eri eri
168
BLOG

Śmierć Pana Jezusa - A byla to czwarta po poludniu!

eri eri Rozmaitości Obserwuj notkę 13

Według interpretacji ewangelicznych zapisów (Mt 27, 45-50; Mk 15, 33-37; Łk 23, 44-46) dokonanej przez egzegetów i powielanej przez Kościół, Jezus Chrystus umarł około godziny 15:00 (w piątek, w trakcie przygotowań do święta Paschy). 

Ewangelie synoptyczne (Mateusza, Marka i Łukasza) podają spójną oś czasu opartą na ówczesnym systemie rzymsko-żydowskim: 

Ok. 9:00 rano („godzina trzecia”) – Jezus zostaje przybity do krzyża.
Ok. 12:00 w południe („godzina szósta”) – nad całą ziemią zapada całkowita, trzygodzinna ciemność.
Ok. 15:00 („godzina dziewiąta”) – Jezus wypowiada słowa z Psalmu 22 („Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?”), woła donośnym głosem i umiera. 

Skąd w ogóle wzięła się godzina trzecia po południu (15:00) jako moment śmierci Jezusa? 

Przyjęto po prostu fałszywe założenie o momencie śmierci Jezusa będące subiektywną, błędną interpretacją zdarzeń kosmicznych i nadprzyrodzonych oraz zachowań Pana Jezusa obserwowanych przez świadków Jego Męki (omdlenie poczytano za zgon) a następnie szukano w Piśmie Świętym jego potwierdzenia. Oto co znalazłem w Internecie:

https://www.nastrazy.pl/archiwum/2001_2_03.htm

Konkluzja tego tekstu, mimo szczegółowych wywodów sprowadza się do jednego:

„…W czasach Pana Jezusa zabijano baranka paschalnego między godziną 3 a 5 po południu.” 

Tylko to jest pewne! Bowiem stwierdzenie:

„Jeżeli wieczorne spalanie kadzidła miało miejsce o godzinie trzeciej po południu to należy wnioskować, że była to również właściwa pora zabijania baranka paschalnego.”,

w świetle zdania wcześniejszego jest czystą spekulacją!

I w konsekwencji, w poniższym fragmencie zalinkowanego  tekstu:

„… Jednak, gdy uważnie przeczytamy u ewangelistów opis śmierci naszego Pana, to zauważymy, że Jezus umarł dokładnie o tej porze, gdy zabijano baranka paschalnego: „A około dziewiątej godziny zawołał Jezus głosem wielkim, mówiąc: Eli, Eli, Lama Sabachtani! to jest, Boże mój! Boże mój! czemuś mię opuścił? Tedy niektórzy z tych, co tam stali, usłyszawszy to, mówili: Elijasza ten woła. A zarazem bieżawszy jeden z nich, wziął gąbkę, i napełnił ją octem, a włożywszy na trzcinę, dał mu pić. A drudzy mówili: Zaniechaj; patrzajmy, jeźli przyjdzie Elijasz, aby go wybawił. Ale Jezus zawoławszy po wtóre głosem wielkim, oddał ducha” – Mat. 27:46-50.”,

pierwsze zdanie-wniosek jest słuszne! Jednak wnioski wyciągnięte z cytatu Mateusza (27, 46-50) już nie! 


PS. „Na Straży” to wydawnictwo Zrzeszenia Wolnych Badaczy Pisma Świętego - swego rodzaju sekty (mają swoje zbory). Jednak w analizowanym, zalinkowanym  tekście przedstawili, powołując się na Pismo, sposób (nieuprawniony jednak) prowadzący do ustalenia godziny trzeciej po południu, jako godziny zabijania baranka paschalnego i w konsekwencji godziny (nieprawidłowej) śmierci Jezusa.
Uwaga: Przepisy obchodzenia żydowskiego święta Paschy zawarte są w XII rozdziale Księgi Wyjścia, nie Księgi Rodzaju!

Zastanówmy się teraz nad słowami Jezusa skierowanymi do św. siostry Faustyny w sprawie godziny Miłosierdzia Jego, czyli godziny trzeciej.
 

 „O trzeciej godzinie błagaj mojego miłosierdzia, szczególnie dla grzeszników, i choć przez krótki moment zagłębiaj się w mojej męce, szczególnie w moim opuszczeniu w chwili konania. Jest to godzina wielkiego miłosierdzia dla świata całego. Pozwolę ci wniknąć w mój śmiertelny smutek; w tej godzinie nie odmówię duszy niczego, która mnie prosi przez mękę moją (Dz. 1320).” 
     

„Przypominam ci córko moja, że ile razy usłyszysz, jak zegar bije trzecią godzinę, zanurzaj się cała w miłosierdziu moim, uwielbiając i wysławiając je; wzywaj jego wszechmocy dla świata całego, a szczególnie dla biednych grzeszników, bo w tej chwili zostało na oścież otwarte dla wszelkiej duszy. W godzinie tej uprosisz wszystko dla siebie i dla innych; w tej godzinie stała się łaska dla świata całego - miłosierdzie zwyciężyło sprawiedliwość. Córko moja, staraj się w tej godzinie odprawiać drogę krzyżową, o ile ci na to obowiązki pozwolą; a jeżeli nie możesz odprawić drogi krzyżowej, to przynajmniej wstąp na chwilę do kaplicy i uczcij moje serce, które jest pełne miłosierdzia w Najświętszym Sakramencie; a jeżeli nie możesz wstąpić do kaplicy, pogrąż się w modlitwie tam, gdzie jesteś, chociaż przez króciutką chwilę, Żądam czci dla miłosierdzia mojego od wszelkiego stworzenia, ale od ciebie najpierw, bo  dałem ci najgłębiej poznać tę tajemnicę. (Dz. 1572).” 
 

W którym miejscu tych dwóch swych wypowiedzi, Jezus mówi o swojej śmierci, która by miała nastąpić o godzinie 15:00?

Słowa ujęte w Dz. 1320 odnoszą się do godziny, w której padają pamiętne słowa Jezusa, wskazane przez Akwinatę jako cezura spełnienia Ofiary (cierpienia). Ale nie zgonu! A jest to godzina trzecia! Godzina otwierającego się Miłosierdzia konającego – tak! ale jeszcze żywego Serca Jezusa! W tym momencie Jezus traci przytomność!

Cezura spełnienia Ofiary wskazana przez Akwinatę (godzina trzecia) została wskazana również przez Jezusa w słowach: „bo w tej chwili (miłosierdzie Jezusa) zostało na oścież otwarte dla wszelkiej duszy.” Przecież to właśnie spełnienie Ofiary otwiera Miłosierdzie Jezusa. Nie Jego śmierć. Pisałem o tym wcześniej w swych Rozważaniach. Śmierć przez przebicie Serca włócznią powoduje wywołanie zewnętrznego znaku Łaski Ofiaray (wytryskająca krew) i Odkupienia (wytryskająca woda).

Jak mogło dojść do takich zagmatwanych różnic? Otóż, co powtórzę po raz kolejny, słowa czterech Ewangelistów o „oddaniu ducha” Bogu Ojcu (dlaczego „ducha” z małej litery?), zostały błędnie odczytane przez egzegetów. Innego wytłumaczenia nie ma! To nie duszę oddał Jezus Ojcu, lecz Ducha swego! Jako Ofiarę przebłagalną za grzechy człowieka, Ogołocił się dla nas z boskości całkowicie!. Samemu stając się grzechem! 

„…abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą". A w jaki sposób stajemy się w Jezusie sprawiedliwością Bożą? Poprzez wskrzeszenie Go przez Ojca!

A wcześniej przez fakt, że Ojciec zwrócił Mu Ducha! I w konsekwencji, Jezus posłany w postaci człowieka upadłego i poddanego śmierci z powodu grzechu, dla nas grzechem uczyniony, choć nie znał grzechu, zostaje zabity nie przez grzech, lecz z miłości. Jego śmierć nie była więc karą a wyzwoleniem! (Nie bez znaczenia w tym kontekście, moim zdaniem, pozostaje również fakt, iż Jezusowi nie połamano goleni)

W marcowym numerze miesięcznika „Egzorcysta” (nr 3/2021), ukazał się tekst ks. prof. Andrzeja Zwolińskiego, teologa i socjologa, kierownika Katedry Katolickiej Nauki Społecznej w Uniwersytecie Papieskim JP II w Krakowie, pt. „Męka Jezusa”.

Mnie osobiście, w przytoczonym tekście ks. profesora, zastanowił jeden fragment:

„Według wizji bł. s. Anny Katarzyny Emmerich był nim 25-letni żołnierz, podoficer o imieniu Kassius, a po chrzcie zwany Longinusem. Był energiczny i przywiązywał dużą wagę do wszelkich procedur. Podjechał on konno pod krzyż i oburącz z wielką siłą wbił swą włócznię w zapadnięty i naprężony bok Jezusa. Włócznia przebiła serce Zbawiciela, a nawet wyszła lewym bokiem. Gdy Kassius wyciągnął ostrze, wówczas z szerokiej rany prawego boku Jezusa wypłynął obfity strumień krwi i wody. Oblał on wzniesione oblicze Kassiusa, uzdrawiając go i obdarowując łaską. A on natychmiast zeskoczył z konia, upadł na kolana i, bijąc się w piersi, głośno wobec wszystkich zebranych wyznał bóstwo Jezusa oraz oddał Mu chwałę. Nawet obecni tam żołnierze byli wzruszeni i padli na kolana. Wszystko to miało się dziać tuż po godzinie czwartej, gdy Józef z Arymatei i Nikodem uzyskali już zgodę Piłata na odebranie ciała Jezusa. Była to godzina, o której zabijano baranki paschalne (podkr. moje)”.
   

Zwracam uwagę na ostatnie zdanie i jego kontekst:

Kassius, jak wynika z opisu wizji s. Emmerich, przebił bok i serce Jezusa, tuż po godzinie czwartej. A „była to godzina, o której zabijano baranki paschalne”. Nie muszę chyba przypominać, iż właśnie baranek paschalny jest figurą Jezusa!

Cóż mi pozostaje stwierdzić na zakończenie? Otóż, wobec dowodów i poszlak tutaj przedstawionych orzec należy, że śmierć Jezusa zadana uderzeniem włóczni w serce, nastąpiła rzeczywiście w godzinie kiedy zabijano baranki paschalne ale była to godzina czwarta po południu! 



eri
O mnie eri

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Rozmaitości