eri eri
72
BLOG

Śmierć Pana Jezusa - wypłynęła czy wytrysnęła?

eri eri Rozmaitości Obserwuj notkę 14

Znamienną ciekawostką jest fakt zmiany, niewielkiej acz być może istotnej z punktu widzenia naszych rozważań o tajemnicy śmierci Jezusa, tekstu modlitwy odmawianej po Koronce do Miłosierdzia Bożego. Zgodnie z moimi informacjami, zmiana ta została dokonana około jednego roku temu.

Oto, co podaje obecnie na ten temat sztuczna inteligencja:

Przegląd od AI

Na koniec Koronki do Bożego Miłosierdzia mówi się trzykrotnie: „Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem”, a następnie można dodać: „O Krwi i Wodo, któraś wytrysnęła z Najświętszego Serca Jezusowego jako zdrój Miłosierdzia dla nas – Ufamy Tobie!” i na koniec „Jezu, ufam Tobie!”. Po tych modlitwach wykonuje się znak krzyża, mówiąc: "W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.". 

Przegląd od AI

Po odmówieniu Koronki do Miłosierdzia Bożego tradycyjnie odmawia się trzykrotnie wezwanie: 
"Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem". Zazwyczaj dodaje się również: "O Krwi i Wodo, któraś wypłynęła z Serca Jezusowego jako zdrój miłosierdzia dla nas, ufamy Tobie" oraz "Jezu, ufam Tobie". 
PS. W obu tekstach zamieszczonych w Internecie, użyto różnych czcionek.

Jak widzimy, pierwotnie używane słowo „wytrysnęła”, zastąpione zostało słowem „wypłynęła”!

Natomiast ogląd tekstów źródłowych przedstawia się następująco:

1. Dzienniczek S. Faustyny nie zawiera tej modlitwy. Jedynie w pkt. 848 figuruje fragment: „Póki czas, niech uciekają [się] do źródła miłosierdzia mojego, niech korzystają z krwi i wody, która dla nich wytrysła (Dz. 848). Fragment ten jest obecny w jednakowej postaci w wydaniu z 1993r jak i z ostatnich lat.  

2. Z kolei w „Przewodniku modlitw”autorstwa ks. Dr. Jamesa Socias oraz ks. Dr. Jana O’Dogherty; Kraków -Ząbki 2008 WydAA Kraków, tłum z oryginału " Handbook of prayers" Copyright by Midwest Theological Forum.  Woodridge, Illinois 2007, również użyto w Modlitwie słowa „wytrysnęła” (s 424).

3.W Ewangelii św. Jana (w różnych językach i wydaniach) użyto zaś sformułowania: „… natychmiast wypłynęła krew i woda” (J. 19, 34) 

4. W marcowym numerze miesięcznika „Egzorcysta” (nr 3/2021), ukazał się tekst ks. prof. Andrzeja Zwolińskiego, teologa i socjologa, kierownika Katedry Katolickiej Nauki Społecznej w Uniwersytecie Papieskim JP II w Krakowie, pt. „Męka Jezusa”. (powoływałem się już w moich Rozważaniach na ten artykuł)

Autor wspomina tu o wizji. bł. s. Anny Katarzyny Emmerich. Konkretnie, przytacza opis owej wizji, dotyczący żołnierza rzymskiego, który włócznią przebił bok Jezusa:

„Gdy Kassius wyciągnął ostrze, wówczas z szerokiej rany prawego boku Jezusa wypłynął obfity strumień krwi i wody.”

Ciekawostka polega na tym, że w oryginale opis owej wizji wygląda nieco inaczej:

„Gdy następnie włócznię nagle wyciągnął, buchnął z szerokiej rany prawego boku obfity strumień krwi i wody…”. „Pasja według objawień bł. Anny Katarzyny Emmerich”, Kraków  2014; s. 329

Rzuca się w oczy różnica. W wersji oryginalnej pada słowo „buchnął” a w wersji ks. Andrzeja Zwolińskiego (jak zapewnia autor, ma to być opis owej wizji) użyto słowa „wypłynął”.

Najwyraźniej coś jest na rzeczy…

W dniu 10-tym marca 2026r. natrafiłem na tekst autorstwa księży Sercan, do którego link podaję poniżej.

https://duchowosc.scj.pl/misterium-przebitego-boku-chrystusa--j-19-31-37-

Ku memu zaskoczeniu i satysfakcji tekst ten jest uboższą wprawdzie ale jednak, analizą wydarzeń, ich skutków i znaczenia, które stały się przedmiotem również moich niniejszych rozważań.

Punkt wyjścia w tym tekście jest tradycyjny tzn. moment śmierci Jezusa nastąpił, tak jak to się powszechnie przyjmuje. Skutkiem tego, tłumaczenie np. proroctwa: „Kość Jego nie będzie złamana” jest dosyć powierzchowne i moim zdaniem nie przekonujące. Jednak niektóre elementy rozważań są styczne z moimi i w ten sposób je potwierdzają. Przedmiotem analizy jest męka Jezusa (kwestia rezygnacji z łamania goleni), rzekomy moment śmierci oraz przebicie Serca Jezusa, opisane w Ewangelii św. Jana (podobnie jak w przypadku moich rozważań). 

Omawiając tekst księży Sercan, skupię się na kwestii zasygnalizowanej powyżej tzn. użytych określeń „wypłynęła” oraz „wytrysnęła”.

Odnosząc się do wersetu 34 z Jana, autor analizy przywołuje oryginalne wyrażenie, tłumaczone w Ewangelii Janowej jako „natychmiast wypłynęła”. Jest to słowo  evxh/lqen.  

Przegląd od AI

Termin 
evxh/lqen (zapisywany greką jako ἐξῆλθεν – eksēlthen) to forma czasownika ekserchomai (ἐξέρχομαι), która w grece biblijnej (Nowy Testament) oznacza „wyszedł”, „wyszedł na zewnątrz” lub „wypłynął”.

Słowo to, co ważne, podkreśla nagłość działania lub fizyczne przemieszczenie się na zewnątrz. 

Potwierdzenie owej „nagłości działania” odnajdujemy w poniższym zwrocie użytym przez Jezusa: „stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu” (J 4,14).- patrz poniższy fragment:

„Począwszy od średniowiecza[15] chrześcijańska myśl odkryła w omawianym tekście fundamenty kultu związanego z Najświętszym Sercem Pana Jezusa[16]. Jednak kult Serca Jezusowego w oparciu o fragment Ewangelii św. Jana (19,31-37) nie znalazł wielu zwolenników wśród egzegetów. Nasz tekst należy zatem interpretować w świetle Ewangelii Janowej. Woda, która wypłynęła z boku Ukrzyżowanego, odsyła nas do słów samego Jezusa, które ewangelista interpretuje jako zapowiedź Ducha Świętego: „W ostatnim zaś, najbardziej uroczystym dniu święta, Jezus stojąc zawołał donośnym głosem: „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije! (…) A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego; Duch bowiem jeszcze nie był dany, ponieważ Jezus nie został jeszcze uwielbiony” (J 7,37.39). Tego typu symbolika była już sugerowana w kontekście spotkania Jezusa z Samarytanką: „Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu” (J 4,14). Także znaczącym tekstem, związanym z darem Ducha, jest J 16,7: „Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was”. Jezus umierając na krzyżu, przekazał swego Ducha (por. J 19,30)[17]. Interpretację tę potwierdza w naszym tekście ścisła więź między wersetami: 28; 30; oraz 34. Zauważa się w nich tematyczną kontynuację: pragnienie Jezusa (w. 28), dar Ducha (w. 30) i wodę będącą symbolem tego daru (w. 34)[18]. Dar ten, który prorocy zapowiadali na koniec czasów (por. Jr 31,33; Ez 36,25-27), jest rzeczywistością dostępną, obecną, z chwilą, gdy Syn przeszedł do Ojca.”

W świetle powyższego, można zaryzykować stwierdzenie, że antagonizm pomiędzy użytym u Jana wyrażeniem „wypłynęła” a użytym we wskazanych źródłach wyrażeniu „wytrysnęła”, jest pozorny!

Ponadto u Jana, użyte wyrażenie należy odczytywać całościowo, a brzmi ono: „natychmiast wypłynęła…” Jest to wyrażenie dynamiczne! Sugeruje istnienie ciśnienia w Sercu Jezusa!

Podobnie  dynamicznie brzmi wyrażenie z opisu objawienia bł. Anny Katarzyny Emmerich: „buchnął z szerokiej rany prawego boku obfity strumień krwi i wody, oblewając zbawieniem i łaską jego podniesione do góry oblicze” (Pasja, Kraków 2014, s.329)

Tym czasem, jak uczy wiedza z anatomii i fizjologii, ciśnienie krwi w sercu oraz w całym układzie krążenia z chwilą śmierci spada do zera! (A jak jest w przywołanym przeze mnie objawieniu stygmatyzacyjnym św. Ojca Pio?)

W ogóle, szczegółowy opis ostatnich chwil Męki Jezusa zawarty w objawieniu bł. Anny Katarzyny Emmerich, wskazuje na istnienie ciśnienia krwi i wody w sercu i boku  Jezusa w chwili przebicia włócznią. Gdyby tego ciśnienia nie było (zerowe) krew i woda z Serca Jezusa nie zdołałaby oblać twarzy setnika oddalonego przecież od krzyża prawie na długość włóczni, lecz spłynęłaby swobodnie na jego tors (pod warunkiem, że byłaby w stanie ciekłym, co wyklucza wiedza medyczna).

Przywołany powyżej tekst księży Sercan: 

https://duchowosc.scj.pl/misterium-przebitego-boku-chrystusa--j-19-31-37-

zawiera analizę i wykładnię utrwalonych przez św. Jana Ewangelistę na piśmie ostatnich chwil życia Jezusa (J 19, 28 – 37). W pełni wyjaśnia zawarte fakty i nieprzypadkową formę ich opisu. Wszystko, mniej lub bardziej pasuje do przedstawionej sekwencji wydarzeń mimo, jak twierdzę, przyjęcia fałszywego założenia, opartego na mylnym odczytaniu przez autora-naocznego świadka, obserwowanego przebiegu wydarzeń co do momentu śmierci Jezusa.

I tak:

1.    W kwestii nie połamania Jezusowi goleni.

„Chcąc zabrać ciała z krzyża było rzeczą konieczną, aby ukrzyżowani zakończyli już swoje życie. Stąd też podjęto decyzję, aby zastosować wobec nich crurifragium, czyli łamanie goleni (por. w. 31).” I dalej,

„W kontekście św. Jana domaganie się usunięcia ciał z krzyża mogło wypływać nie tylko z pragnienia zachowania Prawa, lecz także z innego powodu. Żydzi nie chcieli, aby przechodzący czytali napis Piłata, umieszczony wbrew ich woli: „Król Żydowski” (J 19, 19)” I dalej,

„Chociaż krzyż Jezusa zajmował pozycję centralną (por. J 19,18), żołnierze odpowiedzialni za ukrzyżowanie zwrócili się do Niego jako ostatniego. W ten sposób cała uwaga koncentruje się na Tym, który już umarł (por. Mk 15,44), dlatego nie było potrzeby, aby łamano Mu kości (por. w. 33)”

Nasuwa się tutaj jednak pytanie, czy w powyższym kontekście fakt nie połamania Jezusowi goleni byłby aż tak istotny, by został ujęty w najbardziej tajemnicze proroctwo Starego Testamentu? To samo pytanie dotyczy drugiego proroctwa: „Zobaczą kogo przebodli”. 

Natomiast w mojej koncepcji, te proroctwa dotyczą wydarzeń o kapitalnym znaczeniu. Wydarzeń, które układają się w całą sekwencję przyczynowo skutkową.

2.    W kwestii przebicia włócznią boku i Serca Jezusa.

„Następnie czytamy, że jeden z żołnierzy przebił Jezusowi bok. Nie był to cios łaski, ale chęć upewnienia się, że rzeczywiście umarł. Czasownik nu,ssw (nysso) nie ma znaczenia „otworzyć”[6], lecz „przebić”.” – Właśnie! Przebić! Ja w swoich rozważaniach  pisałem w tym kontekście o zamiarze ewentualnym bądź bezpośrednim Kassiusa. 

Co rzuca się w oczy? Naciągany z logicznego punktu widzenia powód: „Chęć upewnienia się!”. W konsekwencji, odrzucenie mojej wizji (cios zadany z powodu współczucia dla umęczonego Jezusa), to pójście na łatwiznę! Ale przy janowym wskazaniu momentu śmierci Jezusa – powód jedyny możliwy! Trzeba jednak w takim razie bezkrytycznie wierzyć relacji św. Jana Ewangelisty, a ignorować wszystkie dowody i poszlaki, które ja przedstawiłem w swych rozważaniach. 

Z drugiej strony, przyjęcie mojego twierdzenia o omdleniu Jezusa, popartego przecież wieloma faktami i poszlakami z przywołanych objawień i nie tylko, wskazuje na ten odrzucony powód zachowania się setnika jako słuszny, który jest również w tej sytuacji jedynym możliwym.
Inne poszlaki, świadczące za moją wersją wydarzeń (serce żywe, bijące) omówiłem powyżej. 


eri
O mnie eri

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Rozmaitości