eri eri
152
BLOG

Śmierć Jezusa - Niepodważalne współczesne dowody błędów egzegetów.

eri eri Rozmaitości Obserwuj notkę 22

Ponownie poruszam kwestię cudów Eucharystycznych. Tym razem tekst ubogaciłem w logiczne wnioski i uzasadniłem je.

Zapraszam do lektury! Zachęcam do komentarzy! Dla mnie są bardzo cenne.


Przedstawione do tej pory dowody, poszlaki oraz logiczne rozumowanie z nich wyprowadzone, dotyczą zdarzeń i słów dawno minionych. Będące przedmiotem naszych rozważań zagadnienie jest jednak żywe. Co i raz odnajdywane są nowe wątki, nowe fakty i słowa zapisane w świętych księgach natchnionych. Nie brak jednak również dowodów naukowych. Mam na myśli cuda eucharystyczne. 

Oto kilka dni temu obejrzałem emitowany w telewizji Trwam film z 2020 r. pt. „Najświętsze Serce”.

To poruszający film z 2020 roku w reżyserii Sabriny i Stevena Gunnellów. Produkcja łączy elementy fabularne z dokumentalnymi, opowiadając o historii kultu Najświętszego Serca Jezusa oraz o objawieniach św. Małgorzaty Marii Alacoque. 

W filmie, w części dokumentalnej poświęconej naukowym badaniom nad Hostiami, które w niewytłumaczalny sposób zmieniły się w ludzką krew i ciało, przedstawiono jak niezależni patolodzy i kardiolodzy badający próbki z różnych miejsc na świecie (m.in. z Lanciano, Buenos Aires, a w Polsce z Sokółki i Legnicy) konsekwentnie dochodzili do tych samych wniosków medycznych:
Badana tkanka to zawsze fragment ludzkiego mięśnia sercowego (lewej komory serca). Kawałek ciała zachowuje się tak, jakby pochodził ze zranionego, wciąż żywego serca (tkanka wykazuje cechy życia w momencie badania).
 
Struktura włókien mięśniowych wskazuje na to, że serce należało do żywego człowieka w stanie głębokiej agonii, skrajnego zranienia i ciężkiego stresu (takiego, jaki towarzyszy m.in. biczowaniu i ukrzyżowaniu).

Lekarze badający świeże próbki (np. prof. Franco Serafini czy dr Ricardo Castañón) podkreślają, że białe krwinki i struktura komórek zachowywały się tak, jakby zostały pobrane od żyjącego organizmu, a nie z martwych zwłok – mimo że Hostie przechowywano wcześniej przez tygodnie lub miesiące w wodzie.

Naukowcy badający cuda eucharystyczne (np. w Lanciano czy Buenos Aires) podkreślają, że badają tkankę utrwaloną w tym konkretnym, ułamku sekundy umierania. 
 

W filmie padają następujące słowa jednego z naukowców badających Hostię: „To żywa tkanka mięśnia sercowego w stanie agonii”. I dodaje: „Mamy więc dzisiaj dowód, że Jezus naprawdę żyje!”

Czy jednak tylko to jest cudami Eucharystycznymi udowodnione?

Jezus Zmartwychwstały!

Trzykrotnie po Zmartwychwstaniu Jezus ukazał się uczniom. Jego ciało było odmienione: „Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte (…) przyszedł Jezus, stanął pośrodku(…) (J 20, 19). Jednak ciało Jego zachowało rany zadane na krzyżu (jedynie te): „Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż {ją} do mego boku(…)” (J 20, 27). 

Zastanówmy się więc, czy Jezus Zmartwychwstały to: 

1.    Ożywiony trup? Nie! To nie ZOMBI! Nie nosi śladów pośmiertnego zepsucia ciała.

2.    Uzdrowiony trup? Nie! Pozostały rany zadane za życia, i serce jest nadal chore.

Więc kto?

Otóż Jezus Zmartwychwstały to żywy człowiek posiadający ciało przywrócone do stanu za życia! Świadczy o tym ów stan agonii Jego serca, spowodowany zadanymi torturami. 

Ale przecież Jego serce jest zranione! Żywe ale zranione!

I to właśnie jest współczesnym, niezaprzeczalnym dowodem, że cios włócznią zadano żywemu Jezusowi!

Widzimy więc, że naukowcy wyciągnęli całkowicie błędne, a już z pewnością niepełne wnioski z wyników badań Hostii. I te wnioski poszły w zła stronę!

Znowu więc błąd logiczny! Podobnie jak w przypadku błędnego odczytania kosmicznych, nadprzyrodzonych zjawisk jako skutku rzekomej śmierci Jezusa, a Jego słów jako tej śmierci potwierdzenie.

Uwaga: Film jest dostępny w sprzedaży na www.rafaelfilm.pl

Te przedstawione moje spostrzeżenia związane z wynikami badań nad cudami Eucharystycznymi przeczą stanowisku patomorfologów, przedstawionemu w artykule ks. prof. Andrzeja Zwolińskiego, teologa i socjologa, kierownika Katedry Katolickiej Nauki Społecznej w Uniwersytecie Papieskim JP II w Krakowie, pt. „Męka Jezusa”, z marcowego numeru miesięcznika „Egzorcysta”, nr 3/2021, o którym wspominam wcześniej w moich  Rozważaniach, którzy to patomorfolodzy twierdzą, że Jezus w momencie przebicia włócznią już nie żył.
                                                                                                       ***
Wziąwszy pod uwagę przytaczane przeze mnie w Rozważaniach słowa Jezusa skierowane do św. siostry Faustyny, św. Katarzyny ze Sieny, św. Ojca Pio, polskiej mistyczki Alicji Lenczewskiej, oraz znane przypadki cudów eucharystycznych, nie mogę powstrzymać się od konstatacji, że oto Pan Jezus na przestrzeni wieków coś nam ludziom usiłuje przekazać! 

Co? Prawdę o swojej śmierci! Podpowiada nam, że zbłądziliśmy. Że nasze interpretacje i wnioski poszły w błędnym kierunku! A my nadal, trwając w bezrefleksyjnym, „betonowym” uporze wynikającym z absurdalnego posłuszeństwa wobec tej błędnej interpretacji wydarzeń na Golgocie dokonanej przez ich świadków (łącznie ze św. Janem Ewangelistą), a później przez egzegetów, ignorujemy te sygnały od Pana Jezusa, liczne fakty, poszlaki i słowa zawarte w Piśmie Świętym.

To doprawdy niepojęte!

Podsumowując, co ważne, autor Rozważań na temat tajemnicy śmierci Jezusa na bieżąco czyta Pismo Święte, nie można więc wykluczyć, iż w bliżej nieokreślonej przyszłości pojawią się kolejne wątki, jak chociażby słowa zawarte w: (Za 12, 10) czy też (Ap 1, 5 – 8).

Na zakończenie wypada podkreślić jedno:

Teza, że Pismo Święte jest dziełem zarówno Ducha Świętego, jak i człowieka, jest wprawdzie fundamentem katolickiej teologii natchnienia (inspiracji) i odnosi się ona do tzw. podwójnego autorstwa Biblii, to jednak wobec  stwierdzonego już dzisiaj faktu pewnych błędów i nieścisłości zawartych w Piśmie Świętym, słowa te należy rozumieć ze wszelkimi ich konsekwencjami (tu, błędne stwierdzenie św. Jana Ewangelisty : „ Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł,…” (J 19, 33). 

eri
O mnie eri

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Rozmaitości