Jak u Hitchckocka -najpierw wybuch wulkanu a potem....
Cały kraj obiegła elektryzująca wieść o "bulu" w trakcie harakiri Prezydenta. Wszyscy domorośli politolodzy i psycholodzy wzięli sie za analize umysłu i stanu psychofizycznego obecnie paujacego Prezydenta.
Zaraz potem niejako przy okazji wyszło na jaw, ze były premier tez ma na sumieniu podobną zbrodnie ,ktorą popełnił był dawniej na jakiejś stołówce. Krew zastyga w żyłach teraz juz wszystkich Polakow.
Jakby emocji było mało, po jakimś czasie wychodzi na jaw , ze nie....ze premier nie popełnił błedu, ze to ogonek od "y" ze słowa "miły" tak dziwnie sie ułożył...i jakoś tak niefortunnie , ze tym od Komorowskiego wydaje sie ,ze to "obiat" nie "obiad"... Uff...jakie szczescie...jak dobrze ...
...Jak dobrze ,ze to tylko ten ogonek od "y"...


Komentarze
Pokaż komentarze (24)