok. A ponadto przydałby się drugi motor w przednim kole (są takie wzniesienia w wamińskich lasach, które by to skonsumowały).
Tyle mam preferencji na dzisiaj, może ktoś chciałby tu mnie do czegoś przekonać - jestem otwarty na sugestie.
Dodatek:



Komentarze
Pokaż komentarze