- W państwie prawa w tego typu sytuacjach powinna istnieć jasna odpowiedzialność. Albo premier mija się z prawdą i ponosi odpowiedzialność za wprowadzenie opinii publicznej w błąd, albo - jeśli jego zarzuty o rzekome powiązania Zondacrypto z Rosją są prawdziwe - osoby, których dotyczą, rzeczywiście powinny ponieść konsekwencje - mówi w rozmowie z Interią Biznes Dobromir Sośnierz z Konfederacji.
W ocenie polityka Donald Tusk kierował się w tym przypadku wyłącznie doraźnym zyskiem politycznym. - Takie sytuacje zdarzały się już wcześniej, gdy Tusk formułował poważne oskarżenia wobec przeciwników politycznych - czy to PiS, czy Konfederacji - i w praktyce nie pociągało to za sobą żadnych realnych konsekwencji - dodaje.
Sośnierz jest przekonany, że również w tym przypadku nie będzie żadnej odpowiedzialności i reakcji. - Natomiast w praworządnym państwie premier powinien albo udowodnić swoje twierdzenia, albo ponieść odpowiedzialność - przede wszystkim polityczną. W tej sytuacji oznaczałoby to dymisję - mówi wprost.
https://biznes.interia.pl/gieldy/news-co-z-notatka-abw-ws-zondacrypto-padly-slowa-o-dymisji-tuska,nId,23486866


Komentarze
Pokaż komentarze (5)