eri eri
66
BLOG

Śmierć Pana Jezusa - a cuda Eucharystyczne

eri eri Rozmaitości Obserwuj notkę 12

Przedstawione do tej pory dowody, poszlaki oraz logiczne rozumowanie z nich wyprowadzone, dotyczą zdarzeń i słów dawno minionych. Będące przedmiotem naszych rozważań zagadnienie jest jednak żywe. Co i raz odnajdywane są nowe wątki, nowe fakty i słowa zapisane w świętych księgach natchnionych. Nie brak jednak również dowodów naukowych. Mam na myśli cuda eucharystyczne. 

Oto dwa dni temu obejrzałem emitowany w telewizji Trwam film z 2020 r. pt. „Najświętsze Serce”.

To poruszający film z 2020 roku w reżyserii Sabriny i Stevena Gunnellów. Produkcja łączy elementy fabularne z dokumentalnymi, opowiadając o historii kultu Najświętszego Serca Jezusa oraz o objawieniach św. Małgorzaty Marii Alacoque. 

W filmie, w części dokumentalnej poświęconej naukowym badaniom nad Hostiami, które w niewytłumaczalny sposób zmieniły się w ludzką krew i ciało, przedstawiono jak niezależni patolodzy i kardiolodzy badający próbki z różnych miejsc na świecie (m.in. z Lanciano, Buenos Aires, a w Polsce z Sokółki i Legnicy) konsekwentnie dochodzili do tych samych wniosków medycznych:

Badana tkanka to zawsze fragment ludzkiego mięśnia sercowego (lewej komory serca). Kawałek ciała zachowuje się tak, jakby pochodził ze zranionego, wciąż żywego serca (tkanka wykazuje cechy życia w momencie badania).
 
Struktura włókien mięśniowych wskazuje na to, że serce należało do żywego człowieka w stanie głębokiej agonii, skrajnego zranienia i ciężkiego stresu (takiego, jaki towarzyszy m.in. biczowaniu i ukrzyżowaniu).

Lekarze badający świeże próbki (np. prof. Franco Serafini czy dr Ricardo Castañón) podkreślają, że białe krwinki i struktura komórek zachowywały się tak, jakby zostały pobrane od żyjącego organizmu, a nie z martwych zwłok – mimo że Hostie przechowywano wcześniej przez tygodnie lub miesiące w wodzie.

Naukowcy badający cuda eucharystyczne (np. w Lanciano czy Buenos Aires) podkreślają, że badają tkankę utrwaloną w tym konkretnym, ułamku sekundy umierania. 

 W filmie padają następujące słowa jednego z naukowców badających Hostię: „To żywa tkanka mięśnia sercowego w stanie agonii”.
Uwaga: Film jest dostępny w sprzedaży na www.rafaelfilm.pl

Te świadectwa kardiologów przeczą stanowisku patomorfologów, przedstawionemu w artykule ks. prof. Andrzeja Zwolińskiego, teologa i socjologa, kierownika Katedry Katolickiej Nauki Społecznej w Uniwersytecie Papieskim JP II w Krakowie, pt. „Męka Jezusa”, z marcowego numeru miesięcznika „Egzorcysta”, nr 3/2021, o którym wspominam w części 3 Rozważań.
                                                                                             

                                                                                                       ***

Wziąwszy pod uwagę przytaczane przeze mnie w Rozważaniach słowa Jezusa skierowane do św. siostry Faustyny, św. Katarzyny ze Sieny, św. Ojca Pio, polskiej mistyczki Alicji Lenczewskiej, oraz znane przypadki cudów eucharystycznych, nie mogę powstrzymać się od konstatacji, że oto Pan Jezus na przestrzeni wieków coś nam-ludziom usiłuje przekazać! Co? Prawdę o swojej śmierci! A my, trwając w bezrefleksyjnym, „betonowym” uporze wynikającym z absurdalnego posłuszeństwa wobec błędnej interpretacji wydarzeń na Golgocie dokonanej przez ich świadków (łącznie ze św. Janem Ewangelistą), a później przez egzegetów, ignorujemy te sygnały od Pana Jezusa, liczne fakty, poszlaki i słowa zawarte w Piśmie Świętym.

To doprawdy niepojęte!

Podsumowując, co ważne, autor Rozważań na temat tajemnicy śmierci Jezusa na bieżąco czyta Pismo Święte, nie można więc wykluczyć, iż w bliżej nieokreślonej przyszłości pojawią się kolejne wątki, jak chociażby słowa zawarte w: (Za 12, 10) czy też (Ap 1, 5 – 8).

Na zakończenie wypada podkreślić jedno:

Teza, że Pismo Święte jest dziełem zarówno Ducha Świętego, jak i człowieka, jest wprawdzie fundamentem katolickiej teologii natchnienia (inspiracji) i odnosi się ona do tzw. podwójnego autorstwa Biblii, to jednak wobec  stwierdzonego już dzisiaj faktu pewnych błędów i nieścisłości zawartych w Piśmie Świętym, słowa te należy rozumieć ze wszelkimi ich konsekwencjami (tu, błędne stwierdzenie św. Jana Ewangelisty : „9 33 Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł,…” (J 19, 33). Nie bez znaczenia pozostaje również kwestia różnych tłumaczeń oryginału.

Warszawa, dnia 14 kwietnia 2026r. (poprawki i uzupełnienia naniesione dnia 9 lipca 2026r.)

PS.

Oto komentarz @Stykulis pod moim wczorajszym tekstem.

Stykulis8 lipca 2026, 19:09
10
Zastanawiales sie jak Twoje  rozumowanie ma sie gdy dodamy slowa Jezusa , DZIŚ bedziesz ze mną w raju " które skierował do łotra na krzyżu?
Odpowiedz

Obiecałem Blogerowi odpowiedzieć w dzisiejszej notce (wczorajszą moją odpowiedź cenzor wywalił, bo to był komentarz)

Odpowiadam więc:

Należy rozróżniać dwa światy: świat ziemski i wieczność. W świecie ziemskim istnieje czas („DZIŚ”), w wieczności czas nie istnieje („będziesz ze mną w raju”). Więc…

Natomiast, co mi przyszło dwa dni temu do głowy:

Zwrot: „będziesz ze mną w raju” oznacza moim zdaniem, że Jezus komunikuje, że zabierze ze sobą z tego świata „dobrego łotra” (umrą mniej więcej w tym samym momencie). I tak rzeczywiście się stało! „Dobry łotr” skonał przez połamanie goleni,  Jezus zaś niemal w tym samym momencie, przez uderzenie włócznią. 

Pozdrawiam:)

                                                        

eri
O mnie eri

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Rozmaitości